Tokio 2020. Fantastyczny wynik Amerykanki. Problemy z przeprowadzeniem rywalizacji

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA / Na zdjęciu: Valarie Allman
PAP/EPA / Na zdjęciu: Valarie Allman
zdjęcie autora artykułu

Ulewny deszcz wstrzymał na kilkanaście minut finał rzutu dyskiem kobiet. Już w pierwszej kolejce potężnie odpaliła Valarie Allman ze Stanów Zjednoczonych i to ona zdecydowanie zwyciężyła.

W tym artykule dowiesz się o:

Od niezwykle mocnego uderzenia finał rozpoczęła Valarie Allman. Amerykanka uzyskała kapitalny wynik - 68,98 m i wyszła na zdecydowane prowadzenie.

Rywalki próbowały ją atakować, zbliżały się, ale ani przez moment nie były w stanie jej zagrozić. Zdecydowanie poniżej oczekiwań spisywała się broniąca tytułu Sandra Perković.

Na początku trzeciej grupy opady deszczu były tak mocne, że sędziowie zdecydowali się na przerwanie rywalizacji. Wcześniej zawodniczki miały w kole ogromne problemy.

Ostatecznie zwyciężyła Valarie Allman, która o ponad dwa metry wyprzedziła drugą Kristin Pudenz. Na najniższym stopniu podium stanęła Yaime Perez.

Obrończyni tytułu mistrzowskiego - Perković - najlepszy wynik uzyskała w trzeciej próbie, już po wznowieniu konkursu, ale 65,01 m nie wystarczyło do tego, aby znaleźć się na podium. Polki nie startowały.

Medalistki rzutu dyskiem kobiet: 1. Valarie Allman (USA) 68.98 m 2. Kristin Pudenz (Niemcy) 66.86 m PB 3. Yaime Perez (Kuba) 65.72 m

Czytaj także:Paweł Fajdek pokonał demony. "Było z nim bardzo źle"Podsumowanie poniedziałku. Michalik z szansą na medal, dobry wynik Nowickiego!

ZOBACZ WIDEO: Tokio 2020. Złoto sztafety "gamechangerem" dla Polski? "My też jesteśmy zdolni do wielkich rzeczy!"

Źródło artykułu: