Żużel. Pierwszy mecz i już mamy kontrowersje! Jabłoński w kontrze do Dobruckiego

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek /  Na zdjęciu: Przemysław Pawlicki
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Przemysław Pawlicki
zdjęcie autora artykułu

W piątym biegu spotkania na tor upadł Przemysław Pawlicki. Zdaniem Rafała Dobruckiego, zawodnik mógł się bezproblemowo utrzymać na motocyklu. Szybko na to odpowiedział Mirosław Jabłoński. - Pierwszy łuk i zabijamy widowisko - napisał na Facebooku.

Trzeba przyznać, że inauguracja PGE Ekstraligi jest bardzo emocjonująca. Na torze wiele się dzieje, a NovyHotel Falubaz Zielona Góra nie ma zamiaru się poddawać i walczy z Betard Spartą Wrocław.

Niestety mieliśmy również gorsze momenty, jak upadek Bartłomieja Kowalskiego w pierwszym wyścigu czy Przemysława Pawlickiego w piątym. Obaj zresztą zostali z powtórek tych biegów wykluczeni.

Wypadek starszego z tej dwójki został jednak uznany przez Rafała Dobruckiego za pewnego rodzaju symulację. - Przemka znam od dawna. Myślę, że w takiej sytuacji bez żadnego problemu utrzymałby się na motocyklu. To nie jest sytuacja, w której się przewraca - powiedział trener kadry w studiu w trakcie transmisji na antenie Eleven Sports 1.

ZOBACZ WIDEO: Nie ma wątpliwości. Jego zdaniem to początek katastrofy żużla

W piątym wyścigu było dość ciasno na pierwszym łuku. Najpierw na szeroką wynosił się Artiom Łaguta, a po chwili to samo zrobił Rasmus Jensen. Duńczyk lekko zahaczył deflektorem Pawlickiego i ten zapoznał się z nawierzchnią. Zdaniem Dobruckiego Polak mógł się utrzymać na motocyklu, ale po takim zdarzeniu trudno byłoby mu dogonić rywali, zwłaszcza że chwilę wcześniej odbyło się równanie.

- Kontakt był i liczył, że sędzia przerwie gonitwę i powtórzy ją w czwórkę. Gdybym miał powiedzieć, że Przemek się wywrócił, bo się wywrócił, to bym skłamał. Takie są realia. Nie ma co się oszukiwać. To jest świetny jeździec i na pewno taka obcierka nie powoduje, że się przewraca. To jest taka gra pomiędzy zawodnikiem a sędzią. Tutaj na pewno duże pole do popisu mają arbitrzy, którzy się na to nabiorą lub nie - podsumował były żużlowiec.

Z jego opinią nie zgadza się Mirosław Jabłoński, jeszcze do niedawna ekspert Canal+. 39-latek za pośrednictwem Facebooka napisał, że kapitan Falubazu nie miał innej możliwości zachowania się, ponieważ gdyby nie zwolnił i nie zaczął skręcać w prawo, to zostałby powalony przez Jensena. A tak doszło tylko do drobnego kontaktu. - Pierwszy łuk i zabijamy widowisko - stwierdził.

Czytaj także: Żużel. Apator pojedzie do Gorzowa z nowym zawodnikiem?! Został potwierdzony do startów - Żużel. Pierwszy bieg PGE Ekstraligi i już kraksa. Przerażający wypadek zawodnika Sparty

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Kto twoim zdaniem ma rację?
Rafał Dobrucki
Mirosław Jabłoński
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (13)
avatar
Boguś z Zielonej Góry
13.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Mirosław Jabłoński-ekspert!!! Ciekawe jak zachowałby się gdyby był na miejscu Pawlickiego? Panie Mirosławie,czy czasami nie jest pan zbyt za mądry ??? Nudzi pan tak jakby wszystkie rozumy zjadł Czytaj całość
avatar
obitroter
13.04.2024
Zgłoś do moderacji
2
3
Odpowiedz
ktoś miał rację pozbywając się z telewizji takiego pseudoeksperta jak Jabłoński.  Kiepski ekspert i kiepski był zawodnik ale komik w tv rewelacyjny  
avatar
Wytrych
13.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Brawo sędziowie. Bardzo dobre decyzje w obu meczach. Czas wyeliminować cwaniackie zachowania z żużla. Pawliccy dali niezly pokaz leżakowania, ale to nie ta dyscyplina.  
avatar
Don Ezop Fan
13.04.2024
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Eleven powinien jako eksperta zaprosic Don Bartolo Czekanskiego z Wilkszyna, o ile oczywiscie znajdzie czas:)  
avatar
lancet1
13.04.2024
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Zabrakło mi w komentarzu prowadzących tylko pytania: "co mamy jeszcze powiedzieć żeby Sparta wygrała"? Ale sędzia wystarczył...