Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Austriacy z kolejnym złotym medalem, Polacy tuż za podium

Reprezentacja Austrii bez najmniejszych problemów wygrała drużynowy konkurs skoków na normalnym obiekcie HS 106 w Oslo. Srebrne medale powędrowały w ręce Norwegów, a skład podium uzupełnili Niemcy. Polacy nie włączyli się do walki o czołową "3", ale zostali sklasyfikowani na czwartej pozycji.
Maciej Mikołajczyk
Maciej Mikołajczyk

Nie było niespodzianki w niedzielnej rywalizacji na "Mitdstubakken". Żadnych złudzeń innym ekipom po raz kolejny nie pozostawili Austriacy. Alexander Pointner w porównaniu z poprzednimi sukcesami swojego teamu tym razem dokonał drobnej korekty, która okazała się ostatecznie strzałem w "dziesiątkę". Mowa o Wolfgangu Loitzlu. Doświadczony mieszkaniec Bad Mitterndorf z powodzeniem walczył do tej pory w zmaganiach zespołowych podczas najważniejszych imprez, zdobywając w sumie aż dziewięć medali, w tym siedem złotych (!) Słabsza forma "Wolfiego" sprawiła jednak, że po raz pierwszy od pięciu lat zabrakło go w podstawowej "czwórce", a jego godnym zastępcą był Martin Koch. Specjalista od lotów poszybował na 105,5m oraz 102m, dzięki czemu indywidualnie przegrałby tylko z będącym cały czas poza zasięgiem Thomasem Morgensternem. Zdobywcy Kryształowej Kuli za sezon 2010/2011 zmierzono 105m i 108m. Żadnej "wpadki" nie odnotowali również pozostali członkowie bezkonkurencyjnego teamu, czyli Andreas Kofler (105m/103,5m) i Gregor Schlierenzauer. Najsłabszym ogniwem w mistrzowskim zespole okazał się dość nieoczekiwanie "Schlieri", a to za sprawą jego dwukrotnie niepewnego lądowania, gdy cudem obronił się przed podparciem skoków na 105m i 103m.

Dokładnie dwadzieścia pięć punktów do "Morgiego" i spółki stracili także znakomicie spisujący się Norwegowie, czyli Tom Hilde (po 102,5m), Anders Jacobsen (103,5m/102,5m), Anders Bardal (105,5m/101m) i...Bjoern Einar Romoeren, który niewątpliwie swoją doskonałą postawę zaskoczył kibiców, trenera, a nawet i samego siebie. Zawodnik Miki Kojonkoskiego prezentował się podczas tej zimy naprawdę poniżej oczekiwań, ale wiedział, że nie może zawieść zgromadzonych pod obiektem K-95 fanów. Triumfator ośmiu konkursów z cyklu Pucharu Świata znakomicie poradził sobie z towarzyszącą mu presją, dwukrotnie przekraczając magiczną granicę stu metrów i to dzięki między innymi nieprawdopodobnej mobilizacji utytułowanego "Wikinga", gospodarze mogli cieszyć się ze srebrnych krążków, które zawisły na ich szyjach.

Z bardzo dobrej strony wypadli Niemcy. Wicemistrzowie olimpijscy byli wyraźnie lepsi od pozostałych nacji, choć zdecydowanie zabrakło im tego czwartego do "brydża", a dokładnie Michaela Neumayera (101m/99,5m), aby mogli zagrozić wcześniej wymienionej "dwójce". Martin Schmitt dotknął nartami zeskoku na 104,5m i 104m, zaś Michael Uhrmann odnotował 102m i 102,5m. Najlepsze odległości w drużynie Wernera Schustera należały do najmłodszego, bo 22-letniego Severina Freunda. Trzeba jednak zaznaczyć, że rewelacyjnemu chłopakowi z Freyung przydarzył się w finałowej serii upadek po wspaniałej próbie na 105,5m, który kosztował Niemców sporo "oczek", ale ich przewaga nad następnymi w klasyfikacji - Polakami była bezdyskusyjna.

