KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Robi się to frustrujące". Iga Świątek szczerze o przegranej z Tunezyjką

Iga Świątek przegrała 3:6, 3:6 z Ons Jabeur w drugiej rundzie tenisowego turnieju WTA w Cincinnati i pożegnała się z dalszą rywalizacją. - Nie jest ona dla mnie wygodną rywalką - mówiła Polka w rozmowie z PAP. Iga chwaliła serwis Tunezyjki.

Mateusz Domański
Mateusz Domański
Iga Świątek Getty Images / Clive Brunskill / Na zdjęciu: Iga Świątek
Turniej w Cincinnati Ons Jabeur rozpoczęła od pokonania w trzech setach Estonki Anett Kontaveit. Iga Świątek natomiast miała wolny los.

Natrafienie na Jabeur nie było dla niej najszczęśliwsze. Z jednej strony pewnie pamiętała o tym, że to właśnie ona wyeliminowała ją w walce o ćwierćfinał tegorocznego Wimbledonu, a z drugiej - miała chęć rewanżu.

Ta sztuka się jednak nie powiodła. Tunezyjka okazała się po prostu lepsza i zasłużenie triumfowała 6:3, 6:3.

ZOBACZ WIDEO: "Sam siebie zaskoczyłem". Tego złoty medalista olimpijski się nie spodziewał

- Zgodzę się ze stwierdzeniem, że nie jest ona dla mnie wygodną rywalką. Wiadomo, że ma świetny sezon, ale już na Wimbledonie czułam, że znalazła pewne rozwiązania, które wytrącały moje atuty. Przyznam szczerze, że też ciężko mi było dziś przeczytać jej grę - powiedziała Świątek w rozmowie z PAP.

Potężnym atutem Tunezyjki podczas starcia ze Świątek był serwis. Jabeur zanotowała aż dziesięć asów!

- Żeby wygrać gema potrzeba tylko czterech punktów. A jak jeden z tych punktów to jest as, to robi się to w pewnym sensie frustrujące. Na dodatek Ons potrafi zagrać asa w momencie, gdy jest np. po 30, albo 40:30. W takiej sytuacji czuć trochę bezradność, ale przede wszystkim trzeba skoncentrować się na tym, aby utrzymać swój serwis - wyznała polska tenisistka.

Czytaj także:
> ATP Cincinnati: Alexander Zverev przełamał fatum. 500. zwycięstwo Gaela Monfilsa
> Marcin Motyka: Bezcenne doświadczenia Huberta Hurkacza [Opinia]

