Kokpit Kibice

Jarosław Hampel dla SportoweFakty: Noga w Vojens się odezwała, ale to nie problem

Jarosław Hampel Nordycką Grand Prix w Vojens zaliczy do jednych z najgorszych w swojej karierze. Jak większość zawodników "Mały" narzekał na stan toru w Vojens Speedway Center.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik

Jarosław Hampel  w Vojens zaprezentował się bardzo przeciętnie. Zdobył zaledwie 3 punkty i zajął dopiero piętnaste miejsce. - Nie ma co ukrywać, był to jeden z moich najsłabszych turniejów Grand Prix w karierze. Przyczynił się do tego między innymi stan toru. Nie jestem przecież w swojej optymalnej formie i taka jest aktualna rzeczywistość. Nie zmieni tego nawet jeden dobry występ w lidze szwedzkiej. W obecnej formie więcej w Vojens nie byłem w stanie zdziałać - powiedział dla SportoweFakty.pl Jarosław Hampel.

- Tor w Vojens sam w sobie jest trudny geometrycznie, a na dodatek nawierzchnia w sobotę była bardzo ciężka. To wszystko sprawiło, że miałem problemy z płynnym pokonywaniem wiraży. Nie jest to dla mnie łatwy moment. Wróciłem na tor po dłuższej przerwie. Rywale są już mocno wjechani w sezon, a ja cały czas próbuję szukać tej optymalnej formy - dodaje polski żużlowiec.

Nawierzchnia podczas Nordyckiej Grand Prix w Vojens sprawiała problemy większości żużlowców. Momentami wydawało się, że zawodnicy nie ścigają się po torze, a po zaoranym kartoflisku z masą kolein - Dokładnie tak było. Zawodnicy, którzy są dobrze wjeżdżeni w sezon mieli problem z płynną jazdą. Nawierzchnia była ciężka. W jednym miejscu było przyczepniej, w innym mniej. Wielu zawodników nie radziło sobie na takim torze. Mnie tym bardziej było trudno - wyjaśnia Jarosław Hampel.

Pamiętajmy, że Polak wrócił kilka tygodni temu na tor po ciężkiej kontuzji złamania nogi. Czy zatem jazda na takiej nawierzchni dawała się we znaki nodze Jarosława Hampela? - Faktycznie, noga podczas zawodów w Vojens się odezwała, ale nie jest to jakiś duży problem. Nie był to może jakiś wielki ból, ale nie jeździło mi się jakoś komfortowo na tym torze. Motocykl prowadził się w trudny sposób - wyjaśnia brązowy medalista IMŚ sprzed roku.

Jarosław Hampel chce zapomnieć jak najszybciej o występie w Vojens i robi wszystko, by jak najlepiej przygotować się do ostatnich zawodów w Toruniu. - Chcę ten sezon zakończyć z przytupem i pokazać się z bardzo dobrej strony na MotoArenie - kończy nasz rozmówca.

POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (30):

