Żużel. Mecz w Krośnie pod znakiem wymiany ciosów. Wilki pokonały Polonię!

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Vaclav Milik
WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Vaclav Milik
zdjęcie autora artykułu

Przez większość meczu Wilki i Polonia okładały się ciosami niczym wytrwani pięściarze, choć do żadnego nokautu nie doszło. Hit Metalkas 2. Ekstraligi w Krośnie trzymał w napięciu do końca. Ostatecznie triumfowali gospodarze - 48:42.

Niska temperatura, wietrznie, ale hit drugiej kolejki Metalkas 2. Ekstraligi odbył się zgodnie z planem. Gospodarze przez ostatnie dni skutecznie ochraniali tor przed opadami, dzięki czemu nie było w trakcie jazdy problemów z nawierzchnią. Ściganie? Oglądaliśmy w tym sezonie znacznie lepsze widowiska, choć przebieg zawodów z uwagi na wynik był na tyle interesujący, że niczego nie można było z góry przesądzać. O wszystkim decydował ostatni bieg.

- My w tym sezonie przede wszystkim dużo jeździmy na swoim torze, czego brakowało nam w poprzednich dwóch latach. Modernizacja stadionu bądź pogoda nie pozwalały nam na to. W tym roku to nadrobiliśmy i widać tego efekty - mówił przed zawodami dla Canal+ Sport 5 trener gospodarzy Ireneusz Kwieciński i w trakcie niedzielnej rywalizacji widać było, że jego podopieczni czują się u siebie całkiem komfortowo.

Wprawdzie bywało z tym różnie, bo trzech biegach 11:7 prowadziła Polonia. Znakomicie spisała się przede wszystkim jej para młodzieżowa. Przypomniał sobie dobre czasy Franciszek Karczewski, choć w kolejnych wyścigach do głosu doszli juniorzy rywali. Do tego stopnia wsparli starszych kolegów, że Wilki zanotowały aż trzy kolejne zwycięstwa po 5:1, co pozwoliło zbudować im przewagę po drugiej serii (25:17). Zarówno Piotr Świercz, jak i Szymon Bańdur byli już lepiej dysponowani, z kolei ich pogromcy z drugiej odsłony dnia byli w odwrocie.

Nie ma się co czarować, że kluczem do sukcesu był start, dojazd i najdalej drugi łuk. W tym wszystkim krośnianie zaczęli górować nad bydgoszczanami, którzy dodatkowo nie imponowali szybkością na dystansie i przez to nie mogli za wiele zdziałać. Ucieczki Vaclava Milika były ponad siły nawet dobrze radzącego sobie Krzysztofa Buczkowskiego. Finalnie bydgoszczanie przetrwali jednak ciężkie chwile i zaczęli wracać z dalekiej podróży.

"Gryfy" przebudziły się bowiem pod koniec trzeciej serii, dwukrotnie triumfując 5:1. Tym razem to one lepiej startowały, choć w dziewiątym wyścigu Kai Huckenbeck czołową pozycję wywalczył sobie bardziej sprytem i przytomnością umysłu niż refleksem czy wzorowym dojazdem. Po chwili drugi najlepszy czas dnia wykręcił Buczkowski, a Karczewski, jadąc rozważnie i bez błędów niespodziewanie przywiózł za sobą bezradnych Dimitriego Berge i Patryka Wojdyłę. W tym momencie był więc w Krośnie remis 30:30.    ZOBACZ WIDEO: Po tych słowach Dudka rozpętała się burza. "Jestem chwytliwym tematem"

Wymian ciosów niczym w pojedynku wytrawnych pięściarzy tym samym nie brakowało i potwierdziła to także czwarta seria. W niej do głosu z powrotem doszły Wilki. Mecz typu niebo-ziemia kontynuował choćby Wojdyło, ale docenić było również trzeba przebudzenie Jonasa Seifert-Salka, który w gonitwie trzynastej po świetnym ataku na drugim łuku minął Mateusza Szczepaniaka. Jako że prowadził Milik, a ostatni jechał Buczkowski, który zupełnie przespał start, krośnianie wygrali 5:1 i powiększyli przewagę do sześciu "oczek" (42:36).

