KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Tokio 2020. Pierwsze złoto dla Indonezji. Chinki były bez szans

Indonezyjski debel Greysia Polii/Apiryani Rahayu zdobył mistrzostwo olimpijskie w badmintonie kobiet. To pierwszy złoty medal dla tego kraju na igrzyskach w Tokio.

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Apriyani Rahayu (z lewej) and Greysia Polii (z prawej) PAP/EPA / MAST IRHAM / Na zdjęciu: Apriyani Rahayu (z lewej) and Greysia Polii (z prawej)
W finale deblowego turnieju badmintonistki z wyspy pomiędzy Oceanem Spokojnym a Indyjskim pokonały chińską parę Qing Chen Chen i Yi Fan Jia w dwóch setach - 21:19 i 21:15. Spotkanie trwało niecałą godzinę.

Po ostatniej lotce wyrzuconej przez Chinki w aut, te poprosiły jeszcze o wideoweryfikację, ale nie przyniosła ona oczekiwanego przez nie skutku. Qing i Yi miały prawo czuć się rozczarowane. Przystępowały do meczu o złoto jako faworytki. W turnieju rozstawione były z numerem drugim.

Dzięki temu Polii i Rahayu wpisały się do historii sportu indonezyjskiego jako pierwsze złote medalistki letnich igrzysk olimpijskich w Tokio. Dotąd kraj ten mógł pochwalić się jednym srebrnym i dwoma brązowymi krążkami w podnoszeniu ciężarów.

W meczu o trzecie miejsce spotkały się dwie pary z Korei Południowej - rozstawione czwórką Lee Sohee i Shin Seungchan oraz nierozstawione Kim Soyeong i Kong Heeyong. To spotkanie rozstrzygnęło się jeszcze szybciej niż finał. Druga z wymienionych par triumfowała w dwóch setach, pozwalając rywalkom na zdobycie kolejno 17 i 10 punktów w setach.

Polki nie startowały.

Finał: 

Greysia Polii/Apiryani Rahayu (Indonezja) - Chen Qing Chen/Jia Yi Fan (Chiny, 2) 2:0 (21:19, 21:15)

Mecz o 3. miejsce: 

Lee Sohee/Shin Seungchan (Korea Płd., 4) - Kim Soyeong i Kong Heeyong 0:2 (17:21, 10:21)

Zobacz też: Rewelacyjni Tajwańczycy nowymi mistrzami olimpijskimi w badmintonie

ZOBACZ WIDEO: Tokio 2020. Złoto sztafety "gamechangerem" dla Polski? "My też jesteśmy zdolni do wielkich rzeczy!"
Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×