Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Niesmak po półfinale IMP. Tomasz Gapiński: Po co rozgrywać eliminacje?

Turniej w Opolu, który miał być świętem żużla, okazał się klapą. Uczestnicy nie ukrywali rozczarowania nagłymi zmianami zasad awansu. Sprawę ostro skrytykował Tomasz Gapiński.
Oliwer Kubus
Oliwer Kubus

Opolski półfinał zostanie zapamiętany nie ze względu na wysoki poziom, a z powodu kadłubowej obsady. Dzień przed zawodami GKSŻ poinformowała o zwolnieniu z udziału reprezentantów Polski Piotra Protasiewicza i Krzysztofa Buczkowskiego. W efekcie promocję do finału w Zielonej Górze uzyskiwało nie jak pierwotnie ogłaszano sześciu, a czterech najlepszych jeźdźców (podczas gdy z eliminacji w Rawiczu awansowała czołowa siódemka). Do Opola nie dotarło ponadto aż pięciu awizowanych zawodników. Dwóch kolejnych wycofało się w trakcie rywalizacji, co spowodowało, że tylko siedem wyścigów odbyło się w pełnym, czteroosobowym składzie.


Niespodziewane zmiany regulaminowe rozeźliły żużlowców. Słów krytyki nie szczędził między innymi Tomasz Gapiński. - Brakowało wielu zawodników, w kilku wyścigach ścigaliśmy się w dwójkę - komentował. - Po co rozgrywać eliminacje? Niech trener kadry, przewodniczący lub inne osoby, które są za to odpowiedzialne, rozdadzą medale. Chcą naprawiać żużel, a tak naprawdę jeszcze bardziej go niszczą. Tę naprawę należy chyba rozpocząć od kogoś innego niż klubów i żużlowców.

- Jedno potknięcie mogło drogo kosztować. Ja zanotowałem upadek, Przemek Pawlicki co prawda wywalczył przepustkę, ale przez wykluczenie miał bardzo trudne zadanie - kontynuował "Gapa". - To zabijanie żużla. Żużla, który był w niedzielę dość ciekawy, ale gdyby zawody odbywały się w pełnej obsadzie, publiczność przeżyłaby jeszcze większe emocje. Szkoda tym bardziej, że kibiców przyszło niemało.

Półfinał w Opolu miał się odbyć w czwartek, jednak z powodu opadów deszczu został odwołany. Tę decyzję sędzia Wojciech Grodzki podjął dwie godziny przed planowanym rozpoczęciem, kiedy żużlowcy docierali już na stadion. O nowej dacie, czyli niedzieli, PZM zawiadomił w lakonicznym komunikacie w piątkowe popołudnie. Co ciekawe, ta informacja nie dotarła do wszystkich uczestników. Część z nich była zaskoczona sobotnim telefonem i prośbą opolskiego klubu o potwierdzenie udziału w zaległym, niedzielnym turnieju.

- O nowym terminie dowiedziałem się dzień przed zawodami - potwierdza Gapiński. - W czwartek zdążyłem dojechać do Opola, gdzie ponoć deszcz opadał od rana i tor nie był w dobrym stanie. Nie dość, że półfinale mistrzostw Polski jedziemy za darmo, bo nikt nie refunduje nam nawet kosztów podróży, to jeszcze jesteśmy o wszystkim informowani w ostatniej chwili. Ani ze związków, ani z klubów nie otrzymujemy za udział w ćwierć- i półfinale grosza. Przyjeżdżamy z własnej woli, dla walki i prestiżu. Nagrody można uzyskać dopiero w finale, ale, wiadomo, do niego z eliminacji daleka droga. Do Opola mam 460 kilometrów w jedną stronę. Tę daleką trasę pokonałem niepotrzebnie, a przecież można było, wzorem Rawicza, turniej odwołać prędzej. I tak moglibyśmy długo rozmawiać, narzekać. Ale co zrobić? Wszystko idzie nie w tę stronę, co powinno.

Żużlowcy swoje niezadowolenie poczynaniami władz wyrażają coraz głośniej. Tomasz Gapiński nie uważa jednak buntu za właściwe rozwiązanie. - To raczej nie pomoże - mówi. - Był już bunt przeciw tłumikom i niektórzy z tych, co na początku najgłośniej krzyczeli, odwrócili się i z protestu wyszły nici. Szkoda zatem sił na kolejne afery.

Jeździec Stali Gorzów nie wystąpi w finale IMP w Zielonej Górze, lecz w opolskich eliminacjach wypadł przyzwoicie. Wygrał dwa biegi, zajął 8. pozycję, tracąc do czwartego Krzysztofa Jabłońskiego tylko dwa punkty. - Wracam do dobrej dyspozycji - cieszy się Gapiński. - Kompletnie nieudany był jedynie ostatni wyścig, przed którym zepsuliśmy z ustawieniami to, co wypracowaliśmy wcześniej. Sam zdecydowałem o tym ryzykownym ruchu. Moją bolączką są starty, co pokazał też wcześniejszy mecz ligowy. Z czego to wynika? Myślę, że z mojego zachowania, ponieważ sprzęt pracuje prawidłowo. Być może za bardzo chcę. Ale to kwestia treningu i odpowiedniego nastawienia. Na pewno jest lepiej, niż było. Kontuzje wyleczyłem i mam nadzieję, że forma będzie z każdym dniem wzrastać.