Trener Tomasz Bajerski musiał w takiej sytuacji wykorzystać dodatkowy start Huckenbecka. Posłał go do boju z rezerwy taktycznej w czternastym biegu i w duecie z Lyagerem wygrali podwójnie. Polonia nie miała zamiaru padać na deski przed decydującą "rundą" zawodów.

Tymczasem... nie pokazał się w niej Buczkowski, który - jak przekazała stacja Canal+ Sport 5 - po ostatnich upadkach nie czuł się na siłach wyjechać po raz szósty na tor. Gospodarze nie zamierzali nie wykorzystać takiej szansy. Szybcy Milik i Berge nie dali przeciwnikom szans i zapewnili swojej drużynie meczowe zwycięstwo.

Wyniki:

Cellfast Wilki Krosno - 48

9. Norbert Krakowiak - 4 (1,2,0,1) 10. Jonas Seifert-Salk - 8+2 (3,1*,1,2*,1) 11. Dimitri Berge - 10+2 (3,2*,1,2,2*) 12. Patryk Wojdyło - 6 (0,3,0,3,0) 13. Vaclav Milik - 14 (2,3,3,3,3) 14. Piotr Świercz - 2+1 (0,2*,0) 15. Szymon Bańdur - 4+2 (1,2*,1*) 16. Jakub Wieszczak - ns

Abramczyk Polonia Bydgoszcz - 42

1. Andreas Lyager - 7+2 (0,1,2*,2,2*) 2. Kai Huckenbeck - 13 (3,0,3,3,3,1) 3. Mateusz Szczepaniak - 4+1 (2,0,1*,1) 4. Tim Soerensen - 2 (1,1,-,-,-) 5. Krzysztof Buczkowski - 9 (1,3,2,3,0,-) 6. Franciszek Karczewski - 5+1 (3,0,2*,0,0) 7. Olivier Buszkiewicz - 2+1 (2*,0,0) 8. Bartosz Nowak - ns

Bieg po biegu: 1. (68,34) Berge, Szczepaniak, Krakowiak, Lyager - 4:2 - (4:2) 2. (69,22) Karczewski, Buszkiewicz, Bańdur, Świercz - 1:5 - (5:7) 3. (68,69) Huckenbeck, Milik, Buczkowski, Wojdyło - 2:4 - (7:11) 4. (69,19) Seifert-Salk, Świercz, Soerensen, Karczewski - 5:1 - (12:12) 5. (69,40) Wojdyło, Berge, Soerensen, Szczepaniak - 5:1 - (17:13) 6. (69,37) Milik, Bańdur, Lyager, Huckenbeck - 5:1 - (22:14) 7. (69,19) Buczkowski, Krakowiak, Seifert-Salk, Buszkiewicz - 3:3 - (25:17) 8. (69,34) Milik, Buczkowski, Szczepaniak, Świercz - 3:3 - (28:20) 9. (69,12) Huckenbeck, Lyager, Seifert-Salk, Krakowiak - 1:5 - (29:25) 10. (68,44) Buczkowski, Karczewski, Berge, Wojdyło - 1:5 - (30:30) 11. (70,72) Wojdyło, Lyager, Krakowiak, Karczewski - 4:2 - (34:32) 12. (68,97) Huckenbeck, Berge, Bańdur, Buszkiewicz - 3:3 - (37:35) 13. (68,87) Milik, Seifert-Salk, Szczepaniak, Buczkowski - 5:1 - (42:36) 14. (70,03) Huckenbeck, Lyager, Seifert-Salk, Wojdyło - 1:5 - (43:41) 15. (69,60) Milik, Berge, Huckenbeck, Karczewski - 5:1 - (48:42)

Sędzia: Arkadiusz Kalwasiński Komisarz toru: Michał Wojaczek Zestaw startowy: I NCD: 68,34 sek. - uzyskał Dimitri Berge (Wilki) w biegu 1.

CZYTAJ WIĘCEJ: Quiz. Sprawdź swoją wiedzę o żużlu! Castagna w drodze po trzecie złoto. Przeciętny występ Polaka

Źródło artykułu: WP SportoweFakty