KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Iga Świątek kontynuuje kapitalny marsz na mączce. Niebywałe emocje w ostatnim gemie

Iga Świątek kontynuuje kapitalną serię na kortach ziemnych. Polka rozprawiła się z niemiecką tenisistką i w kolejnej rundzie turnieju WTA 1000 w Madrycie dojdzie do starcia mistrzyń Rolanda Garrosa.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Iga Świątek Getty Images / Mateo Villalba/Quality Sport Images / Na zdjęciu: Iga Świątek

Iga Świątek (WTA 17) świetnie spisała się w swoim pierwszym meczu na korcie ziemnym od ubiegłorocznego finału Rolanda Garrosa. Rozbiła 6:1, 6:1 Amerykankę Alison Riske. W sobotę trafiła na Laurę Siegemund (WTA 59), która w ubiegłym sezonie odniosła deblowy triumf w US Open, a na paryskiej mączce awansowała do ćwierćfinału w singlu. Polka pokonała Niemkę 6:3, 6:3.

Na początku meczu Siegemund zaskoczyła Świątek trzema szybkimi atakami. Tenisistka z Raszyna nie pozwoliła sobie na stratę serwisu i od 0-40 zdobyła pięć punktów z rzędu. Później obie tenisistki oddały podanie podwójnym błędem, najpierw Niemka, a następnie Polka. Było zatem nerwowo z obu stron, ale Świątek uporządkowała swoją grę i zaczęła dominować na korcie.

Po wyrzuconym przez rywalkę forhendzie Polka zaliczyła przełamanie na 3:1. Siegemund grała kombinacyjny tenis, ale czasem zbyt duża liczba możliwości kłębiących się w jej głowie powodowała, że dokonywała złych wyborów i w jej poczynaniach było sporo chaosu. Świątek do końca utrzymała przewagę. Wynik seta na 6:3 ustaliła minięciem forhendowym po krosie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: polska fitnesska na Dominikanie. Wygląda jak milion dolarów

Na otwarcie II partii Świątek zaliczyła przełamanie korzystając z nieudanego skrótu rywalki, a następnie utrzymała podanie po odparciu break pointa. Dobrze zmieniająca kierunki Polka poszła za ciosem i kapitalnym bekhendem po krosie podwyższyła na 3:0. Tenisistka z Raszyna zacięła się i w czwartym gemie oddała podanie podwójnym błędem. Siegemund złapała dobry rytm i stała się groźna.

Waleczna Niemka imponowała precyzją na linii końcowej i sprytem przy siatce. W szóstym gemie zagrała kilka dobrych returnów, a Świątek oddała podanie wyrzucając forhend. Przy stanie 3:3 Siegemund znów przekombinowała i nieudany skrót kosztował ją stratę serwisu. Polka zachowała spokój i tym razem nie wypuściła przewagi z rąk. Niebywałych emocji dostarczył ostatni gem. Niemka obroniła 10 piłek meczowych, ale przy 11 zdecydowała się na szaloną akcję serwis-wolej, która jej nie wyszła.

W trwającym 100 minut meczu Świątek trzy razy została przełamana, a sama wykorzystała sześć z 19 break pointów. Polka posłała 13 kończących uderzeń i popełniła 21 niewymuszonych błędów. Siegemund naliczono 15 piłek wygranych bezpośrednio i 40 pomyłek. Było to pierwsze spotkanie tych tenisistek.

Świątek i Siegemund w swoim dorobku mają po dwa singlowe tytuły w głównym cyklu. Polka triumfowała w Rolandzie Garrosie 2020, a w obecnym sezonie wygrała turniej w Adelajdzie. Niemka oba trofea wywalczyła na kortach ziemnych, w Bastad (2016) i Stuttgarcie (2017).

W III rundzie będzie starcie triumfatorek Rolanda Garrosa. Świątek (2020) zmierzy się z Ashleigh Barty (2019). Na pomarańczowych kortach ziemnych Polka wygrała dziewięć ostatnich meczów (bilans setów 18-0), a Australijka na tej nawierzchni jest niepokonana od 13 spotkań.

Mutua Madrid Open, Madryt (Hiszpania)
WTA 1000, kort ziemny, pula nagród 2,549 mln euro
sobota, 1 maja

II runda gry pojedynczej:

Iga Świątek (Polska, 14) - Laura Siegemund (Niemcy, Q) 6:3, 6:3

Czytaj także:
Magda Linette wciąż bez ikry. Nie będzie meczu z Simoną Halep
Simona Halep przetrzymała szarżę Hiszpanki. Kłopoty Karoliny Pliskovej z młodą Amerykanką

