Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kto odpowie za długi upadłych klubów?

Sytuacja finansowa kilku polskich klubów jest fatalna. Nie jest wykluczone, że kilku zawodników nie zobaczy już zarobionych przez siebie pieniędzy.
Damian Gapiński
Damian Gapiński

Niestety od kilku sezonów w polskim żużlu dochodzi do sytuacji, że kluby mają problemy finansowe. Stal Rzeszów musi ratować się kredytem. MDM Komputery ŻKS Ostrovia nie wystartuje w ogóle w lidze. To tylko pokłosie ostatnich tygodni. Pamiętajmy, że swoje problemy przeżywa Łączyńscy-Carbon Start Gniezno, który spłaca zadłużenie w postępowaniu układowym, ale musiał prosić o pomoc, bo na koniec sezonu w kasie zabrakło 300 tysięcy złotych. Bliski upadku był Falubaz Zielona Góra. Sytuacja jest fatalna, a największą winę ponoszą prezesi klubów, którzy oferują więcej, niż są w stanie zapłacić. Robią to, bo czują się bezkarni. Zawodnicy często pozostają na lodzie i mogą zapomnieć o odzyskaniu zarobionych pieniędzy. Jak się przed tym zabezpieczyć? - Tylko przepisy dotyczące spółek z ograniczoną odpowiedzialnością zakładają odpowiedzialność osobistą członków zarządu w sposób bezpośredni. Natomiast jeżeli jest to stowarzyszenie czy też spółka akcyjna, to takiej odpowiedzialności nie ma. Nie ma przewidzianej procedury, która dawałaby możliwość przerzucenia tych zobowiązań na członków zarządu, co nie oznacza, że wierzyciele nie mogą dochodzić odpowiedzialności na zasadach ogólnych. Jednak wiąże się to z koniecznością udowodnienia, że działalność konkretnego członka zarządu miała wpływ na powstanie zobowiązań - mówi mecenas Radosław Rubaszewski.

Tymczasem większość polskich klubów działa na zasadach stowarzyszeń i spółek akcyjnych, w których odpowiedzialności praktycznie nie ma. - W stowarzyszeniach i spółkach akcyjnych istnieje jedynie odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe, na przykład względem ZUS. Jedynym rozwiązaniem dającym możliwość ściągnięcia długów z członków zarządu jest wymóg zakładania spółek z o.o. W nich odpowiedzialność członków zarządu wykluczona jest jedynie w sytuacji przewidzianej w artykule 299 Kodeksu Spółek Handlowych - dodał mecenas Rubaszewski.

Art. 299 Kodeksu Spółek Handlowych, o którym wspomina mecenas Rubaszewski brzmi:

Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcia postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody.


Jak wiemy większość długów polskich klubów to efekt kilkuletnich zaniechań, a nie tylko minionego sezonu. Udowodnienie, że klub już wcześniej stracił płynność finansową nie byłoby trudne. Kluczowe w wypowiedzi mecenasa Rubaszewskiego jest to, że tylko spółki z ograniczoną odpowiedzialnością dają możliwość ściągania długów z prezesów i członków zarządu. Ustawa o sporcie przewiduje możliwość zrzeszania się klubów grających w najwyższej klasie rozgrywkowej jedynie na zasadach spółki akcyjnej. Być może warto pójść dalej i wprowadzić wymóg, że wszystkie kluby są zorganizowane w formie spółek z o.o. Wówczas osoby zaciągające długi odpowiadałyby za nie swoim majątkiem. To wymaga jednak odpowiednich uregulowań ze strony żużlowej centrali. Warto się nad tym zastanowić, bo jest jeszcze czas na zmianę przepisów przed startem kolejnego sezonu.

Czy kluby powinny być zorganizowane w formie spółek z o.o.?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (31):

