KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Robert Kubica się nie mylił. Spełnia się przepowiednia Polaka

Robert Kubica kilka tygodni temu mówił, że wraz ze zmianami regulaminowymi, DTM traci część swojego DNA i seria nie będzie już tak atrakcyjna dla kierowców i zespołów. To się potwierdza. Po latach DTM opuszcza ekipa RBM.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Robert Kubica Materiały prasowe / Alfa Romeo Racing ORLEN / Na zdjęciu: Robert Kubica
Robert Kubica w sezonie 2020 startował w DTM, gdzie miał do dyspozycji prywatny samochód BMW M4 DTM, jaki szykował mu zespół Orlen Team ART. Polaka nie zobaczymy na polach startowych niemieckiej kategorii w przyszłym roku, bo DTM porzucił tzw. Class One, czyli pojazdy prototypowe i szykowane wyłącznie z myślą o ściganiu w tej kategorii.

Gdy DTM ogłaszał przejście na znacznie tańsze i wolniejsze pojazdy klasy GT3, Kubica mówił o smutnym dniu w historii tej serii. - DTM zawsze oferował ściganie na najwyższym poziomie, konkurencyjne samochody i fabryczne zespoły. To było w jego DNA - powiedział Kubica przed kilkoma tygodniami.

Nie minęło wiele czasu, aby słowa Kubicy zaczęły się potwierdzać. We wtorkowy poranek rozstanie z DTM ogłosił zespół RBM, który od lat był odpowiedzialny za część fabrycznych BMW. W ubiegłej kampanii w przygotowanych przez Belgów samochodach ścigali się Jonathan Aberdein, Sheldon van der Linde oraz Philipp Eng.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tak się bawi Joanna Jędrzejczyk. Na wakacjach w Meksyku

RBM był zaangażowany w DTM i współpracę z BMW od roku 2012. "Jako że struktura DTM zmienia się i seria będzie oparta na zespołach prywatnych bez wsparcia producentów, to BMW nie mogło kontynuować współpracy z RBM. Dlatego Bart Mampaey (założyciel zespołu - dop. aut.) zdecydował się na restrukturyzację zespołu i wykorzystanie umiejętności pracowników RBM w innych branżach" - głosi wtorkowy komunikat.

Mampaey założył zespół wyścigowy w roku 1995, nawiązując do sukcesów swoich rodziców, którzy w latach 70. i 80. udanie prowadzili ekipę Juma Racing. RBM już kilka lat później cieszył się ze zwycięstw - chociażby w wyścigach długodystansowych i mistrzostwach samochodów turystycznych. Tak Belgowie zapracowali na miano mocnego partnera BMW.

- To była trudna decyzja. Wyścigi zawsze były obecne w moim życiu. Byliśmy zaangażowani w DTM we współpracy z BMW, ale w związku z ostatnimi zmianami, oni nie mogli kontynuować tej podróży z nami. Poszukam jakiejś opcji na ściganie w przyszłości, ale też muszę wziąć pod uwagę to, że motorsport przeżywa kryzys - powiedział Mampaey.

- Nie wiemy, kiedy COVID-19 dobiegnie końca, jak będą wtedy wyglądały sporty motorowe. Jako szef zespołu muszę brać odpowiedzialność za mój personel. Nie mogę utrzymywać pełnego zespołu z 30 pracownikami, skoro nie jestem w stanie dać im 100 proc. gwarancji, że będziemy się gdzieś ścigać, że wszystkie miejsca pracy są bezpieczne. Oni są dla mnie jak rodzina i nie chcę, by żyli w niepewności - dodał założyciel zespołu RBM.

Decyzja RBM nie jest zaskoczeniem i należy oczekiwać, że wkrótce podobne ogłoszą inne zespoły zaangażowane w DTM w ostatnich latach. To tylko pokazuje, że Robert Kubica miał nosa, odpuszczając rywalizację w tej serii w sezonie 2021.

Czytaj także:
Brutalna prawda o F1. Brakuje miejsca dla najlepszych
Bottas odpowiada na popis Russella w GP Sakhir

Czy DTM w przyszłości odzyska dawną świetność?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (9)
  • Rower Kibica Zgłoś komentarz
    Okazuje się, że kuc zera będzie robił na siłę mesjasza z krakowskiej kapusty. Cóż, kierowcy F1 nie udało się stworzyć, tester rozwojowy też kiepściutki, DTM klapa, to może mesjasz?
    Czytaj całość
    Bo Jonaszem już był i sprawdził się w 100%.
    • Kiemen Zgłoś komentarz
      Kuczera myślałem, że to ty jesteś jedynym jasnowidzem na tym forum:) Jak mogłem się aż tak pomylić?:)) Pisać! pisać! Łukasz pisać! forsa Łukasz forsa!
      • somewhere_in.time Zgłoś komentarz
        Kubica nie dlatego opuścił DTM.Kubica tę serię opuścił a raczej zwiał z niej,bo przestraszył się,że będą takie same samochody dla wszystkich.On ma świadomość,że jest wolny i
        Czytaj całość
        ograniczenia przeszkadzają mu w rywalizacji z innymi i prędzej piekło zamarznie niż do tego się przyzna.Krótko mówiąc po prostu stchórzył i tchórzy dalej.
        • siber Zgłoś komentarz
          Czyżby ostatnie wymioty Kubicy w sportach wyścigowych ? Wyniki pokazują ( zamykanie ogonów ) ,że niepełnosprawny szofer coraz bliżej flustracji .
          • zbych22 Zgłoś komentarz
            Ciekawe czy Kubica przewidział fakt,że będzie jeździł w ogonach F1 i DTM?
            • zbych22 Zgłoś komentarz
              Kubica i Kuczera-dwaj nieomylni będą nimi do momentu kiedy Obajtek przestanie wykładać kasę. Obaj uprawiają specyficzny rodzaj funkcjonowania w mediach. Pal licho wyniki sportowe,liczy
              Czytaj całość
              się codzienna obecność na łamach SF.
              • zbych22 Zgłoś komentarz
                Z takimi właściwościami jak jasnowidztwo Kubica powinien porzucić wszelkie sporty motorowe i do spółki z Kuczerą założyć firmę zajmującą się przepowiedniami.Sukces murowany.
                • zgryźliwy Zgłoś komentarz
                  "Robert Kubica się nie mylił. Spełnia się przepowiednia Polaka" A ja myślałem, że chodzi o jego tytuł mistrza świata ...
                  • yes Zgłoś komentarz
                    SF kreują Kubicę na jakiegoś jasnowidza. Może teraz wskaże szczepionkę od koronawirusa??
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×