Biało-czerwoni od początku i jak się później okazało - do końca plasowali się na czwartej pozycji i o jakimkolwiek awansie mowy być po prostu nie mogło. Niezbitym dowodem na to jest przede wszystkim nieustany skok Freunda, który i tak pozwolił Niemcom zachować bezpieczną, bo ponad 15-punktową przewagę nad naszym zespołem. Od brązowego krążka dzieliło nas naprawdę sporo mimo fantastycznych wyników Adama Małysza (104,5m/106,5m) i Kamila Stocha (101m/102,5m). Swoje zadanie w stu procentach wykonał też Piotr Żyła. Jego 98m i 101m dały mu w sumie dziewiętnastą notę, a więc taką, jaką uzyskał w sobotnich zawodach, co niewątpliwie można uznać za kolejny udany start "Pietera". Znacznie gorzej poradził sobie za to zastępujący debiutującego na tak wielkiej imprezie Tomasza Byrta - Stefan Hula. Wiadomo było, że przedstawiciel klubu Sokoła Szczyrk nie trafił z formą na Oslo i nie znajduje się obecnie w wysokiej dyspozycji. Polakowi zmierzono zaledwie 97,5m oraz 93m, co wystarczyło mu tylko na wyprzedzenie nadzwyczaj słabych w niedzielę Finów - Olliego Muotki oraz Anssi Koivuranty. Nie sposób zatem nie odnieść się do kontrowersyjnej decyzji Łukasza Kruczka. Przed południem na skoczni w stolicy Państwa Fiordów odbyły się bowiem dwie serie treningowe. Podczas tych testowych kolejek o miejsce w składzie rywalizowali między innymi Romoeren z Johanem Remen Evensenem, Shohei Tochimoto z Fumihisą Yumoto, czy Neumayer z Pascalem Bodmerem. Zwycięzcy tych pojedynków dostali szansę zaprezentowania się na "Mitdtstubakken" ponownie. Ze startu w seriach próbnych zrezygnowali natomiast nasi reprezentanci.

W ścisłej czołówce tradycyjnie nie zabrakło Japończyków. Samuraje, czyli Daiki Ito, Noriaki Kasai, Yumoto i Taku Takeuchi zostali sklasyfikowani na piątej pozycji, na co wpłynął głównie finałowy skok na 105,5m tego pierwszego. Szósta lokata przypadła w udziale Słoweńcom z Peterem Prevcem i Robertem Kranjcem na czele, zaś siódma Czechom z Romanem Koudelką i Jakubem Jandą. Na całej linii zawiedli wspomniani już Finowie. Fatalnie wypadli dwuboista Koivuranta i nieobliczalny Moutka. Nieco lepsze odległości udało się osiągnąć Janne Ahonenowi (100m/94,5m), ale i tak "skórę" Suomi w postaci zakwalifikowani się do "ósemki" uratował nieobliczalny Matti Hautamaeki, lądując na 102,5m, a potem aż na 108 metrze.

Rosyjski zespół pierwszą część zawodów przegrał zaledwie o cztery punkty, ale ostatecznie musiał definitywnie pożegnać się z konkursem. Ich los podzielili Szwajcarzy z Simonem Ammannem (101m), Włosi i pełniący rolę outsiderów - Kazachowie. Przypomnijmy, iż ostatni raz w programie MŚ zmagania zespołowe na normalnym obiekcie zostały rozegrane w 2005 roku w Oberstdorfie.

Niedzielny triumf Austriaków to trzecie złoto dla tego kraju za skoki narciarskie podczas czempionatu w Norwegii. W piątek wśród pań wygrała Daniela Iraschko - jedyna kobieta w historii, która poleciała na "deskach" poza 200m, zaś w sobotę żadnych szans rywalom nie dał Thomas Morgenstern.


