W latach 2016-2019 Johanna Konta była czołową tenisistką świata i wydawało się, że kwestią czasu są jej kolejne sukcesy. Tymczasem ostatnie dwa sezony to walka z kontuzją kolana i próba powrotu do rywalizacji. Brytyjka wygrała nawet w czerwcu 2021 roku imprezę WTA 250 w Nottingham, ale potem opuściła wielkoszlemowy Wimbledon i US Open.
Problemy zdrowotne sprawiły, że Konta wypadła z Top 100 rankingu WTA. W środę ogłosiła za pośrednictwem mediów społecznościowych, że nie będzie można już jej zobaczyć na zawodowych kortach. "Wdzięczność. To słowo, które powtarzałam najczęściej w trakcie swojej kariery i jednocześnie określenie, które wszystko najlepiej wyjaśnia, gdy dobiega ona końca" - napisała na Twitterze.
30-letnia tenisistka opowiedziała o swojej decyzji w rozmowie z WTA Insider. - Nie mogę dać z siebie wszystkiego, bo po prostu nie mam już siły. Moje emocjonalne, psychiczne i fizyczne odczucia już nie były takie, że jestem nadal gotowa wszystko poświęcić tenisowi - wyznała była czwarta rakieta świata.
Konta wygrała w sumie cztery turnieje rangi WTA Tour. Była w półfinale Australian Open (2016), Rolanda Garrosa (2019) i Wimbledonu (2017) oraz 1/4 finału US Open (2019). Wynik uzyskany dwa lata temu w Nowym Jorku był jej ostatnim ćwierćfinałem w Wielkim Szlemie.
A little update from mepic.twitter.com/L1tpjDHW1o
— Johanna Konta (@JohannaKonta) December 1, 2021
Czytaj także:
Pozostali tylko najlepsi. Czas na rozstrzygający tydzień
Djoković nie obroni tytułu przez brak szczepionki?
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ronaldo i jego stara miłość