KokpitKibice
Relacje na żywo
wybierz dyscyplinę
Wirtualna Polska partnerem Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej

Polscy pływacy zapowiedzieli pozwy. Jest reakcja władz związku

Sześciu polskich pływaków pojechało do Tokio na wycieczkę. Po powrocie do kraju zapowiedzieli oni złożenie pozwu przeciwko Polskiemu Związkowi Pływackiemu. Jego prezes Paweł Słomiński w rozmowie z eurosport.tvn24.pl zareagował na te słowa.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Alicja Tchórz Getty Images / Lukasz Laskowski / Press Focus / Na zdjęciu: Alicja Tchórz

Sześciu reprezentantów Polski w pływaniu - Alicja Tchórz, Aleksandra Polańska, Mateusz Chowaniec, Dominika Kossakowska, Jan Hołub oraz Bartosz Piszczorowicz - była już w Tokio, gdzie miała szykować się do startu w igrzyskach. O medale jednak nie powalczą. Wszystko przez błąd proceduralny przy zgłoszeniu zawodników.

Okazało się, że popełnił go Polski Związek Pływacki. Szóstka pływaków nie wypełniła minimum A, ale otrzymała zapewnienie, że ich start jest pewny dzięki obecności na liście B.

Pływacy domagają się m.in. dymisji prezesa Polskiego Związku Pływackiego. To jednak nie wszystko. - Uważam, że to jest jakieś bezwzględne minimum. Chcemy jeszcze naszykować jakiś pozew zbiorowy. Jeszcze jesteśmy przed rozmowami z prawnikami. Mam nadzieję, że odpowiednie konsekwencje zostaną wyciągnięte i środowisko pływackie przejrzy na oczy, a zmiany nastąpią - zaznaczyła Alicja Tchórz w rozmowie z TVN24.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Tak spędza wakacje dziewczyna Ronaldo

Na te słowa zareagował prezes PZP. Paweł Słomiński nie wie, czy będzie ubiegał się o reelekcję. Zdaje sobie sprawę z tego, że wykluczeni z igrzysk zawodnicy mogą złożyć pozew zbiorowy.

- Będę musiał zderzyć się pewną rzeczywistością, która nastąpi. Ja, jeżeli będą to pozwy przeciwko PZP, czy nowy prezes naszego związku będzie musiał rozwiązywać problemy. Jestem prezesem, który musi rozwiązywać problemy - przyznał Słomiński.

Czytaj także:
Polska pływaczka nadzieją na medal w Tokio. Zobacz jej zdjęcia
Tokio 2020. Nietypowy problem organizatorów. Rozegranie zawodów wioślarskich i kajakarskich zagrożone

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • kubak1 Zgłoś komentarz
    To czy robiono w dobrej wierze to nie ma żadnego znaczenia w kwestiach formalnych. Związek popełnił błąd - znajomość zasad kwalifikacji i trzeźwe podejście do tematu. Nie można robić
    Czytaj całość
    zawodnikom nadziei i wysyłać więcej zgłoszeń niż można to zrobić. Tłumaczenia Prezesa PZP wręcz dziecinne - oni nie dostali informacji, że coś jest nie tak, oni wysłali zgłoszenia i oczekiwali, że ktoś im powie, że zrobili coś złego - poziom przedszkola. To był jego obowiązek żeby wszystko było zrobione zgodnie z zasadami - nie upewnił się, podjął działania zdecydowanie zbyt późno i szuka winy wszędzie tylko nie u siebie. To nie są lokalne zawody w pici polo, to jest Olimpiada, szczególnie w pływaniu impreza zdecydowanie najważniejsza.
    • yes Zgłoś komentarz
      Kiedyś mówiono, że nie myli się ten kto nic nie robi. Zgłoszenia i listy robiono w dobrej wierze, a nie z chęci (z)robienia źle komuś lub sobie. Zawodnicy szykowali się sportowo, lecz
      Czytaj całość
      nie spełnili wymaganego warunku. Ktoś może powiedzieć, że zawiedli. Ktoś płaci im za to, że są zawodnikami, za przejazdy i pobyt w różnych miejscach. Ktoś powie, że nie są to pieniądze prezesa PZP - jednak są z jakichś źródeł: państwowe, prywatne, sponsorskie...
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×