KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Piotr Protasiewicz: Wcale nie byłem taki spokojny

Stelmet Falubaz pokonując w półfinale Unię Tarnów awansował do finału ENEA Ekstraligi. W decydujących pojedynkach sezonu zielonogórzanie zmierzą się z Unibaksem Toruń.
Dawid Borek
Dawid Borek

W pierwszym spotkaniu finałowym między Stelmet Falubazem a Unią, zielonogórzanie przegrali różnicą zaledwie czterech punktów, co stawiało ich w bardzo korzystnej sytuacji przed rewanżem. Piotr Protasiewicz do drugiego pojedynku podszedł jednak bardzo zmotywowany i skupiony. - Cieszę się, że dojechaliśmy do finału, gdyż wcale nie byłem tak spokojny, jak dało się wyczuć w mediach. Wiedzieliśmy jaka jest sytuacja - Tarnów jest bardzo dobrą drużyną i dla mnie te cztery punkty to był as. Nigdy nie wiemy jak się zacznie nowy mecz, każdy jest inny i nie można się niczego spodziewać - skomentował "PePe".

Żużlowy kalendarz ścienny na rok 2014 dostępny w sprzedaży ONLINE! Polecamy wszystkim kibicom!

W finale ENEA Ekstraligi, podopieczni Rafała Dobruckiego zmierzą się z Unibaksem Toruń. - Cel wykonany i od wtorku szykujemy się do finału. Spotkają się w nim, trzeba powiedzieć szczerze, dwie najlepsze drużyny. Szykują się fajne spotkania. To będą dwa mecze, które trzeba pojechać na maksimum swoich możliwości. Każdy z wyścigów będzie piekielnie ważny. Na razie skupiamy się nad najbliższym meczem, jeszcze nie zawracamy sobie głowy rewanżem - ocenił 38-latek.

Kapitan zielonogórskiego klubu przed pierwszym meczem finałowym postara się o jak najlepsze przygotowanie sprzętu. - Chciałbym, żeby wszystko było świeże, optymalne, wciąż jeszcze lepsze. Mimo dużego stażu wciąż mam parcie na wynik, chcę jechać jeszcze lepiej. Właśnie dlatego wybieram się z najlepszymi silnikami na serwis - zdradził Protasiewicz.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

 

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (18)
  • lukim81 Zgłoś komentarz
    Zielonogórska szkoła jazdy to już 22 lata jazdy na żużlu,od początku zanosił się na solidnego ligowca jako osiemnastolatek potrafił pokonać Pera Jonssona później z wiadomych przyczyn
    Czytaj całość
    musiał udźwignąć na swoich barkach lukę po dwóch zdolnych zawodnikach.Protasiewicz miał gorsze i lepsze chwile ale nigdy nie schodził poniżej swego poziomu,następnie kontrakt we Wrocławiu studia,talent Protasa zauważył Knudsen który wziął go pod swe skrzydła zaowocowało to IMŚJ Olching następnie Bydgoszcz,mały epizod w Toruniu i w końcu powrót do macierzy gdzie startuje już siódmy sezon.
    • Navigator Zgłoś komentarz
      Lubię cię Protas, ale te Twoje gadki o "szacunku dla przeciwnika" już są lekko niestrawne - przed każdym meczem tak mówisz, a i tak wygrywacie, więc myślę, że jest to po prostu taka
      Czytaj całość
      "zasłona dymna" w razie przegranej. Wówczas zawsze można powiedzieć - obawialiśmy się tego meczu, przeciwnik był silny, u nas nie wszyscy pojechali na swoim poziomie bla,bla,bla,itp. itd.
      • Kusza19 Zgłoś komentarz
        wszystko fajnie tylko nie dało się zrobić porządnego toru a nie jakiegoś kartofliska . szkoda bo myślałem że będzie ładny mecz a wyszło jakieś dziadostwo start błąd zawodnika albo
        Czytaj całość
        wjechanie w dziurę i jazda gęsiego do mety.dla mnie antyzuzel
        • panrycho Zgłoś komentarz
          Bedzie piekny final dwoch najlepszych druzyn w tym sezonie, oby bez upadkow i zepsutych polewaczek!
          • Talleyrand Zgłoś komentarz
            Piotrek dzięki za Tarnów, to co robiłeś na torze, może oprócz zdarzenia z Jabolem to był majstersztyk. W finale na MA jedź tak z Gollobem, ma być ostro ale bezpiecznie. Złoto dla
            Czytaj całość
            zuchwałych, pamiętacie ten slogan? Hehe
            • Gandalf Zgłoś komentarz
              I to jest właśnie profesjonalne podejście do tego sportu! Tak trzymać Kapitanie!
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×