Czy Iga Świątek pokona Ashleigh Barty?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (27)
  • fulzbych vel omnibus Zgłoś komentarz
    Z ostatniej chwili! Muchova pogromczynią liderek rankingu. Na AO Barty a obecnie Osaka musiały uznać wyższość Czeszki. W decydującym secie masakra 6:1.Brawo!
    • Cicciolina Zgłoś komentarz
      Dziwne i niezrozumiałe. W żadnej telewizji zwłaszcza tej sportowej reżimowej nie ma nawet wzmianki o tenisie. A o transmisji nie ma nawet co wspominać. To jakiś sabotaż?
      • Dariusz Snarski Zgłoś komentarz
        Ostatni gem dostarczył emocji głównie negatywnych. Iga spieszyła się, po serwisie Siegemund każdą piłkę chciała "zabić" morderczym returnem. Gra na raz rzadko jest
        Czytaj całość
        opłacalna. Gdy przytrzymała piłkę w grze, wygrała punkt i cały mecz. Nie rozumiem narzekania na strój Laury. Jako heteroseksualny kibic patrzyłem na nią z przyjemnością.
        • Steve D Zgłoś komentarz
          No to pomału. Po pierwsze primo, z tą Sigmunt Iga grała... fatalnie co nie zmienia faktu, że należą się jej gratulacje. Zacznijmy więc od serwisu. Drugi całkiem OK ale pierwszego w
          Czytaj całość
          ogóle nie było. Iga serwuje go troche zmyślnie bo cała mechnika jest pod topspin a w ostatnim momencie go spłaszcza. Ma to sens na betunie i innych twardych breweriach bo nadaje tam piłce zest i przyspieszenie. Na cegle - ma to "liability" w postaci błędów a "zysk" jest marny bo jak piłka wpadnie w błoto to całe przyspieszenie jest anulowane. Co by się odgołosłownić podam taki przykład. Mats Wilander gdy wygrał chyba drugi raz RG miał procent pierwszego serwisu 99%. Więc geniusz? Azaliż niet. On go grał nie jako "pierwszy" lecz 120% drugiego i było to tak samo efektywne jak pierwszy. Coś w tym jest. Dalej, pan Sierzputowski winien zadać Idze zadanie domowe pt. "Taktyka gdy się ma 40:0 w ostatnim gemie i przewagę 5:3". Choćby szło najlepiej (a szło, czego dowodem było 40:0) należy się przestawić z szarży pod Samossierą na "grindera" bo to przeciwniczka miała nóż na grdyce. Mogę się mylić bo fakt jest jeden: Iga wygrała. Nie wiem jedak co by było gdyby zamiast Sigmund była Barty. Barty jest diabelnie metodyczna i ... "deadly" na kształt Federera i boję się, że JEŻELI Iga będzie tak grać taktycznie z El Ninio Grande (Barty) to będzie mieć urwanie głowy jak ją przekonać by przegrała...
          • Anthia Anakritos Zgłoś komentarz
            Nie wiem co takiego jest w Idze, że podoba mi się jej gra, niezależnie od tego, czy wygrywa, czy przegrywa.
            • Tom. Zgłoś komentarz
              O kapitalnym marszu będzie można mówić, jak Iga wygra z Barty. Na razie to były dwa mecze, które były obowiązkowo do wygrania. Ale oczywiście gratulacje za solidną grę mimo paru
              Czytaj całość
              błędów. Jakiegoś szału nie było.
              • Tom. Zgłoś komentarz
                O kapitalnym marszu będzie można mówić, jak Iga wygra z Barty. Na razie to były dwa mecze, które były obowiązkowo do wygrania. Ale oczywiście gratulacje za solidną grę mimo paru
                Czytaj całość
                błędów. Jakiegoś szału nie było.
                • Ramzes V Zgłoś komentarz
                  Z kapitalnym meczem to nie miało nic wspólnego. Kilka dobrych zagrań, a potem błędy, błędy i błędy. No i ten brak pierwszego serwisu irytujący.
                  • fulzbych vel omnibus Zgłoś komentarz
                    Z tego skrótu który widziałem to całkiem niezły mecz Igi. Statystyki niezłe, poza pierwszym serwisem 49%. Nad tym serwisem trzeba pracować, choć u pań może poza Sereną samym serwisem
                    Czytaj całość
                    nie wygrywa się meczów.
                    • jk323 Zgłoś komentarz
                      Widać, że to polska nastolatka -więcej entuzjazmu niż cynicznego wyrachowania-którego Zachód i Ameryka -uczy dziewczynki już od przedszkola. BRAWO IGA.
                      • Montana Zgłoś komentarz
                        Gratulacje Iga!!!Tak trzymaj!
                        • andy Zgłoś komentarz
                          Co za popis. Taka gra nic wiecej nie zdziala. Tylko ze Siegmund byla cienka to wygrala. U Siegusia to tylko ta krotko spodnica byla dobro. U Swiatek pierwszy serwis kompletne zero, proste
                          Czytaj całość
                          pilki wyrzucane albo w siatke. Taka grom za daleko nie zajdzie
                          • sowka Zgłoś komentarz
                            Bardzo widowiskowy mecz, a najpiękniejsza piłka, od czasów Radwanskiej, w 2 gemie 2 seta. O wyniku zadecydowała dużo większa ilość niewymuszonych prostych błędów.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×