KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Zenon Plech wierzy w rozsądek BSI. "Dzika karta dla Hampela"

Zdaniem Zenona Plecha BSI strzeli sobie w kolano, jeśli nie przyzna dzikiej karty na Speedway Grand Prix Jarosławowi Hampelowi. - Gdyby nie jego kontuzja, walczyłby przecież o medale - uważa.

Michał Wachowski
Michał Wachowski

Tegoroczna edycja Speedway Grand Prix zakończyła się triumfem Taia Woffindena. Większej roli nie odegrali tym razem Polacy, a za największe osiągnięcie należy uznać fakt, iż Maciej Janowski utrzyma się w cyklu na kolejny sezon.

Zenon Plech uważa jednak, że powody do narzekania mają nie tylko kibice w naszym kraju. Krytykuje on fakt, że w cyklu o Indywidualne Mistrzostwo Świata nie oglądamy wielu klasowych zawodników. - Mam mieszane odczucia odnośnie kończącego się sezonu. Tegoroczne Grand Prix okazało się cyklem trzech dominatorów: Woffindena, Hancocka i Pedersena. Próżno szukać innych, równie regularnych zawodników. Paru, jak chociażby Kildemand, miało po prostu przebłyski. Grand Prix powinno być cyklem dla najlepszych zawodników, a tak niestety nie jest. Kilku czołowych żużlowców brakuje, a mi najbardziej szkoda, że nie oglądamy tam Emila Sajfutdinowa. Trudno mi oceniać, dlaczego Rosjanin nie decyduje się na jazdę w tym cyklu. W grę wchodzą na pewno finanse. Wszyscy na tym jednak tracimy - stwierdził Zenon Plech.

BSI dodatkowo strzeli sobie w kolano, jeśli dzikiej karty na przyszłoroczny sezon nie otrzyma Jarosław Hampel. Decyzja w tej sprawie nie jest jeszcze przesądzona.

- Argument, że mamy już w kolejnej edycji Grand Prix trzech innych Polaków zupełnie do mnie nie przemawia. Nie patrzmy na narodowości, tylko na potencjał i umiejętności zawodników. Hampel wróci po kontuzji i znów będzie w stanie walczyć o medale. Nie wiem czy inni żużlowcy, którzy chcą otrzymać dziką kartkę, mogą to zagwarantować. Na razie w cyklu na przyszły sezon mamy ponownie Chrisa Harrisa, który wywalczył awans poprzez Challenge. To zawodnik, który jeździ bez emocji i jest w zasadzie dostarczycielem punktów. Rezygnacja z takiego żużlowca jak Hampel byłaby dla organizatorów strzałem w kolano - podsumował Zenon Plech.

Czy Hampel zasłużył na dziką kartkę na cykl Grand Prix?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (20)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×