Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jarosław Hampel dla SportoweFakty.pl: W walce z Zagarem zabrakło chłodnej kalkulacji

Jeden błąd kosztował Jarosława Hampela awans do wielkiego finału Grand Prix Włoch w Terenzano. Polak żałuje przegranego półfinału, bo mógł zdobyć znacznie więcej niż tylko 13 punktów.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik

Jarosław Hampel dobrze rozpoczął zawody w Terenzano. Wygrał w pierwszej serii i był szybki zarówno na starcie jak i dystansie. - Tor w Terenzano jest bardzo specyficzny i nie jest łatwo go odczytać. Wydaje mi się jednak, że w trakcie zawodów prawidłowo ustawialiśmy motocykl. Trzeba było się jednak mocno nagłówkować, by wybrać optymalne ustawienia. Jechałem dobrze, byłem szybki. Wszystko dobrze się układało aż do tego nieszczęsnego półfinału - powiedział dla SportoweFakty.pl Hampel.

Polak w półfinale najlepiej wystartował z drugiego pola startowego, ale później wdał się w walkę z Matejem Zagarem. - Teraz po fakcie wiem, że było to zupełnie niepotrzebne. Zabrakło chłodnej kalkulacji i jazdy na drugiej pozycji. Mogłem bardziej przypilnować krawężnik, żeby Emil Sajfutdinow mi tam nie wjechał. Niestety, chyba zbyt mocno chciałem odzyskać stracone prowadzenie nad Zagarem, że podpaliłem się tą całą sytuacją i podjąłem złą decyzję – wyjaśnia Hampel.

Jeden mały błąd kosztował Hampela awans do finału Wielkiej Nagrody Włoch. - Niestety, czasami tak bywa, że jedna zła decyzja, wybór złej linii jazdy kosztuje bardzo dużo. Tak było w tym przypadku. Po prostu źle pojechałem. Taki jest żużel - jeden błąd i jesteś za burtą. To mnie spotkało w Terenzano - dodaje reprezentant Polski.

Mimo braku awansu do finału, Jarosław Hampel zdobył we Włoszech 13 punktów i awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji przejściowej cyklu SGP. - Wyjeżdżam z Terenzano z poczuciem niedosytu, bo z jednej strony to dużo punktów, a z drugiej wiem, że mogło być ich więcej. Sytuacja w czołówce klasyfikacji znów się przetasowała. Była szansa na odrobienie strat do czołowej dwójki i odskoczenie rywalom za plecami. Niestety, wyszło tak jak wyszło i trzeba walczyć dalej – tłumaczy Hampel.

Polak jest jednym z kandydatów do medali w tym sezonie, ale pytany o cele, nadal trzyma się swojej filozofii. - Chcę punktować w każdych zawodach. Nie mówię o walce o tytuł czy medal. Do każdego wyścigu wyjeżdżam po punkty. W Terenzano w serii zasadniczej było bardzo dobrze. W kolejnych rundach też będę walczył - kończy nasz rozmówca.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

Jeden mały błąd w półfinale kosztował Jarosława Hampela może nawet zwycięstwo w Grand Prix Włoch Jeden mały błąd w półfinale kosztował Jarosława Hampela może nawet zwycięstwo w Grand Prix Włoch


KUP BILET NA 2020 PZM WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND (PGE NARODOWY, 16.05.2020)

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (25):

