Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel z przeceny? - relacja z III rundy IM Australii w Broken Hill

- Jeszcze nie było mnie na świecie, gdy po raz ostatni odbyły się zawody żużlowe w Broken Hill. Nie wiem, dlaczego Motorcycling Australia organizuje jeden z australijskich finałów w miejscu, gdzie prawdopodobnie mieszkają ze dwie osoby - powiedział Chris Holder w październiku dla oficjalnej strony internetowej Grand Prix.
Zbigniew Sarwa
Zbigniew Sarwa

Lekcje z historii speedwaya odrobił należycie, ale obecność ok. dwóch tysięcy kibiców musiała go jednak zaskoczyć.

Turniej w Broken Hill był bardzo ciekawym dodatkiem do tegorocznej serii. Długi, blisko czterystumetrowy tor z małą ilością luźnej nawierzchni usypanej na gliniastym podłożu przetestował bezlitośnie umiejętności uczestników IMA. Chociaż kolejność na mecie w większości pojedynków ustalana była na wyjściu z pierwszego łuku, to na obiekcie pamiętającym lata pięćdziesiąte ubiegłego stulecia działo się sporo interesujących wydarzeń.

Zaczęło się od dużego pecha Jasona Doyle'a. Po upadku w Adelajdzie w II rundzie IMA odnowiła mu się kontuzja barku. Zdesperowany, pojawił się jednak w parkingu przed zawodami. Przygotowując się do jazdy próbnej, w trakcie zakładania kevlaru nastąpiło przemieszczenie stawu barkowego i konieczna była interwencja lekarska. Doyle ma wyjątkowego pecha. Od jego dobrych wyników w IMA zależał angaż w lidze brytyjskiej w tym roku. Do zawodów przystąpił również niemniej poobijany Taylor Poole. Ubity, mocno przeschnięty tor dał się jednak osiemnastolatkowi we znaki i ojciec Mick wycofał go nie tylko z udziału w dalszej części III rundy, ale i sobotniego finału w Mildurze.

Sędzia Brendon Gledhill na wniosek zawodników zdecydował o skróceniu dystansu w każdym wyścigu do trzech okrążeń. Zresztą uczestnicy komentowali stan nawierzchni długo przed zawodami. - Tor nie nadaje się do jazdy na żużlu. Pełno na nim małych kamieni. Nie wygrasz startu i możesz zjechać do środka - komentowal zdegustowany Darcy Ward. Queenslandczyk zaliczył najsłabszy występ od dwóch lat na krajowych torach. Ale to nie jakość toru zdecydowała o jego porażce. Kłopoty z motocyklami zdominowały jego występy. Nie zdążył na czas ich skorygować, a wiedział o nich od czasu finału w Adelajdzie, gdzie korzystał ze sprzętu Justina Sedgmena. Po zawodach był zły i nie mógł doczekać się powrotnej podroży do Mildury, gdzie zatrzymała sie większość zawodników po przyjeździe z Kurri Kurri.

Odczuwający ciągle skutki upadku w II rundzie IMA Chris Holder jechał w trudnych warunkach znakomicie. Uległ tylko w wyścigu czwartym Kozzie Smithowi po szaleńczej pogoni i Davidowi Wattowi w osiemnastym biegu po doskonałym pojedynku.

4d418b19668ce290036010.jpg
Obiekt w Broken Hill

Z dorobkiem trzynastu punktów zakończył serię zasadniczą na drugiej pozycji. Wybierał wiec jako drugi pole startowe w finale, preferując żółty kolor kasku. Niebieski był wyborem lepszym na przestrzeni całego wieczoru, ale zgarnął go Watt wygrywając z Chrisem i pierwszy miał szansę dokonać satysfakcjonującej go oceny nawierzchni przed taśmą startową. Jako trzeci bezpośrednio do finału zakwalifikował się odważnie jeżdżący Kozza Smith. Był rewelacja zawodów. Nie przestraszył się betonowego ogrodzenia i szybkości, na których rozwinięcie pozwalały panujące warunki torowe. Gdyby nie defekt, kiedy podążał śladem Camerona Woodwarda w biegu czternastym, wygrałby cześć zasadniczą. Podium w jednej z rund IMA to największy dotychczasowy sukces Południowego Walijczyka.

Czwarte miejsce przypadło w udziale Rory Schleinowi. Zaskoczył przeciwników w finale B, wygrywając start i asekurując pozycję lidera, nieustannie odpierając ataki rozpędzonego Woodwarda. Na wyjściu z ostatniego łuku umiejętnie zablokował atak Camerona, mijając pierwszy linię mety. Woodward przebudził się za późno, aby liczyć się w stawce najlepszych. Pierwsze dwa starty z trudniejszymi przeciwnikami można byłoby mu wybaczyć, ale porażka z Kyle Newmanem w wyścigu jedenastym chluby nie przynosi.