  • WerUNIA Zgłoś komentarz
    Jarek Hampel Jaaarek !
    • uniat36 Zgłoś komentarz
      pozdrowienia dla jarka!!!! mysle ze powrót do formy to kwestia czasu.....ale faktycznie czy jest sens sie teraz żyłować zeby miec jakis wynik???
      • sympatyk zuzla Zgłoś komentarz
        Jarek po tak ciężkiej kontuzji i bardzo szybkiej rechabilitaci to i tak robisz postępy miej my nadzieję że dojdziesz do tej świetności co przed kontuzją pozdrawiam.
        • DoinK Zgłoś komentarz
          Wszyscy ryczeliście na Jarka że złodziej startów itp. a teraz nawet Toruń Jarek jest nasz!???
          • Chanell Zgłoś komentarz
            Jarek zostanie tam, gdzie zostanie i tyle. Nie mamy co gdybać. Dla mnie liczy się to, że wspierał Unię na meczu w Częstochowie. I dobrze. Mocno zaciskam kciuki, by został w Lesznie.
            Czytaj całość
            Kiedyś powiedział, że chciałby być dla Leszna, jak Leigh Adams (♥). Mam nadzieję, że te wszystkie pogłoski zostaną ucięte, a Jarek słowa dotrzyma. Po za tych - Speedway Ekstraliga po skończeniu tego sezonu odejdzie w niepamięć (PZMot. ją odwoła czy coś takiego). Prezesi już nie będą rządzić i na 99% regulamin finansowy zostanie wyrzucony do kosza - przynajmniej tak pisało w leszczyńskiej Panoramie. :)
            • Rainat Zgłoś komentarz
              Takich prezesow jak Półtorakowa i Komarnicki + spółki skarbu państwa powinny być tępione. Oni zabijają w Polsce ten piękny sport, jak można tak rozpieszczać zawodników!!! Kiedyś
              Czytaj całość
              taki Crump za milion śmigał aż miło, teraz za 2,9 mln wali sobie lache i zbiera na emeryture, to jest nienormalne. Ja bym ograniczył budżet tak na poważnie do 5 mln i dyskwalifikował drużyny które pod stołem opłacają swoje "gwiazdeczki". Niech wprowadzą jakiegoś kuratora od egzekwowania regulaminu i tyle!
              • BydgoskiPolonista Zgłoś komentarz
                Wracaj do zdrowia, do przygotowań konkretnych, chciałbym, aby ten zawodnik był światową sławą bardziej niż jest, złoto chłopie należy Ci się ;]
                • DekS Zgłoś komentarz
                  Puszczanie zawodnika z jakiej racji ??? a gdzie duch fair play ??? na igrzyskach w badmintona 2 ekipy graly pod siebie i odrazu je zdyskwalifikowali...i bardzo dobrze... dzieki temu sa emocje ;)
                  • Slagge Zgłoś komentarz
                    Zdrowiej :)
                    • MATES_UL Zgłoś komentarz
                      Ludzie nie panikujcie jak odejdzie świat się nie zawali, pewnie Józek już jakiś plan ma w razie czego. Adams skończył karierę to też dali radę, a tą kasę co przeznaczyli na Jarka
                      Czytaj całość
                      pewnie ktoś z chęcią przygarnie :)
                      • Dzonny Zgłoś komentarz
                        Jarek napewno nie zostanie w Lesznie...
                        • Strzelecka Zgłoś komentarz
                          Ludzie artykuł jest o GP a wy ciągle swoje gdzie będzie jeździł ! Jak tak bardzo chcecie wiedzieć to w Warszawie bo chodzą pogłoski, że tworzą klub na dobre i wykupują wszystkich z GP
                          Czytaj całość
                          ( wiadomo kto jest prezesem i dlatego ich nie będzie obowiązywał KSM ). Gdzie będzie jeździł tam będzie i to jego sprawa. Jeżeli dla niego kibice się nie liczą tylko $$ to droga wolna niech idzie tam gdzie mu więcej dadzą a skończy jak Pedersen czyli klub zbudowany pod niego bez możliwości odniesienia sukcesu, ale grunt aby $$ na koncie się zgadzały. Co do GP ewidentnie było widać, że jak przegrał start to odpuszczał. jak mówiłem wcześniej wystarczy ostrzej wjechać pod Hampela i sam odpuszcza. Ostatni bieg wygrał ponieważ wygrał start i od samego startu uciekał. Co do puszczania Golloba to wszyscy co sądzą iż źle zrobił są w błędzie. Nikt tu nikogo nie będzie puszczał. A dla SKLEROTYKÓW przypomnę sytuację w Lesznie gdzie Gollob wiózł Hampela pod płot przez co wygrał Holder a nasi byli na 2-3 miejscu a spokojnie mogłoby być 1-2 i Holder teraz nie byłby liderem cyklu GP. Każdy jedzie na swoje i bardzo dobrze, że Hampel nie pomaga Gollobowi bo tamten również mu nie pomaga, więc nie widzę problemu.
                          • mobilny Zgłoś komentarz
                            Ze Hampel nie puscił Golloba, a Gollob w Lesznie na GP w biegu finałowym Gollob co zrobił. Brawo Jarek obys został w Lesznie na nastepne 2 lata.
                            Zobacz więcej komentarzy (17)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×