  • karol3414 Zgłoś komentarz
    Chamstwo Panie Jarosław. Zrobiłeś Pan to samo co zrobił Gollob z Panem. Chciałeś Pan wywieźć Zagara w płot ale się nie udało, a na domiar złego ten manewr kosztował sporo
    Czytaj całość
    prędkości i stracił Pan szansę na finał.
    • leH Zgłoś komentarz
      Jarek popełnił błąd wybierając 2 pole, gdyby wybrał 3 lub 4 wygrałby półfinał i finał.Zrobił jak zrobił i efekt był, sam sobie na złość.
      • loko1980 Zgłoś komentarz
        Bo Hampelek do d-u-p-a nie "rajder". Dzisiejsza czołówka to ofensywnie jeżdżący Tai, Matej, Emil czi Niels...
        • Stalowy Zgłoś komentarz
          Wybór pola nie miał wpływu na miejsce Hampela, przecież start wygrał! Potem pojechał z Zagarem jak sierota, zamiast trzymać drugie miejsce, to wdał się w potyczkę i wykorzystał to
          Czytaj całość
          Emil.
          • smok Zgłoś komentarz
            I dobrze Hampel! Olać kalkulacje, trzeba brać wszystko albo nic! Wczoraj się nie udało, ale uda się następnym razem!
            • ojciec dyrektor Zgłoś komentarz
              Jaro sie spalił tym atakiem w Zagara!!!
              • Martin Zgłoś komentarz
                Do niektórych piszących, że Jarkowi brakuje umiejętności. Nie rozśmieszajcie mnie. Nie bez powodu kolejny raz jest najlepszym zawodnikiem najlepszej ligi świata. To jest właśnie problem
                Czytaj całość
                Jarka. W lidze bezkonkurencyjny, a jak przychodzi GP to może zbytnio się spina i za bardzo chce. Nie wiadomo. Że walczyć na dystansie to pokazał to wczoraj chociażby wjeżdżając agresywnie pod Golloba
                • Martin Zgłoś komentarz
                  Dwie opcje by były moim zdaniem lepsze. Ale wybór zewnętrznego pola, kiedy to Jarek po wygranym starcie założyłby wszystkich i nie byłoby problemu albo, jak już wybrał to nieszczęsne
                  Czytaj całość
                  drugie pole, dociśnięcie Zagara do płotu. Niestety Jarek zachowuje się na torze zbyt po "dżentelmeńsku" i wczoraj to się na nim zemściło.
                  • Adamspeed Zgłoś komentarz
                    Monika : ,,i porównajcie teraz jego umiejetności ze zdolnościami Sajtfudinowa, Warda, Holdera lub Woofindena ,,. Napewno nie !!! Nie powiesz ze maja wieksze umiejetnosci jak Jarek czy
                    Czytaj całość
                    Gollob. To by bylo smieszne - Trafili w szybki Sprzet i jada !!!! Co pokazal wczoraj Sajfutdinow ( albo w E-Lidze ?) jakie umiejetnosci 7 punktow a potem fuks. Jak fura nie jedzie nie ma zdolnosci !!!
                    • Bruin Zgłoś komentarz
                      Jarek, sam sobie jesteś winny. Trzeba było dojechać na drugiej pozycji. Czasem warto być minimalistą.
                      • lukim81 Zgłoś komentarz
                        Zdziwił mnie Jarek wyborem toru sądziłem że wybierze czwarte,następnie pojedynek z Zagarem wytrącił go z równowagi zabrakło zadziornośći i tak Jarek zaprezentował się najlepiej z
                        Czytaj całość
                        Polaków,a inni sami niech usiądą na motocykl i zaprezentują choć trochę tego co Hampel umie zamiast kogoś ośmieszać,prowokatorzy.Start startem ale nie zawsze bo wczoraj na dystansie pokonał Jarek Golloba.
                        • -kibic- Zgłoś komentarz
                          a co wyprawial wczoraj "profesor speedwaya" olkowicza to szkoda gadac tor wymagajacy jak w pradze czy cardifff to tomeczek nieiwedzial jak sie w luk zlozyc co za komprpmitacja
                          • sympatyk zuzla Zgłoś komentarz
                            Trudno się mówi jest tak jak jest i z tego się trzeba się cieszyć . następnym razem należało by pojechać lepiej i skorygować błędy które się popełniło aby w przyszłości nie
                            Czytaj całość
                            popełniać powodzenia.
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×