Sedgmen przegrał szansę startu w finale w wyścigu dziewiątym ulegając Holderowi i Wardowi. Domagał się także jego powtórzenia, kiedy Chris zakwestionował stan nawierzchni po wcześniejszym równaniu toru. Sędzia nie ugiął się pod zadaniem Justina, ale pozwolił na ponowne pojawienie się sprzętu ciężkiego, wydłużając zawody o kolejne dwadzieścia minut. Młodego Sedgmena wspomagał w parku maszyn tym razem Jason Lyons, zastępując etatowego mechanika - ojca Gavina, zajętego obowiązkami promotora turnieju .

Dobry dzień miał Sam Masters. Jeździł odważnie, gromadząc potrzebne punkty. Kibice liczyli na przebudzenie tego utalentowanego nastolatka. Sam mógł szczególnie podobać się w wyścigu dziesiątym, pokonując ze znaczną przewaga Cory Gathercole'a

Emocje zwykle towarzyszące finałowi szybko uspokoił Holder znakomicie wychodząc ze startu i zamykając przeciwników w pierwszym łuku. Smith usiłował jeszcze napsuć krwi Wattowi, ale zabrakło doświadczenia i roztropności, aby zameldować się drugim na mecie. Schlein nie liczył się w stawce.

Lider klasyfikacji wygrał trudne zawody zasłużenie. Jego ataki, kontrola motocykla i szybkości sprawiały duże wrażenie. Chris zachwycał dynamiką, balansem ciała i przeglądem zmieniających się sytuacji na torze. Najgroźniejszy przeciwnik - Dave Watt niewiele mu ustępował, ale nie był na tyle zdeterminowany, aby powalczyć o zwycięstwo.

Turniej w Broken Hill przeszedł do historii. Zaprezentowany speedway był inny niż zwykle, co niekoniecznie znaczy, że był gorszy jakościowo. Tor był bezsprzecznie bardzo wymagający, pozwalający na rozwijanie dużych szybkości. Zawodnicy, którzy nie przestraszyli się betonowego ogrodzenia, radzili sobie bardzo dobrze. Zawody tak naprawdę pokazały, kto potrafi pojechać w każdych warunkach. Nie wytrzymywały opony. Uczestnicy musieli sięgać po nowe zapasy. Opinie na temat III rundy będą podzielone. Australijskie finały mają to do siebie, że rządzą się swoimi prawami. Rożne nawierzchnie, panujące temperatury odgrywają zasadniczą rolę w ustawieniach motocykli. Holder powiększył przewagę w ogólnej klasyfikacji i tylko pech może go pozbawić kolejnego tytułu mistrzowskiego. Do rozegrania pozostał finał w Mildurze w najbliższą sobotę.

Wyniki:
1. Chris Holder - 13 (2,3,3,3,2) + 1 miejsce w finale A
2. Davey Watt - 13 (3,2,2,3,3) + 2 miejsce w finale A
3. Kozza Smith - 12 (3,3,3,d,3) + 3 miejsce w finale A
4. Rory Schlein - 9 (1,2,3,2,1) + 4 miejsce w finale A
5. Cameron Woodward - 10 (1,2,1,3,3) + 2 miejsce w finale B
6. Justin Sedgmen - 12 (3,3,1,2,3) + 3 miejsce w finale B
7. Sam Masters - 9 (2,1,3,1,2) + 4 miejsce w finale B
8. Cory Gathercole - 8 (0,1,2,3,2)
9. Tyron Proctor - 7 (1,3,0,2,1)
10. Darcy Ward - 7 (2,1,2,2,d)
11. Kyle Newman - 6 (0,2,2,1,1)
12. Richard Sweetman - 5 (2,0,1,0,2)
13. Taylor Poole - 4 (3,0,1,-,-)
14. Mitchell Davey - 2 (1,1,0,0,0)
15. Arlo Bugeja - 2 (0,0,0,1,1)
16. Ryan Sedgmen - 0 (0,0,0,0,0)

R1. Robert Medson - 1 (1,0)

