Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jaskółki w finale, Anioły pojadą o brąz - relacja z meczu Unibax - Azoty Tauron

6 punktów zaliczki z pierwszego spotkania na własnym torze wystarczyło drużynie Azotów Tauronu Tarnów, aby w dwumeczu pokonać toruński Unibax i awansować do finału Enea Ekstraligi.
Maria Marcinkowska
Maria Marcinkowska

Powtórzone spotkanie odbyło się w nieco odmiennych nastrojach, niż dało się wyczuć na Motoarenie przed tygodniem. Zawodnicy obu ekip przed ubiegłotygodniowym rewanżem byli zmobilizowani i gotowi do sportowej walki, jednak błędnie policzony KSM drużyny tarnowskiej i zamieszanie związane ze spóźnieniem na stadion Grega Hancocka najpierw doprowadziły do zakończenia spotkania walkowerem na korzyść gospodarzy, a potem decyzji o jego anulowaniu. Tydzień później w obu zespołach dało się już wyczuć napięcie po ubiegłotygodniowym skandalu. W międzyczasie kontuzji śródręcza i nadgarstka nabawił się kapitan Aniołów, Ryan Sullivan. To właśnie przede wszystkim kilku punktów Australijczyka zabrakło Unibaksowi, aby utrzymać do końca spotkania przewagę, którą udało im się wypracować przez 10 wyścigów.

Spotkanie rozpoczęło się dość wyrównanie, a dopiero po trzecim wyścigu gospodarze powoli zaczęli budować niewielką przewagę nad rywalami. Już w swoim pierwszym starcie w biegu nr 3 Adrian Miedziński dał popis swoich umiejętności, efektownie wyprzedzając jadących parą Leona Madsena i Macieja Janowskiego . "Miedziak" dwukrotnie potem przyjechał jednak na trzeciej pozycji. Podwójna wygrana w 15. biegu z Chrisem Holderem dała Miedzińskiemu 11 punktów z trzema bonusami w ostatecznym rezultacie punktowym. - Cały czas byliśmy skoncentrowani, bo nawet prowadząc dziesięcioma punktami wiedzieliśmy, że to nie jest duża zaliczka. Rywale to profesjonaliści, oni również po czasie zaczęli dobierać odpowiednie przełożenia i dopasowali się do toru – podsumował wychowanek toruńskiego klubu.

Do niegroźnego upadku doszło w gonitwie nr 6, kiedy Kamil Pulczyński ostrym atakiem po wewnętrznej chciał wyprzedzić Leona Madsena. Nieudany atak kosztował Pulczyńskiego wykluczenie z biegu, a Duńczyk w powtórce zwyciężył, przywożąc do mety podwójne zwycięstwo z Gregiem Hancockiem. Madsen z radością zauważył po spotkaniu, że siłą ekipy z Tarnowa w finale może być przede wszystkim umiejętność uzupełniania się przez zawodników. – Każdy stara się robić najlepiej to, co do niego należy, jednak fantastyczne jest to, że kiedy ktoś z drużyny słabiej punktuje, natychmiast ktoś inny nadrabia straty - zaznaczył Duńczyk po skończonym spotkaniu.

Mimo przegranej Unibaksu, "siódemka" okazała się w niedzielny wieczór szczęśliwa dla 17-letniego Pawła Przedpełskiego, który właśnie w wyścigu nr 7 zaliczył swój debiut w barwach toruńskiej drużyny, przywożąc do mety pierwszy punkt. 17-letni wychowanek toruńskiej drużyny przyznał z radością po zakończonym spotkaniu, że dużo frajdy sprawiło mu pokonanie tak doświadczonego zawodnika, jak Janusz Kołodziej.

Szala zwycięstwa w dwumeczu przechylała się na korzyść gospodarzy szczególnie po dziesiątym, wygranym podwójnie przez Holdera i Miedzińskiego biegu. Chwilę potem jednak radość narastała w obozie tarnowian, a po dwóch wygranych na 5:1 wyścigach nr 12 i 13 było już jasne, że tylko dwie podwójne wygrane w biegach nominowanych pozwolą torunianom odrobić stratę z pierwszego meczu i wejść do finału.

Pierwszy z nominowanych wyścigów był kolejnym popisem świetnej jazdy parą w wykonaniu Madsena, któremu tym razem towarzyszył Maciej Janowski. "Magic", mimo problemów z dobraniem przełożeń na początku spotkania, w drugiej części meczu na Motoarenie prezentował się znacznie lepiej. – Nieważne, jak mężczyzna zaczyna, ważne, jak kończy – skwitował z uśmiechem.

