KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Niedzielne mecze nie na rękę zawodnikom

Zaległe mecze ligowe, które odbędą się w najbliższą niedzielę nie są na rękę wielu zawodnikom. Trudno byłoby jednak oskarżać kogokolwiek o ułożenie złego terminarza rozgrywek.

Michał Wachowski
Michał Wachowski
17 maja swoje mecze rozegra PGE Ekstraliga, PLŻ 2. i Nice Polska Liga Żużlowa. Drużyny będą odrabiać zaległości z pierwszej kolejki, która miała odbyć się w święta wielkanocne. Niedziela jest co prawda wolnym terminem, ale żeby zdążyć na swoje mecze, wielu zawodników czeka męcząca podróż przez pół kontynentu.
Poszkodowani mogą czuć się zwłaszcza ci, którzy w sobotę wieczorem wystartują w eliminacjach SEC we francuskim Lamothe-Landerron. - Dla nas to nieporozumienie - mówi Piotr Pawlicki senior, którego syn - Przemysław, wystąpi w tych zawodach. By zdążyć na niedzielne mecze do Polski, zawodnicy poszukują połączeń lotniczych. Trudno byłoby jednak wskazać w tej sytuacji winnego. - Gdy ustalano, że w sobotę odbędą się eliminacje do SEC, nikt nie wiedział, że dzień później rozegrane zostaną mecze w lidze - zaznacza przedstawiciel firmy One Sport, Jan Konikiewicz. - Organizujemy cykl SEC, ale nie odpowiadamy w żadnym stopniu za eliminacje. Termin ustalany jest przez FIM Europe, a my możemy jedynie pewne rzeczy sugerować. Wpływu na datę zawodów czy godzinę ich rozpoczęcia nie mamy - dodaje.

Przedstawiciele GKSŻ i Speedway Ekstraligi, poszukując wolnego terminu na rozegranie meczów 1. kolejki, nie mieli poza tym większego pola manewru. 17 maja był w zasadzie jedynym wolnym terminem do lipca, gdzie można by odjechać wszystkie spotkania. - Pretensji do władz ligi mieć w żadnym wypadku nie można. Nikt nie ma przecież wpływu na pogodę, która pokrzyżowała drużynom plany na początku kwietnia - zaznacza Konikiewicz.

Oprócz zawodników startujących w eliminacjach SEC, pewne problemy mogą mieć także uczestnicy sobotniej rundy Speedway Grand Prix. W przypadku zawodów w Finlandii niewykonalne jest bowiem przewiezienie w ciągu kilkunastu godzin sprzętu z Tampere do Polski. Zawodnicy muszą zatem zostawić niektóre silniki i motocykle w kraju.

W środę wieczorem z występu w eliminacjach SEC we Francji zrezygnował Mirosław Jabłoński, który reprezentuje barwy PGE Stali. Nic nie wskazuje jednak na to, by na podobny krok zdecydowali się inni zawodnicy. - Z naszych informacji wynika, że wszyscy są gotowi i przygotowują się do startu w eliminacjach w Lamothe-Landerron i Daugavpils. To zawodowcy i tak jak w wielu sytuacjach w przeszłości, na pewno sobie poradzą - zapewnia przedstawiciel firmy One Sport.

Czy podjęto dobrą decyzję, planując mecze ligowe na 17 maja?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (35)
  • maystero london Zgłoś komentarz
    widze ze syfy szukaja sensacji gdzie popadnie wydaje sie mnie ze rajderzy ogarna temat bez napinki
    • Wielka Sparta Zgłoś komentarz
      Brać przykład z Ułamka,on jeżdzi wszędzie gdzie go zaproszą,byle kasa się zgadzała i nie narzeka a w dodatku zawsze uśmiechnięty :)
      • levybydg Zgłoś komentarz
        Zawodowcy a płaczą jak dzieci.Jak liga ważniejsza to rezygnować z SEC.Proste.A jak się chce zarabiać i tu i tu,to trzeba zacisnąć zęby i jechać a nie żalić się dziennikarzom.Ludzie
        Czytaj całość
        w Polsce za 1,5 k miesięcznie gorsze rzeczy robią.
        • zibo180 Zgłoś komentarz
          Trzeba było jechać w Wielkanoc bo pogoda jednak taka zła nie była w święta i mecze by się odbyły,ale jak ktoś się sugeruje prognozą pogody to tak jest jak teraz.
          • TOR II Zgłoś komentarz
            stale jakieś problemy ,żale PP seniora taki jest zużel jak pada to trzeba odjechać w innym terminie, nie ma uniwersalnego terminu
            • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
              Podzielić sprzęt i lecieć samolotem
              • -Skippy- RSKŻ Zgłoś komentarz
                Mnie zastanawia dlaczego jakiegokolwiek meczu nieodbytego w pierwotnym terminie nie można przełożyć na przerwę w lipcu? Wówczas ta przerwa miałaby jakikolwiek sens - jako czas na
                Czytaj całość
                odjechanie wszystkich poprzekładanych spotkań. No tak, ale przecież "Leśne Dziadki" chcą mieć wakacje, a nie zawracać sobie głowę jakimś tam żużlem...
                • miki1957 Zgłoś komentarz
                  Biedne leśne dziatki nic nie mogą. A jak 17 też popada to co? znajdzie się inny termin czy będą losować wynik? Paranoja.
                  • marbet70 Zgłoś komentarz
                    Zawodowcy zawodowcami, ale na pewno na formę Łaguty tak długa podróż się przełoży i to nie pozytywnie, czego dał przykład w ostatnią niedzielę.
                    • apator fan-mario Zgłoś komentarz
                      Ale jak jeżdżą za kasę w innych ligach to nie przeszkadza? Można by pojechać w tygodniu ale anglia i kontuzyjne zawody ważniejsze !
                      • Shymek Zgłoś komentarz
                        Tyle kasy wywalili a wynik żaden no może czasem trzeb prosić o pomoc sędziego
                        • yes Zgłoś komentarz
                          Uczą się sztuki układacze terminów w kalendarzach i coś wyskakuje. Nie wszystko da się przewidzieć, a zwłaszcza pogody. W ostatnim czasie też musiano szukać kolejnych terminów.
                          • zibi11 Zgłoś komentarz
                            Jak widać PZM nie umie sobie poradzić z żużlem więc sądzę że powinno powstać PLŻ i to oni powinni decydować o żużlu i było by to sprawiedliwe
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×