Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zabójcza presja - wspomnienie Łukasza Romanka

1 listopada to dzień, w którym pochłaniamy się w chwilach zadumy nad zmarłymi. W tym roku minęło już osiem lat od tragicznej śmierci Łukasza Romanka.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk

Łukasz Romanek urodził się 21 sierpnia 1983 roku. Przez całą swoją karierę związany był z RKM-em Rybnik. Ta trwała zaledwie sześć lat... Egzamin na licencję żużlową Romanek zdał w 2000 roku. Już po pierwszych treningach uznawany był za duży talent. Warto dodać, że rybnicka szkółka żużlowa była wówczas jedną z najlepszych w Polsce. Wychowankowie tego klubu odnosili wiele sukcesów w kraju i za granicą. Podobnie było w przypadku Romanka, który już rok po uzyskaniu licencji sięgnął po złoty medal Indywidualnych Mistrzostw Europy Juniorów.


Kariera Romanka rozwijała się w błyskawicznym tempie. Rybniczanin miał pewne miejsce w składzie swojej drużyny. Patrząc na postępy czynione przez Romanka, trudno było sobie wyobrazić, że pierwszy kontakt z motocyklem miał dopiero tuż po zapisaniu się do szkółki żużlowej. Pod okiem Jana Grabowskiego Romanek stał się czołowym polskim juniorem.

W sezonie 2003 w rozegranym na torze w Rybniku finale Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski najlepszy okazał się właśnie Romanek. Na Śląsku wreszcie pojawił się talent, który mógł nawiązać sukcesami do wybitnych żużlowców ROW-u, którzy kilkadziesiąt lat temu byli czołowymi zawodnikami globu. Niestety, okrutny los chciał inaczej. Po koszmarnym upadku, jaki miał miejsce na torze w Lesznie Romanek był już zupełnie innym zawodnikiem. Bał się ryzykować na torze, co miało odzwierciedlenie w osiąganych przez niego wynikiem.

Sporo zastrzeżeń do jego jazdy mieli kibice rybnickiego klubu, którzy często częstowali go solidną porcją gwizdów. - Łukasz wspominał mi o nagonce ze strony kibiców, zwłaszcza nieprzychylnych opiniach wypisywanych w internecie. Wydzwaniano również do niego i zmienił z tego powodu numer telefonu komórkowego. Grożono mu nawet spaleniem samochodu - mówił Jan Grabowski w rozmowie z Gazetą Wyborczą Katowice.

2 czerwca 2006 roku - ta data na zawsze zapisała się w pamięci środowiska żużlowego. Romanek na treningu RKM-u wywalczył sobie miejsce w składzie na mecz z Unią Leszno. Miał pojechać pod numerem ósmym, ale kilka godzin po treningu nie było go już na tym świecie. W garażu na rodzinnej posesji postanowił popełnić samobójstwo. Romanek nie poradził sobie z presją narzuconą przez kibiców. Ten drastyczny krok wywołał spore poruszenie w fanach rybnickiego klubu. Na stadion przybyło ponad 400 kibiców, którzy chcieli oddać hołd nieżyjącemu już zawodnikowi. Na linii startu ustawiono wówczas znicze i położono zdjęcie z napisem "Łukasz, Dziękujemy, Przepraszamy Kibice".

Cześć Jego Pamięci! 

POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (14):