Rewanżowe spotkanie na Motoarenie obfitowało w okrągłe zdobycze punktowe gospodarzy. Emil Pulczyński  w drugim biegu zdobył swój dwusetny punkt dla toruńskiej drużyny, a bieg nr 7 był równocześnie biegiem nr 500 w barwach Unibaksu dla Chrisa Holdera. Australijczyk po biegu nr 10 mógł również cieszyć się z 950 "oczek" zdobytych dla toruńskiej ekipy.

Anioły powalczą dalej w meczu o brązowy medal z przetrzebionym kontuzjami Stelmetem Falubazem Zielona Góra, Azoty Tauron Tarnów zmierzą się natomiast z gorzowską Stalą w spotkaniach, które wyłonią Drużynowego Mistrza Polski 2012. Terminy spotkań nie są jeszcze znane.

Azoty Tauron Tarnów - 45
1. Greg Hancock - 13+1 (3,1,3,1,3,2*,0)
2. Jakub Jamróg - 0 (0,0,-,-,-)
3. Leon Madsen - 12+2 (1,2*,3,1,2*,3)
4. Martin Vaculik - ZZ
5. Janusz Kołodziej - 10+1 (3,0,2*,1,3,1)
6. Maciej Janowski - 8+2 (1*,0,2,0,3,2*)
7. Kacper Gomólski - 2 (2,0,0)

Unibax Toruń - 45
9. Ryan Sullivan - ZZ
10. Paweł Przedpełski - 1 (-,1,-,-,-)
11. Chris Holder - 15+1 (3,3,3,3,1,2*)
12. Adrian Miedziński - 11+3 (2*,2*,1,2*,1,3)
13. Darcy Ward - 6+2 (1*,1,2*,2,0,0)
14. Kamil Pulczyński - 1+1 (0,1*,w,0,0,0)
15. Emil Pulczyński - 11 (3,2,2,3,1)

Bieg po biegu:
1. (61,34) E.Pulczyński, Gomólski, Janowski, K. Pulczyński 3:3
2. (60,16) Hancock, E.Pulczyński, K.Pulczyński, Jamróg 3:3 (6:6)
3. (59,34) Holder, Miedziński, Madsen, Janowski 5:1 (11:7)
4. (59,09) Kołodziej, E.Pulczyński, Ward, Gomólski 3:3 (14:10)
5. (59,21) Holder, Miedziński, Hancock, Jamróg 5:1 (19:11)
6. (59,28) Hancock, Madsen, Ward, K.Pulczyński 1:5 (20:16)
7. (59,40) Holder, Janowski, Przedpełski, Kołodziej 4:2 (24:18)
8. (60,63) E.Pulczyński, Ward, Hancock, Janowski 5:1 (29:19)
9. (58,91) Madsen, Kołodziej, Miedziński, K.Pulczyński 1:5 (30:24)
10. (59,47) Holder, Miedziński, Kołodziej, Gomólski 5:1 (35:25)
11. (59,97) Hancock, Ward, Madsen, K.Pulczyński 2:4 (37:29)
12. (59,56) Janowski, Hancock, Holder, K.Pulczyński 1:5 (38:34)
13. (59,72) Kołodziej, Madsen, Miedziński, Ward 1:5 (39:39)
14. (59,44) Madsen, Janowski, E.Pulczyński, Ward 1:5 (40:44)
15. (59,72) Miedziński, Holder, Kołodziej, Hancock 5:1 (45:45)

Sędzia: Artur Kuśmierz (Częstochowa)
Widzów: 13 371
NCD: 58,91s. uzyskał Leon Madsen w biegu nr 9.
Startowano według I zestawu

POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (85):

