KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jak ona to zrobiła?! Iga Świątek w niesamowitym stylu odwróciła losy meczu

Iga Świątek miała bardzo trudną przeprawę z Brytyjką, która tanio skóry nie sprzedała. Polka powstała z kolan w trzecim secie i wygrała pierwszy mecz w turnieju WTA 500 w Eastbourne.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Iga Świątek Getty Images / Clive Brunskill / Na zdjęciu: Iga Świątek

We wtorek Iga Świątek rozegrała pierwszy w tym roku mecz na korcie trawiastym. W Eastbourne jej rywalką była Heather Watson, która w zeszłym tygodniu doszła do półfinału w Birmingham. Było to drugie spotkanie tych tenisistek. Dwa lata temu w kwalifikacjach w Toronto Polka wygrała 6:4, 6:2. Tym razem tenisistka z Raszyna odrodziła się z 1:4, 0-40 w trzecim secie i zwyciężyła 6:3, 6:7(4), 7:5.

Większość I seta przebiegła zgodnie z regułą własnego podania. Obie nie miały większych problemów z serwisem. W wymianach też nie popełniały banalnych błędów. Dobrze funkcjonował forhend Świątek. Watson operowała solidnymi krosami i slajsami, kilka razy pokazała spryt przy siatce. Najważniejszy moment nastąpił w ósmym gemie, w którym Brytyjka całkowicie się pogubiła. Przestrzeliła drajw woleja, popełniła trzy podwójne błędy i doszło do jedynego przełamania. Po chwili Świątek zakończyła seta pewnym wolejem.

W gemie otwierającym II partię Świątek miała dwa break pointy, ale pierwszego Watson obroniła asem, a przy drugim reprezentantka gospodarzy była górą w wymianie z głębi kortu. Tym razem było mnóstwo walki w gemach. Brytyjka miała dwie okazje na 3:1, ale pierwszą zmarnowała błędem, a przy drugiej tenisistka z Raszyna popisała się wspaniałym krosem bekhendowym.

ZOBACZ WIDEO: Kamila Lićwinko chce zmazać plamę z Rio. "Pozbyłam się wszystkich rzeczy związanych z tamtymi zawodami"

W piątym gemie tenisistki zafundowały sobie prawdziwy maraton złożony z 22 punktów. Świątek miała trzy break pointy. Jednego zmarnowała wyrzucając forhend, a dwa w bardzo dobrym stylu obroniła Watson (serwis, skrót). Polkę wybiło to z rytmu i w siódmym gemie oddała podanie psując dwa bekhendy. Brytyjka grała falami i w ważnych momentach szwankował jej serwis. Nie podwyższyła na 5:2, bo popełniła serię błędów, w tym podwójny.

Jednak w zażartej końcówce Watson okazała się solidniejsza i sprytniejsza. Lepiej zmieniała kierunki i rytm, pokazała skuteczny tenis z głębi kortu i przy siatce. Tie breaka rozpoczęła z pompą, od dwóch kończących forhendów. Po podwójnym błędzie Świątek Brytyjka prowadziła 3-0. Polka potrafiła odgryźć się dwoma bardzo dobrymi bekhendami, ale to było za mało. Pierwszą piłkę setową obroniła, ale przy drugiej nieczysto zagrała forhend i set dobiegł końca.

Coraz gorzej funkcjonowały forhend i serwis Świątek. Miała spore problemy z odgrywaniem slajsów rywalki. W trzecim gemie III partii Polka oddała podanie podwójnym błędem. Tymczasem Brytyjka świetnie returnowała, co pokazała zdobywając przełamanie na 4:1 (efektowny bekhend). Tenisistka z Raszyna nie załamała rąk i ruszyła do odrabiania strat. Znakomitym forhendem wykorzystała break pointa na 2:4. Watson w gemie tym, który okazał się kluczowy, wypuściła z rąk prowadzenie 40-0.

Świątek złapała wiatr w żagle, ale Watson nie załamała się po roztrwonieniu przewagi i do końca była niebezpieczna. Pięknym skrótem Polka wyrównała na 4:4. Przy 5:5 Brytyjka miała break pointa, ale tenisistka z Raszyna obroniła go forhendem. W 12. gemie mistrzyni Rolanda Garrosa 2020 skruszyła opór rywalki. Watson obroniła pierwszą piłkę meczową kapitalnym wolejem, ale przy drugiej wyrzuciła bekhend.

