KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Koniec świetnej serii Kacpra Żuka. Polacy przed szansą na finał debla

Kacper Żuk nie sprostał najwyżej rozstawionemu Norbertowi Gombosowi w meczu II rundy turnieju ATP Challenger Tour na kortach ziemnych w Pradze. Bardzo dobrze radzą sobie w deblu Kamil Majchrzak i Karol Drzewiecki.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Kacper Żuk Materiały prasowe / Lotos PZT Polish Tour / Na zdjęciu: Kacper Żuk

Notowany na 89. miejscu w rankingu ATP Norbert Gombos i będący obecnie na 176. pozycji w światowej klasyfikacji Kacper Żuk stworzyli interesujące widowisko. Słowak to tenisista, który w ostatnich tygodniach osiągnął dwa ćwierćfinały zawodów rangi ATP 250 (w Marbelli i Monachium). Natomiast Polak liczył na podtrzymanie zwycięskiej passy ze Splitu, gdzie sięgnął po premierowy tytuł na poziomie challengerów.

O losach pierwszej partii zadecydowało przełamanie w gemie otwarcia. Gombos uzyskał breaka i kontrolował wydarzenia na korcie. Ani razu nie był zagrożony przy własnym podaniu. Seta zakończył wynikiem 6:3, bo w dziewiątym gemie dołożył drugie przełamanie.

Żuk poprawił się w drugiej odsłonie. Już w pierwszym gemie Słowak znalazł się pod presją, ale wówczas jeszcze utrzymał serwis. Przy stanie 2:2 Polak w końcu dopiął swego. Nie był jednak w stanie utrzymać przewagi. Gombos wyrównał na po 4, a o zwycięstwie w tym secie zdecydował tie break. W rozgrywce tej tenisista z Nowego Dworu Mazowieckiego zagrał znakomicie i oddał rywalowi tylko punkt.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: amatorzy mieli skakać do wody. Brutalne zderzenie z rzeczywistością!

Wielka szkoda, że Żuk nie poszedł za ciosem na początku trzeciego seta. W drugim gemie prowadził już 40-0 przy podaniu Gombosa, ale reprezentant naszych południowych sąsiadów w wielkim stylu wyszedł z opresji. Był to moment przełomowy, bo Słowak wyraźnie się poprawił. W piątym gemie parę razy zaskoczył Polaka i zdobył breaka. Nasz tenisista nie był w stanie odpowiedzieć. W dziewiątym gemie jeszcze raz stracił podanie i tym samym przegrał pojedynek.

Gombos zwyciężył ostatecznie 6:3, 6:7(1), 6:3 i to on zagra w ćwierćfinale challengera w Pradze z Sumitem Nagalem z Indii. Żuk pokazał, że bardzo niewiele dzieli go od tenisistów z Top 100 rankingu ATP. W czwartek zakończyła się jego seria 10 kolejno wygranych spotkań na zawodowych kortach. Nie udało się także Polakowi awansować do siódmego w sezonie ćwierćfinału rangi ATP Challenger Tour.

W rywalizacji deblistów bardzo dobrze sobie radzą Karol Drzewiecki i Kamil Majchrzak. W środę Polacy pokonali Egipcjanina Mohameda Safwata i Austriaka Tristana-Samuela Weissborna 6:4, 6:1. W czwartek okazali się lepsi od rozstawionego z "dwójką" wenezuelsko-hiszpańskiego duetu Luis David Martinez i David Vega Hernandez, który pokonali 6:4, 7:6(5). Biało-Czerwoni powalczą w piątek o finał z parą Ivan Sabanov i Matej Sabanov. Grający z "trójką" Chorwaci wyeliminowali w I rundzie Szymona Walkowa i Jana Zielińskiego.

I.CLTK Prague Open, Praga (Czechy)
ATP Challenger Tour, kort ziemny, pula nagród 44,8 tys. euro
środa-czwartek, 5-6 maja

II runda gry pojedynczej:

Norbert Gombos (Słowacja, 1) - Kacper Żuk (Polska, Q) 6:3, 6:7(1), 6:3

ćwierćfinał gry podwójnej:

Karol Drzewiecki (Polska) / Kamil Majchrzak (Polska) - Luis David Martinez (Wenezuela, 2) / David Vega Hernandez (Hiszpania, 2) 6:4, 7:6(5)

I runda gry podwójnej:

Karol Drzewiecki (Polska) / Kamil Majchrzak (Polska) - Mohamed Safwat (Egipt) / Tristan-Samuel Weissborn (Austria) 6:4, 6:1

Czytaj także:
Ashleigh Barty zakończyła marsz Hiszpanki
Dominic Thiem dostał to, czego potrzebuje

Czy Kacper Żuk awansuje w 2021 roku do Top 100?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • maras 13 Zgłoś komentarz
    oglądałem . Nie Słowak wygrał tyko Kacper Żuk sprezentował mu awans do kolejnej rundy. Za długo odpoczywał po Splicie i zapomniał jak tam serwował a bez serwisu w tenisie niczego się
    Czytaj całość
    nie wygra i jest to oczywista oczywistość. Szkoda bo liczyłem na finał w Pradze.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×