  • Unia Tarnów Fan Zgłoś komentarz
    Życzę w meczu o trzecie miejsce powodzenia Falubazowi. No cóż Unibax jak zawsze czwarty. Pasuje do nich to miejsce.
    • Unia Tarnów Fan Zgłoś komentarz
      Sprawiedliwości stało się zadość. Cały sezon byliśmy lepszą drużyna, niż Unibax. Ledwo awansowali do czwórki. Ale takie fuksy się zdarzają tylko raz. Poza tym kibice Toruńscy
      Czytaj całość
      wykazali się zarówno w Tarnowie jak i w Toruniu chamstwem i brakiem szacunku dla przeciwnika. Miałem o nich lepsze zdanie. No cóż prostactwo widać panuje w grodzie Kopernika.
      • RECON_1 Zgłoś komentarz
        Cieslak mowil ze Jaskolki beda wysoko latac i lataja, mam nadzieje ze wzniosa sie jeszce wyzej i wygraka lige:)
        • jack z Torunia Zgłoś komentarz
          Gratulacje dla drużyny Unii za awans. Cieszę się, że rozstrzygnęło się wszystko na torze. Unia była lepsza i w sezonie zasadniczym i teraz i ma zasłużony finał. Cieszę się, że moja
          Czytaj całość
          drużyna podjęła walkę. Dziękuję im za zaangażowanie, chęci i starania. Takiej postawy brakowało mi w wielu pojedynkach. Brak Sullivana...na pewno osłabienie ale nie ma co gdybać każdy wie zapewne swoje. Troszkę emocji była i Unia długo nie mogła być pewna awansu. Fajny mecz, sporo emocji i o to w żużlu chodzi. Unibax nie ma w tej chwili drużyny na mistrza ale powalczyliśmy. Może i dobrze się stało bo lepiej zakończyć mecz z brązem (jest szansa i Falubaz jest teraz rozbity) niż ze srebrem bo np. kompromitacji w Gorzowie. Sullivan nie wiadomo czy pojedzie (a nawet bez kontuzji na plastelinie w Gorzowie był słaby) inni w Gorzowie też słabo jeżdżą, Ward jest w dołku. Teraz nasza walka o brąz na pewno emocjonująca i licze na fascynujący pojedynek o złoto. Trzymam kciuki za Stal Gorzów z trzeba byłymi toruńczykami. Powodzenia. Pozdrawiam z zadowoleniem po meczu mimo porażki.
          • esmundostarnow Zgłoś komentarz
            cos tu niewielu krzyzakow widze.no tak liza rany .i choragwi tyz nie ma.cieslak dostal od torunian przed meczem dwa nagie......stopery .
            • esmundostarnow Zgłoś komentarz
              tak. tak. gorzow bez zmarzlika powalczy.i tylko powalczy.straszna dziura w skladzie juniorskim moze przechylic szale.i raczej na tak fantastyczny wynik gorzowa z zasadniczej w tarnowie bym nie
              Czytaj całość
              liczyl.to bedzie inny mecz.
              • balaton Zgłoś komentarz
                Liczyłem na naszych sąsiadów, no ale cóż, Tarnów w tym sezonie jest poza zasięgiem i teraz to im życzę DMP, a dla sąsiadów pozostaje brązowy krążek. Gratulacje dla jednych jak i
                Czytaj całość
                drugich za stworzenie tak emocjonującego widowiska. Pokazaliście kawał dobrego ścigania. Pozdrawiam z Bydgoszczy;)
                • nun Zgłoś komentarz
                  Do ,,szkatuła '' Tarnów z Gorzowem będzie miał łatwiejszą przeprawę niż z Toruniem ,ZOBACZYCIE
                  • olo Zgłoś komentarz
                    Dobrze się stało.Bydło które popisywało się na stadionie nie zasługuje na finał.Psim swędem też się nie udało(walkower). Oliwa sprawiedliwa.
                    • Thompkins Zgłoś komentarz
                      rety jak się to wszystko czyta to ręce opadają czemu wy tak sobie źle życzycie? wczoraj był super mecz awansowała drużyna, która na to zasługiwała bo w danym momencie miała więcej
                      Czytaj całość
                      asów w rękawie:) a co by było gdyby to nie ma co roztrząsać bo po co? przecież każdy ma swoje przemyślenia co do tego meczu:) w tym sezonie mi osobiście moja drużyna pierwszy raz się tak podobała mimo że nie wygrała bo jak widziałem jak 4juniorów i zaledwie 2seniorów (4rodowitych Torunian) zmusza Tarnowian do tego by mistrzowie świata tyle razy musieli się pokazać na torze to aż miło się to oglądało z mojej perspektywy... a teraz jak czytam że chłopacy są słabi bo się nie udało im awansować to zastanawiam się czy oglądaliśmy ten sam mecz... ja osobiście jestem usatysfakcjonowany tym co wczoraj zobaczyłem oby więcej takich meczów.
                      • sebam Zgłoś komentarz
                        brawo należalo się... toruń chciał wejsc do finału nie jeżdżąc wiec za bledy się płaci.
                        • Boeszormenyi Zgłoś komentarz
                          ten mecz przypominal walke bokserska wytrawnego championa z nieopierzonym pretendentem. champion podpuszczal mlodego przez kilka rund (bodajze 10) dajac mu sie wyszumiec i pare razy w
                          Czytaj całość
                          kontrolowany sposob niegroznie sie trafic a gdy mlody sie juz wyszumial i nadeszla decydujaca faza walki to mistrz stwierdzil ze koniec zabawy i wyprowadzil takie trzy piorunujace ciosy (runda 12,13,14) ze z pretendenta nie bylo co zbierac. to byl ciezki nokaut.
                          • Mask7 Zgłoś komentarz
                            WSZYSCY DO ZIELONEJ GÓRY !
                            Zobacz więcej komentarzy (72)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×