Aktualne składy drużyn żużlowych:

PGE Ekstraliga -->>

Nice 1. Liga Żużlowa -->>

2. Liga Żużlowa -->>

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (23):

  • bachus Zgłoś komentarz
    Gapa twoja rozpacz tu nic nie da,w polfinale byłes poza zasięgiem ,dobra rada nie rzedzic a pracować(trenować) a wyniki się wówczas pojawią ...)))
    • Penhal Zgłoś komentarz
      Po co płacz Gapy nie wiem jak Buczek ale Protas awansował by na pewno.A on dalej był za finałem.
      • Komar owad pospolity Zgłoś komentarz
        Gapa znów płacze, jak nie sraczka to przemarsz wojsk, zawsze coś na przeszkodzie. Tym razem nominacje powołanych zawodników do Pucharu. A gdyby zawodnicy ci brali udział w 1/2 to by ich
        Czytaj całość
        pokonał i wszedł do Finału ?. Przecież przegrał z niżej notowanymi... więcej pokory. Ale w Kobyłce zawsze znajdą coś czego nie trawią, tam tak jest, od urodzenia...
        • mpa Zgłoś komentarz
          No cóż Gapa, w dniu finału, będziesz miał czas po prostu udać się jak zwykle na ryby...
          • Artt Zgłoś komentarz
            Niektorym juz tak sloneczko przygrzalo (i to nawet nie tegoroczne ),ze nie widza niczego i nikogo poza swoim "ukochanym" klubem i z takimi nie zamierzam dyskutowac :)Nie ma jak to podac termin
            Czytaj całość
            dzien wczesniej potem pewnie ukarac nieobecnych a ustalenie ,ze z jednego awansuje 4 a z drugiego 7 pomijajac cala te farse to juz jest szczyt .....:)))))Zasady powinny byc jasne ,znane przed sezonem ale o czym ja pisze...:)))
            • jur Zgłoś komentarz
              Właściwie to można by w marcu każdego roku ogłaszać nabór. Każdy delikwent wpłaca wpisowe żeby na pensje działaczy było. Potem Cieślak ustala kolejność i po sezonie. I ekolodzy by
              Czytaj całość
              się ucieszyli i nie było by problemu tłumików no i nie trzeba by szkolić młodzieży... Same korzyści. Jak myślicie taki regulamin wejdzie już w przyszłym roku, czy dopiero za dwa lata?
              • tomas68 Zgłoś komentarz
                Tak to już jest jak tak istotną sprawę pozostawi się przypadkowi działań innych osób.
                • Kpiarz Zgłoś komentarz
                  Cyt.: „Nie dość, że półfinale mistrzostw Polski jedziemy za darmo, bo nikt nie refunduje nam nawet kosztów podróży…” Cyt.: „ Ani ze związków, ani z klubów nie otrzymujemy za
                  Czytaj całość
                  udział w ćwierć- i półfinale grosza.” Tak użala się Tomasz Gapiński. Ale już w następnym akapicie możemy przeczytać jak sam zawodnik sobie odpowiada na postawioną uprzednio tezę cyt.: „Nagrody można uzyskać dopiero w finale”. Czyli z pełną świadomością podejmuje ryzyko. Wie, że jak odpadnie to nic na tym nie zyska. Ale gdyby się udało to będą z tego profity. Wówczas nie trzeba będzie dzielić się nagrodą finansową ze związkiem czy klubem. Panu Tomaszowi zupełnie umknął fakt, że były to zawody indywidualne a nie klubowe. Zupełnie inną sprawą jest sposób organizacji i dokonanie w ostatniej chwili zmian. Żużel od dłuższego czasu zmaga się z niekompetencją działaczy, którzy nie potrafią zapanować nad tą dyscypliną sportu. Nie ma roku, aby nie reorganizowano i wprowadzano nowych rozwiązań, które w teorii miałyby usprawnić i uatrakcyjnić widowiskowość meczów ligowych i różnego rodzaju turniejów czy eliminacji. Kolejne nowelizacje coraz bardziej gmatwają już i tak mało czytelny regulamin, w którym pozostawia się dużą swobodę działania władzom żużla. Nie egzekwuje się konsekwentnie już istniejących zapisów regulaminowych, co powoduje bezkarność klubów, które dzięki opieszałości i niezdecydowaniu góry koegzystują dalej zamiast być wykluczone z rozgrywek ligowych. Rozegrany w Opolu półfinał IMP dowodzi kolejny raz, że wolna amerykanka trwa i nie ma widoków na to, aby miało ulec to zmianie.
                  • Rafi_Piła Zgłoś komentarz
                    Gapa powiedział to co większość kibiców i zawodników myśli. Chociaż jeden ma "kochones".
                    • zawodowiec Zgłoś komentarz
                      Zwolnienie buczkowskiego? Przeciez bardzo prawdopodobne ze on by ledwie przeszedl dalej , jak w ogole..
                      • Speed58 Zgłoś komentarz
                        Raczej jestem podobnego zdania,co Gapa,a swoją drogą,to można olać tę imprezę,niech sobie GKSŻ i PZM oragnizują wyścigi starych trypli,urzędników z własnych biur. Po grzyba taki
                        Czytaj całość
                        turniej,skoro nie ma z tego żadnego pożytku? Jakiś głupawy tytulik,który niczego nie daje i nic nie wnosi..staraj się Gapa jechać dobrze w lidze i olej te bzdety.
                        • binokle16 Zgłoś komentarz
                          Na początku przyszłego sezonu Cieślak powoła 12 osobową kadrę i wszyscy z urzędu będą startowali w finale IMP
                          • Żelka Zgłoś komentarz
                            Jeśli miało byc uczciwie niech zrobią eliminacje po DPŚ , dlaczego kadra ma być poszkodowana ?
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×