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (18)
  • Tom. Zgłoś komentarz
    @tad49: Problem w tym, że ten trener nie uważa treningu serwisu za konieczne. Uważa że jej serwis jest wystarczająco dobry. A nie chodzi tylko o pierwszy, lecz o drugi serwis.
    Czytaj całość
    Kickserwis jest dobry na mączkę, na beton i trawę nie. Inna sprawa to ewentualna zmiana sposobu trzymania rakiety na hardzie i trawie. I masa innych parametrów, które trzeba by poprawić. Jednak do tego musieliby zatrudnić specjalistę. Jej trener ma poziom amatora. Na korcie już jej niczego nie nauczy. To SĄ problemy. Oczywiście, że nazywając je czy proponując rozwiązania nikt nie jest przeciwko Idze. Wręcz przeciwnie. Martwimy się o nią. Ale czy to znaczy że mam się martwić i trzymać kciuki za jej trenera, jeśli uważam że nie ma kwalifikacji by ją trenować? Nie. Nie muszę stawiać znaku równości między nią a panem Sierzputowskim. Jego wyniki meczów na jakimś podwórku nie są istotne. Jej na kortach WTA1000 są.
    • tad49 Zgłoś komentarz
      Jesteśmy z Igą, ale jak tak dalej będą problemy z serwisem, to niestety trzeba trenować ten serwis.
      • tad49 Zgłoś komentarz
        Trzeba mocno trenować i pracować nad serwisem, to w jednym z ostatnich sezonów zrobiła Agnieszka i po fatalnym początku roku odbiła sobie w drugiej części roku , dużo punktów
        Czytaj całość
        zdobywając serwisem.
        • Pᴏtter Zgłoś komentarz
          Całym sercem i kciukami z Igą! :)
          • Tom. Zgłoś komentarz
            @Trzygrosz54: PS: Trochę muszę się też po cichi podśmiewać z tych "dwóch lat", bo o nich też mówi Sierzputowski od października już ;) Wg. niego Iga zrobiła szlema 2
            Czytaj całość
            lata za szybko, na wyrost, on to właściwie planował z dwa lata no i teraz ma jakby z tym kłopot ;D Tak to by spokojnie ją trenował w top50 i się z nią razem uczył WTA, a nagle musi trenować zawodniczkę z top10, którą są zainteresowani światowi trenerzy ;) Coś tu nie pasuje: top10 i trener-amator prawie? Ale jak jeszcze ze dwa lata uda mu się powtarzać że Iga ma być TĄ ZAWODNICZKĄ za dwa lata, to będzie miał spokój przynajmniej przez 4. ;) Grunt to wyciszyć Igę i zredukować oczekiwania otoczenia, no i przy okazji zapewnić sobie status quo stały chleb. Przeciętny trener i nieprzeciętna zawodniczka w top10? Teochę nie pasuje. Ale jak parę lat przezimuje w top30-top40 z "wielkim celem rozwojowym" 5 szlemów za 5 lat, to mu to będzie najlepiej pasowało jako przeciętnemu trenerowi ;) >>> to są dokładnie te "rozwojowe działania", których się obawuam, podróż w przeciętność, wyhamowanie aspiracji Igi. Na końcu oczywiście ilość szlemów nie 5 lecz zero, ale może świat zapomni już o Idze i jemu też dadzą wreszcie spokój ;)
            • Tom. Zgłoś komentarz
              @Trzygrosz54: Powiem tak: jeśli zgadzają się wszystkie parametry i rakieta leci przynajmniej mniej więcej w tym celu gdzie ją wystrzelono, to można czekać i pięć lat a nie dwa.
              Czytaj całość
              Jeśli natomiast jest ewidentne, że parametry są złe i zamiast na Marsa leci się na Bermudy , to trzeba zareagować już teraz i poprawić parametry, np. wymienić pilota ;)
              • Trzygrosz54 Zgłoś komentarz
                Jeżeli ktoś trenował tenisa,to zdaje sobie doskonale sprawę z tego,że pewne zmiany przychodzą z dużym wysiłkiem i rozkładają się w czasie ...A to dlatego,że w procesie kształcenia
                Czytaj całość
                tworzy się pewne nawyki ruchowe i każda ingerencja zbyt szybka może spowodować gorszy efekt wg powiedzenia : "lepsze jest wrogiem dobrego".....Pamiętam jak przed jednym Australian Open niejaka Ana Ivanovic przyjechała wcześniej do Australii bo chciała zmienić serwis u jakiegoś mistrza serwisu,znanego tenisisty...Skończyło się tym,że już w czasie turnieju podrzucała piłeczkę do serwisu po kilka razy ,a efekt był odwrotny do oczekiwań... Wierzę w to,że Iga stopniowo będzie swoją grę poprawiała w każdym elemencie (włącznie z psychiką i słynnym już serwisem) ,a na efekty tego spokojnie poczekam,bo wiem,że jeszcze ze dwa latka i będzie super....Nie gorączkujcie się tak niektórzy...Jak się ma w kraju kilka super talentów,to uwaga przeskakuje na innych...Biedna Iga jest praktycznie sama pod presją oczekiwań 40 - milionowego narodu .....
                • Mossad Zgłoś komentarz
                  Przegralo sie mecz, zawsze mozna bylo w nastepnym tygodniu sie odkuć i poprawic nastawienie i mental. A z czym jedzie Światek do NY? Napewno nie z mentalem, ze jestem silna i dobrze
                  Czytaj całość
                  przygotowana. Jedzie z nastawieniem.....no nie moge wygrac meczu. To jest słabe. W kobiecym tenisie psycha to 70% sukcesu.
                  • Sandokan-antyszopenhaimer Zgłoś komentarz
                    Beznadzieja. Niech wraca do szkółki nauczyć się serwować.
                    • Tom. Zgłoś komentarz
                      Skarży się, że przeciwniczka posyła asy? Bardziej frustrujące powinno być dla niej, że ona sama nie posyła asów, albo nie trafia pierwszego. >>> Ale zaraz zaraz, czy jej
                      Czytaj całość
                      trener nie dowodził, że serwy Igi są już tak dobre, że nie potrzeba ich poprawiać? Tak mi się coś przypomina.
                      • Krakowiak Zgłoś komentarz
                        Trzeba samemu posyłać asy w takim razie - to jest do zrobienia Iga, prawda?...
                        • zbych22 Zgłoś komentarz
                          Na frustrację najlepszym lekiem jest dobra gra.
                          • marek.fox Zgłoś komentarz
                            Tak każda wymówka jest dobra:) A prawda jest taką że Świątek jak na razie nie jest specjalistką od grania na szybkich kortach !!! Obecnie w tenisie nie zawsze liczy się ranking tym
                            Czytaj całość
                            bardziej damskim WTA ! Bo ranking w męskim ATP jest bardziej przewidywalny i rzadko są niespodzianki !!! A z kobietami jest tak że liczy się dyspozycja dnia oraz forma.Tym bardziej że nie ma teraz obecnie żadnej zawodniczki co grała by super na trawie,ziemi czy szybkich kortach:) Nawet Serena nie gra tego to co dawniej że wszystkich roznosiła w pył:) Obecnie gra dla sponsorów i często gra na turniejach nie przygotowana i odpada szybko !!! Świątek to media ciągle pompują !!! Kiedyś to był damski tenis i jakość !!!!! Obecnie to dno !!! Davenport,Clijsters,Sharapova,Henin,Capriati,Seles,Hingis,Sanchez Vicario,Williams Siostry to był taki tenis że obecny nawet za 20 lat nie będzie miał podobnego poziomu !!! Pamiętam jak za młodego oglądałem pojedynki Graf-Seles,Capriati-Hingis,Hingis-Seles to była poezja:)
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×