Bieg po biegu:
1. Poole, Sweetman, Davey, Bugeja
2. Watt, Ward, Woodward, R.Sedgmen
3. J.Sedgmen, Masters, Proctor, Newman
4. Smith, Holder, Schlein, Gathercole
5. Smith, Newman, Davey, R.Sedgmen
6. Proctor, Schlein, Ward, Poole
7. J.Sedgmen, Watt, Gathercole, Bugeja
8. Holder, Woodward, Masters, Sweetman
9. Holder, Ward, J.Sedgmen, Davey
10. Masters, Gathercole, Poole, R.Sedgmen
11. Schlein, Newman, Woodward, Bugeja
12. Smith, Watt, Sweetman, Proctor
13. Watt, Schlein, Masters, Davey
14. Woodward, J.Sedgmen, Medson, Smith (d1)
15. Holder, Proctor, Bugeja, R.Sedgmen
16. Gathercole, Ward, Newman, Sweetman
17. Woodward, Gathercole, Proctor, Davey
18. Watt, Holder, Newman, Medson
19. Smith, Masters, Bugeja, Ward (d)
20. J.Sedgmen, Sweetman, Schlein, R.Sedgmen

Finał B (zwycięzca do finału A):
21. Schlein, Woodward, J.Sedgmen, Masters

Finał A:
22. Holder, Watt, Smith, Schlein

Sędzia: Brendon Gledhill
Widzów: ok. 2 tys.
NCD: Rory Schlein - 50,34 s. w wyścigu 11.

Klasyfikacja generalna IM Australii

M</b> Zawodnik</b> I</b> II</b> III</b> IV</b> Razem</b>
1 Chris Holder 20 20 20 60</b>
2 Davey Watt 18 17 18 53</b>
3 Rory Schlein 14 15 16 45</b>
4 Darcy Ward 15 18 10 43</b>
5 Cory Gathercole 16 13 12 41</b>
6 Kozza Smith 13 7 17 37</b>
7 Cameron Woodward 6 16 15 37</b>
8 Justin Sedgmen 12 10 14 36</b>
9 Tyron Proctor 11 14 11 36</b>
10 Sam Masters 9 11 13 33</b>
11 Jason Doyle 17 12 - 29</b>
12 Richard Sweetman 10 9 7 26</b>
13 Taylor Poole 7 4 6 17</b>
14 Kyle Newman - 6 9 15</b>
15 Arlo Bugeja 4 3 3 10</b>
16 Mitchell Davey 3 2 4 9</b>
17 Brenton Barnfield 2 - - 2</b>
17 Ryan Sedgmen - - 2 2</b>


I - I runda w Kurri Kurri (15 stycznia) WYNIKI
II - II runda w Gillman (22 stycznia) WYNIKI
III - III runda w Broken Hill (26 stycznia) WYNIKI
IV - IV runda (finałowa) w Mildurze (29 stycznia)

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

  • leszczyński byk Zgłoś komentarz
    ,,Zawodnicy, którzy nie przestraszyli się betonowego ogrodzenia, radzili sobie bardzo dobrze''.Sorry że to pisze ale jak tak w ogóle można??? to u nas już same drewniane nie przechodzą a
    Czytaj całość
    tam beton????byłem już świadkiem tylu wypadków spowodowanych zacięciem się linki gazu bądź szczepieniem motocykli że to jest poprostu szok ,a co by było tam to strach myśleć.Ale z drugiej strony nie dziwie się że są betonowe jak tam popularniejsze są wyścigi stock-carów czy jakoś tak....
    • adam ROW Zgłoś komentarz
      teraz to sie nazywa "bula"
      • P@blo Zgłoś komentarz
        drom: można się sugerować pod kątem umiejętności dostosowania motycykla do specyficznych warunków, np. gdy spadnie nagle deszcz tuż przed meczem, albo jedzie się na zupełnie obcy tor.
        Czytaj całość
        natomiast raczej nie ma to przełożenia na jakieś długie analizy, bo po 1 do sezonu jeszcze daleko (eech :( ), a po 2 to inne tory, inny styl jazdy, inne przełożenia... inny żużel po prostu :)
        • do venom Zgłoś komentarz
          Chris miał chłopków do mycia motocykli. Troy byłby zbędny...:) Wystarczyła myjka ciśnieniowa...
          • venom Zgłoś komentarz
            gdyby jechał troy to by cię zmiażdżył
            • do mały Zgłoś komentarz
              Unia Leszno to rodzaj żeński orle. Nie KING tylko Queen !!!!!! W szkole to trzeba się uczyć, a nie chodzić na wagary czy jak to się tam teraz nazywa.
              • drom Zgłoś komentarz
                czy wynikami z tych dziwacznych torów można sie sugerować w przewidywaniach przedsezonowych? oprócz Holdera i 1ligowców Warda oraz przecietniaka Watta to raczej reszta nie istnieje w
                Czytaj całość
                naszych ligach
                • maly Zgłoś komentarz
                  Crump najlepszy UNIA LESZNO KING
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×