- Niewiele mogę powiedzieć, ponieważ sam niewiele wiem - przyznał Tomasz Bajerski. - Nie wiem czy będzie to II czy I liga, wszystko będzie zależało od ofert, które otrzymam. Na razie przeprowadziłem kilka niezobowiązujących rozmów, nic więcej. Żadnych konkretnych ofert jeszcze nie było. Były uczestnik cyklu Grand Prix nie wyklucza, że kolejny sezon spędzi w węgierskim zespole. - Najpierw w Miskolcu muszą zdecydować się, jaką koncepcję budowy drużyny wybrać. Jeżeli zadzwonią, to na pewno usiądziemy do rozmów.
33-letni żużlowiec przyznał, że w czasie okresu transferowego jest bardzo spokojny. - Nie wyznaczam sobie jakiejś daty, do której muszę mieć podpisany kontrakt. Jeżeli do końca stycznia nie będę go miał, to podpiszę umowę warszawską w Toruniu i poszukam wypożyczenia - zapowiedział.