W trwającym dwie godziny i 42 minuty meczu Świątek zdobyła 39 z 54 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Polka trzy razy została przełamana, a sama wykorzystała pięć z 13 break pointów. Posłała 42 kończące uderzenia przy 37 niewymuszonych błędach. Watson naliczono 26 piłek wygranych bezpośrednio i 44 pomyłki.

Dla Polki jest to pierwszy wygrany mecz na trawie w WTA Tour (bilans 1-2). W II rundzie rywalką Świątek będzie Rosjanka Daria Kasatkina.

Viking International Eastbourne, Eastbourne (Wielka Brytania)
WTA 500, kort trawiasty, pula nagród 565,5 tys. dolarów
wtorek, 22 czerwca

I runda gry pojedynczej:

Iga Świątek (Polska, 4) - Heather Watson (Wielka Brytania, WC) 6:3, 6:7(4), 7:5

Czytaj także:
Ranking WTA: Iga Świątek ciągle wysoko. Jedna roszada w elicie
Wimbledon: mocne wejście Kamila Majchrzaka. Pierwszy mecz nie trwał nawet godzinę

Czy Iga Świątek awansuje do ćwierćfinału turnieju w Eastbourne?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (19)
  • Kuba Kubek Zgłoś komentarz
    Sezon na trawie trwa krótko. Przed Iga duzo grania. To punkty, do przodu, tu nic nie broni!!!
    • oldie Zgłoś komentarz
      jedna zawodniczka wygrala, druga przegrala - no nigdy bym nie pomyslal (jak by dobrze swiatek grala od poczatku to nie musialyby niczego odwracac)
      • rano Zgłoś komentarz
        A ja zwatpilem przy 1 x 4 i przelaczylem- Sorry Iga. Moja wina, moja wina, bardzo wielka wina..
        • fanka Rożera - official SF Zgłoś komentarz
          Powinna brać przykład z Rożera. Niemożliwych rzeczy dokonał "wirtuoz" lub "Maestro" nie brany w cudzysłów, w finale Wimbledonu 2019. Prawdziwy kunszt pokazał w 5
          Czytaj całość
          secie, przy stanie 8-7 i 40 - 15. Geniusz. Artysta - ;)
          • fanka Rożera - official SF Zgłoś komentarz
            @Tom.: Gdyby zaapelował do niej "wirtuoz" lub "Maestro" nie brany w cudzysłów, na pewno by posłuchała. Ale Ciebie raczej znowu zlekceważy. - :)))
            • Grieg Zgłoś komentarz
              Iga może faktycznie jeszcze musi przeprosić się z trawą, no ale w krytycznym momencie pokazała to, co każdy wielki sportowiec mieć musi - charakter. No i doświadczenie z niedawnego
              Czytaj całość
              turnieju deblowego, gdy wespół z Mattek-Sands odwróciła wynik z 1:5 na 7:5, też pewnie zaprocentowało :).
              • Adela Rozen Zgłoś komentarz
                Przestańcie z tą "niesamowitością" , miała odrobinę więcej szczęścia niż Brytyjka 65-ta rakieta ...
                • marbe-fa Zgłoś komentarz
                  noooo, czując sie nie na swojej nawierzchni wygrywa się ze stanu PRAWIE 1:5, przy nieułatwiającej sprawy rywalce, tooo... nieźle wróży :) Gratulcje Iga, jesteś wielka :)
                  • Montana Zgłoś komentarz
                    Pierwszy mecz jest zawsze trudny z różnych względów.mam nadzieje że Iga będzie się rozkręcać w tym turnieju,Brawo.
                    • gladiatorek Zgłoś komentarz
                      Te 3 godziny na trawie powinny zaprocentować.Widać że do końca nie czuje tej nawierzchni,ale jak to mówią dla chcącego nie ma nic trudnego
                      • zgryźliwy Zgłoś komentarz
                        Wygląda na to, że na trawie Iga szaleć nie będzie ...
                        • mariolondyn Zgłoś komentarz
                          ( Im więcej gemów rozegranych tym lepiej ) - Przede wszystkim Iga wygrała z trawiastą nawierzchnią . Każdy ewentualnie wygrany mecz na takiej nawierzchni jest ważny w kontekście
                          Czytaj całość
                          znacznie ważniejszego również trawiastego Wimbledonu .
                          • Tom. Zgłoś komentarz
                            Jak na to, że grała na szybkiej trawie jak na wolnej rzymskiej mączce to dobrze poszło! ;D Brawo Iga, te prawie trzy godziny na pewno zaprocentują! Tylko serwis popraw, please! ;)
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×