  • Borysek ROW Zgłoś komentarz
    Dziś mija 9 lat od śmierci Łukasza [*].
    • artrims Zgłoś komentarz
      żyjemy w popier...ym kraju , gdzie prezesi obiecują zawodnikom wirtualne pieniądze a później duszą ich jak cytryny żeby wycisnąć z nich ile tylko się da. Łukasz po pamiętnym wypadku
      Czytaj całość
      z Miśkowiakiem jeszcze dobrze nie otworzył oczu a już był naciskany przez zarząd , żeby wracał na tor bo jest potrzebny. O kibicach nawet nie wspominam bo to temat nie do przerobienia, największymi krytykantami zawsze są ci którzy nigdy w życiu niczego nie osiągnęli i to w tym wszystkim jest najbardziej żałosne. Bo ktoś kto w życiu coś osiągnął wie ile to kosztuje pracy i wyrzeczeń . A to przecież jest sport i porażka jest wpisana w jego uprawianie, każdy chce wygrać i każdy może mieć słabszy , dzień , tydzień, miesiąc czy sezon.
      • saxon01 Zgłoś komentarz
        te matoły co tak go szykanowały nagle mu "dziękują i przepraszają"na stadionie,odważni w tłumie,ciekawe czy odważyli się pójść pod dom ŁUKASZA do rodziny i przeprosić ją twarzą w
        Czytaj całość
        twarz!!!teraz też takich matołów nie brakuje co gwiżdżą i krzyczą jak nie na Tomka G. to Krzyśka K.Jak oglądałem IMME,czy IMP,czyli Tarnów i Zielona G.to widać gdzie tych MATOŁÓW" najwięcej.A jak siedzą w domu i oglądają SGP to z zaciśniętymi zebami i kciukami oglądają Naszych i marzą o wygranej.Ot takie to polaczki zawiść w narodzie zaj...sta
        • Michał Stencel Zgłoś komentarz
          Presja presją...Prawda jest jednak bardziej złożona. Ci, którzy wiedzą, co się faktycznie stało niech wiedzą. Nie ma sensu tego rozgrzebywać. Niech spoczywa w pokoju :(
          • siber Zgłoś komentarz
            Faktem jest ,że kibice mocno "jechali" po Łukaszu, po jego groźnej kraksie .Już psychika inaczej pracowała . Ja mam tutaj zastrzeżenia do dziennikarza Witczyka, który wszystko zwalił na
            Czytaj całość
            konto kibiców. Pytanie zasadnicze Panie Witczyk. Posługuje się pan wypowiedzią trenera Grabowskiego a czy ten pan wiedział wszystko co dzieje się na linii Zarząd -ŚP. Lukasz , skoro w 2006 roku (rok tragedii) trenerem był p. Czernicki ?? Wróbelki ćwierkały także o czym innym.
            • RECON_1 Zgłoś komentarz
              Moze ta smutna historia pokaze niektorym ze nie warto jezdzic po zawodnikach, i to niewazne czy swoich czy zinnego klubu bo to takze sa ludzie z uczuciami a nie bezwolne maszyny do robienia
              Czytaj całość
              pkt.
              • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
                Mam cichą nadzíeję,że już nigdy młody żużlowiec nie odbierze sobie najcenniejszego daru od Boga jakim jest życie.Łukasz spoczywaj w spokoju[*]
                • Bogus C Zgłoś komentarz
                  O co kaman. W drugim artykule na tej stronie piszecie, że minęło 10 lat. Ten sam autor. Ktoś tu nie potrafi liczyć, albo wrzucacie teksty bez czytania.
                  • Wierny Kibol Zgłoś komentarz
                    Łukasz to był bardzo dobry zawodnik szkoda ze go dziś niema z nami
                    • Speedway Koneser Zgłoś komentarz
                      No to kibice pojechali po bandzie z tymi groźbami. Rybnik miał w jednym momencie ciekawą trójkę młodych. Romanek i Chromik mogliby dziś być dobrymi żużlowcami, gdyby to się inaczej
                      Czytaj całość
                      potoczyło, nie wspominając o Szombierskim bo to talent wielkiego kalibru. Rafał coś tam od czasu do czasu kaleczy, Chromik też jeszcze jeździ ale raczej marnie, nie tak to miało wyglądać. Mieli być trzonem ekstraligowego zespołu, do tego jakiś krajowy mocny senior z zewnątrz, albo dwóch obco i Woryna na juniorze. Szkoda że Łukasz i Rafał zrezygnowali z tego, bo Rybnik mógł odbudować swoją potęgę. Jeszcze był kiedyś Padowski który coś tam jechał, Pyszny junior - dla mnie zawodnik widmo, nie wiem dlaczego przestał jeździć i kiedy, czy Druchniak, z żadnego żużlowca nie było a sporo tej młodzieży. Kiedyś zawsze dziwiło mnie jak dobrym sprzętem dysponują młodzi rybniczanie na tle rówieśników i skąd taki mają, może to im zaszkodziło później
                      • Grimes Zgłoś komentarz
                        [quote] Łukasz wspominał mi o nagonce ze strony kibiców, zwłaszcza nieprzychylnych opiniach wypisywanych w internecie. Wydzwaniano również do niego i zmienił z tego powodu numer telefonu
                        Czytaj całość
                        komórkowego. Grożono mu nawet spaleniem samochodu [/quote] Nieźli ci kibice w Rybniku, pogratulować ! [quote] Łukasz, Dziękujemy, Przepraszamy Kibice [/quote] Trochę za późno, najpierw banda kretynów się wyżywała a potem rozpacz. To samo robią teraz "kibice" Torunia i Gorzowa, wyzywając, jadąc i ubliżając Patrykowi.
                        • yes Zgłoś komentarz
                          W tym roku nie odbył się Memoriał Łukasza Romanka.
                          • 21 GUNS Zgłoś komentarz
                            Teraz jest"jazda" na Patryka...szkoda gadać...
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×