KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Na taki wynik Ana Konjuh czekała cztery lata. Turniej w Stambule już bez Darii Kasatkiny

Ana Konjuh poradziła sobie z kolejną rywalką w turnieju WTA 250 w Stambule. Chorwatka po czterech latach wystąpi w ćwierćfinale zawodów głównego cyklu. Odpadła Rosjanka Daria Kasatkina.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Ana Konjuh PAP/EPA / RHONA WISE / Na zdjęciu: Ana Konjuh

Mecze Igi Świątek oraz Magdy Linette oglądaj w CANAL+ oraz w serwisie canalplus.com

Niedawno Ana Konjuh (WTA 241) z bardzo dobrej strony pokazała się w Miami. Doszła do 1/8 finału, a po drodze odprawiła Madison Keys i Igę Świątek. W Stambule Chorwatka ma za sobą dwa mecze. Najpierw wyeliminowała Włoszkę Sarę Errani. W środę pokonała 6:1, 6:4 Qiang Wang (WTA 50).

W ciągu 80 minut Konjuh obroniła sześć z ośmiu break pointów i wykorzystała pięć z 10 szans na przełamanie. Chorwatka odbudowuje formę po poważnych problemach zdrowotnych (cztery operacje łokcia, przepuklina kręgosłupa i skręcona kostka). Była 20. rakieta globu osiągnęła pierwszy ćwierćfinał w WTA Tour od sierpnia 2017 roku (Stanford).

Kolejną rywalką Konjuh będzie Marta Kostiuk (WTA 85), która wygrała 6:3, 7:5 z Darią Kasatkiną (WTA 37) po 94 minutach. W drugim secie Rosjanka z 0:4 wyrównała na 5:5 po obronie piłki meczowej. Ukrainka zaliczyła przełamanie na 6:5, a w 12. gemie odparła pięć break pointów, by zakończyć spotkanie za trzecim meczbolem.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: głośno o 12-latku. Zwróć uwagę na jego technikę

Katerina Siniakova (WTA 69) zwyciężyła 6:4, 3:6, 6:4 Kristinę Mladenović (WTA 55) po dwóch godzinach i 28 minutach. Czeszka zniwelowała 13 z 20 break pointów i sama również uzyskała siedem przełamań. Zdobyła o siedem punktów więcej od Francuzki (101-94). Anastazja Potapowa (WTA 76) miała trzy piłki setowe przy stanie 6:5 i 40-0, ale przegrała 6:7(6), 4:6 z Soraną Cirsteą (WTA 67). Rosjanka popełniła 14 podwójnych błędów.

Jako ostatnia w II rundzie znalazła się Kaia Kanepi (WTA 65), która pokonała 6:4, 6:4 Zarinę Dijas (WTA 90). W ciągu 79 minut Estonka wykorzystała pięć z sześciu break pointów. Kolejną jej rywalką będzie Rosjanka Weronika Kudermetowa.

TEB BNP Paribas Tennis Championship Istanbul, Stambuł (Turcja)
WTA 250, kort ziemny, pula nagród 235,2 tys. dolarów
środa, 21 kwietnia

II runda gry pojedynczej:

Marta Kostiuk (Ukraina) - Daria Kasatkina (Rosja, 4) 6:3, 7:5
Ana Konjuh (Chorwacja, WC) - Qiang Wang (Chiny, 8) 6:1, 6:4
Sorana Cirstea (Rumunia) - Anastazja Potapowa (Rosja) 7:6(6), 6:4
Katerina Siniakova (Czechy) - Kristina Mladenović (Francja) 6:4, 3:6, 6:4

I runda gry pojedynczej:

Kaia Kanepi (Estonia) - Zarina Dijas (Kazachstan) 6:4, 6:4

Czytaj także:
Katarzyna Piter wystąpiła w Stambule. Jej partnerką była dawna mistrzyni turnieju w Katowicach
Duże zaskoczenie w meczu Pauli Kani-Choduń. Świetne otwarcie Polki w Stambule

Czy Ana Konjuh awansuje do półfinału turnieju w Stambule?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • Aces Zgłoś komentarz
    Z wielką przyjemnością obejrzałem ten mecz Marty Mostiuk z Kasatkiną, zwłaszcza, że przez półtora seta Marta grała znakomicie! Potem, gdy miała to 4:0, to może nie tyle się
    Czytaj całość
    przestraszyła tej zbliżającej sie wygranej, ale wyraźnie zaczęła grać nieco wolniej, już nie tak agresywnie i mocno, a Kasatkina trochę się jednak wzięła do roboty, trener ją zagrzewał z trybun i mecz się przez to wyrównał. Ale nie zmienia to mojego ogólnego odczucia, co do dużego zadowolenia z gry Kostiuk. Jej kończące zagrania były prześliczne, szczególnie odwrotny bekhend - bardzo mocny i grany pod dużym kątem. (nie za często dziewczyny tak uderzają i to nawet te z czołówki, a Marta kilka razy zagrała go rewelacyjnie). Zresztą na jej siłę forhendu także nie można było narzekać (poczęstowała nim Kasatkinę, jak prawdziwa mistrzyni). Podobnie bardzo mi się podobało, że odważnie chodziła do siatki, ładnie kończyła volleyem, ze smeczem ani razu się nie pomyliła, bardzo mocne, pewne i cała jej gra robiła wrażenie kompletnej (chwilami trochę mi przypominała Biankę). Oczywiście przez to, że tak ją teraz zachwaliłem, to pewnie przegra z Konjuh :) Na ten ich mecz czekam i mam nadzieję, że Marta znowu zagra tak dobrze i wygra ten mecz. Pod nieobecność Donny, która pod koniec lutego przeszła niewielki zabieg na prawym kolanie i póki co jeszcze nie wróciła na korty, cieszy, że taka Kostiuk gra tak fajnie w tej chwili i można ją oglądać z przyjemnością.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×