Wyniki drużynowego konkursu w Oslo:

M</b> Kraj</b> Nota</b>
1 Austria</b> 1025,5
2 Norwegia</b> 1000,5
3 Niemcy</b> 968,2
4 Polska</b> 953,0
5 Japonia</b> 931,1
6 Słowenia</b> 924,2
7 Czechy</b> 917,9
8 Finlandia</b> 900,5
9 Rosja</b> 444,8
10 Szwajcaria</b> 418,2
11 Włochy</b> 417,8
12 Kazachstan</b> 366,2

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (29):

  • kibic Zgłoś komentarz
    Tajner do dymisji !
    • Adam Zgłoś komentarz
      Finowie dwie kontuzje swietnych zawodników Haponnen i Larinto i to była szansa jak nigdy.
      • mał(am)ysz Zgłoś komentarz
        to jeszcze ja.to nie Kruczek jest słabym trenerem.Zobaczcie Kamil walczy ,Piotrek Żyła też walczy, Stefan Hula próbuje,młodzi atakują!Tak dobrze w skokach nie było nigdy.Młodzi to
        Czytaj całość
        przyszłość naszych skoków!
        • pirron Zgłoś komentarz
          kruczek to kipski fachowiec do tej pory sprzyjalo mu szczescie. jak odejdzie Adam to szczescie sie skonczy! Dobze by bylo zeny po zakonczeniu karjery Małysza pod swoje skrzydla wziol Lepisto bo
          Czytaj całość
          kruczek tylko zmarnuje talent!
          • pqw Zgłoś komentarz
            kruczek do dymisjii, a w trakcie skoku Martina Schmitta bylo slychac strzaly
            • Sovinho Zgłoś komentarz
              Zgadzam sie z przedmówcą :) Brawo POlska :)
              • mał(am)ysz Zgłoś komentarz
                O czym Wy mówicie(piszecie)?Jeszcze kilkanaście lat wstecz nawet nie śniło mi się żeby nasi walczyli o ósemkę.Teraz krytykujecie Kruczka bo nie zdobyliśmy medalu.Prawda jest taka ,że
                Czytaj całość
                Niemcy zaskoczyli wszystkich obserwatorów.Nikt nie spodziewał się tak dobrych skoków Schmitta czy Neumayera.A czy pokonanie Finów i Japończyków to mało?Pozdrowienia dla kibiców Polski!
                • Pepper Zgłoś komentarz
                  "PZPN-owi oczy sie otworzą jak małyszowi sie zaczna" oczywiscie chodzilo mi o zakonczenie kariery przez malysza. Wtedy sukcesami polskiej druzyny na druzynowych zawodach bedzie awans do 8.
                  Czytaj całość
                  Dziekuje dobranoc.
                  • T_rex77 Zgłoś komentarz
                    Co do zawodów ,kto by nie był za Hulę to skoczył by podobnie lub gorzej.Na dużej skoczni mamy mniejsze szanse nawet Adam... Mnie wk... Kurzajewski z wiecznie przypiętym do gęby
                    Czytaj całość
                    uśmiechem non stop pompujący balon oczekiwań,który rok rocznie wygrywa Telekamere dla najlepszego komentatora,tylko nikt nie zauważył ,że on niczego nie komentuje,tylko przeprowadza wywiady włazi w d... Tajnerowi i Małyszowi.On jest jakimś prezenterem pokroju Ibisza ,ale żadnych zawodów od lat NIE KOMENTUJE...
                    • Przemo Zgłoś komentarz
                      Wszyscy mądrzy po konkursie a jak Byrt słabo by skoczył to byłoby mówienie , że w indywidualnym słabo skoczył i trzeba było Hule dać dajcie spokój ,,eksperci" razem z autorem
                      • bosiu Zgłoś komentarz
                        Kogo by Kruczek zamiast Huli nie wstawił to i tak medalu by nie było!
                        • kibic Zgłoś komentarz
                          a czym hula zawinił po prostu skacze na miarę swoich możliwości to nie jego wina ze nie ma lepszych skoczków w Polsce na ten moment (oprócz Adama Kamila Piotra)
                          • fan Zgłoś komentarz
                            Kruczek po mistrzostwach natychmiast do Dymisji !!!!!
                            Zobacz więcej komentarzy (16)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×