  • yes Zgłoś komentarz
    "...większość polskich klubów działa na zasadach stowarzyszeń i spółek akcyjnych, w których odpowiedzialności praktycznie nie ma" - to jest po prostu straszne. skutkiem tego są
    Czytaj całość
    byłe, obecne (oraz z pewnością przyszłe) zamieszania, niepewności, rozgoryczenia. Zdanie: "Nie jest wykluczone, że kilku zawodników nie zobaczy już zarobionych przez siebie pieniędzy" brzmi jak wyrok nie na winnych, lecz jadących w dobrej wierze zawodników.
    • RECON_1 Zgłoś komentarz
      Z pewnością za długi nie odpowiedzą ci którzy do nich doprowadzili,jakoś nie slychac o prezesach czy zarzadach którzy splacaja zobowiązania albo dostaja za nie wyroki,bo jakby nie
      Czytaj całość
      patrzec zadluzanie to dzialanie na niekorzyść spolek jedyni którzy za to zaplaca to kibice pozbawieni swoich druzyn.
      • pojawiam sie i znikam Zgłoś komentarz
        " jest jeszcze czas na zmianę przepisów przed startem kolejnego sezonu." 2 tygodnie to wystarczający czas na to? Wątpię. 2 tygodnie, bo tyle mniej wiecej zostało do 19 grudnia gdy mozna
        Czytaj całość
        bedzie podpisywac kontrakty z zawodnikami. Wtedy zarządy muszą wiedzieć za co odpowiadają. Przepisy powinny byc ustalane z rocznym wyprzedzeniem, ale w polskim żużlu nie ma tak mądrych i dobrze zorganizowanych ludzi żeby sobie z tym poradzili, więc jest jak jest. Długi są i będą. Spółki akcyjne to fikcja utworzona wlasnie po to, by bezkarnie mozna było robić te długi. Nikt nie zgodzi się na spółki z.o.o bo przeciez we wladzach ekstraligi i gksż zasiadają prezesi, którzy sami podpisywali wirtualne kontrakty i sie tym nie martwili, bo długi to juz problem ich następców. To jest kolesiostwo, jeden drugiemu krzywdy nie da zrobić, bo jadą na tym samym wózku.
        • zawodowiec Zgłoś komentarz
          Taki Witkowski i Stepniewski powinni juz dawno wyleciec. Te wszystkie dziady z zegarek i wakacje w Egipcie porozdawali licencje warunkowe i inne duperele a potem sie okazalo ze to wszystko nie
          Czytaj całość
          dziala i wcale nie mialo dzialac. Teraz kazdy robi sobie numer ze na rok odpuszcza lige, a po roku wraca z czystym kontem i brakiem dlugow.
          • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
            Prezesi klubów owszem odpowiadać powinni ale i też panowie z GKSŻ też ,Przez co kilku sponsorów tytularnych się wycofało , Jeżeli żużel ma być monolit to należało by każdego
            Czytaj całość
            wysłuchać co ma dopowiedzenia w danej sprawie, Później wprowadzać w życie i to na jeden sezon czy da rezultaty ,na kolejne sezony zatwierdzać, Tak to mamy jeden bajzel.
            • PallMall Zgłoś komentarz
              Nie często się loguję i wypowiadam, ale tutaj nie wytrzymałem. Trochę o odpowiedzialności członków zarządu spółki z o.o. wiem, zatem pozwolę sobie wytknąć gruuube nieścisłości w
              Czytaj całość
              artykule: 1. odpowiedzialność członków zarządu sp z o.o. nie jest bezpośrednia i automatyczna. W pierwszej kolejności należy wykazać, że spółka nie ma i zapewne nie będzie miała środków na pokrycie zobowiązań. Odbywa się to poprzez (kolejno): a) uzyskanie nakazu/wyroku na spółkę b) skierowanie sprawy do egzekucji c) stwierdzenie bezskuteczności egzekucji następnie wierzyciel musi wytoczyć NOWE powództwo p-ko członkom zarządu. Nowe powództwo oznacza poniesienie ponownie kosztów itd. Podobne postępowania trwają w sądach 10-24 miesiące. A i jest kilka przesłanek dzięki którym członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności (pomimo niewypłacalności spółki). To ma być remedium na zaległości płatnicze? Nie sądzę. Nie wspominając o tym, że Prezesami zaczną być figuranci (osoby bez majątku). 2. Pan Mecenas ma chyba poważne braki jeżeli faktycznie twierdzi, iż jedynie forma spółki z o.o. pozwala na obciążenie zobowiązaniami spółki członków zarządu. To nie prawda. 3. Zmiana obowiązkowej formy spółki dla klubu to nie tylko kwestia zmiany nazewnictwa. Znacząco różnią się również przepisy dot. kwestii majątkowych. ------------------------------ Rozwiązanie? Żużlowcy i ich menagerowie to przedsiębiorcy. Tak jak każdy przedsiębiorca ponoszą ryzyko działalności poprzez wykonywanie kontraktu dla nierzetelnego partnera biznesowego. Odgórne ustalenia nie pomogą jeżeli żużlowcy będą chcieli zarabiać więcej aniżeli ich praca jest warta, tj. więcej aniżeli ktokolwiek chce i jest w stanie zapłacić. Innymi słowy, to rozsądek powinien przyświecać przy podpisywaniu kontraktu, a nie chciwość. Następnie mamy szereg możliwości dodatkowego zabezpieczania kontraktów. A jeżeli chodzi o odpowiedzialność członków zarządu wprost (tj. subsydiarnie w stosunku do klubu) to wystarczą zwykłe poręczenia. Nie trzeba zmieniać form prawnych działalności, a efekt lepszy gdyż mamy wtedy do czynienia z faktyczną odpowiedzialnością zastępczą.
              • Don Zgłoś komentarz
                Skoro jest taki "burdel" w polskich klubach może trzeba wpisać do regulaminu rozgrywek punkt który będzie obligował zawodników jak i kluby do terminowego rozliczania się. Zawodników
                Czytaj całość
                zobligować do wystawienia i dostarczenia do klubu faktury w terminie nie większym niż 7 dni od dnia meczu za który wystawia fakturę z terminem płatności nie większym niż 7 dni od dnia dostarczenia faktury do klubu. Natomiast zarząd klubu byłby zobligowany do składania comiesięcznych raportów z płynności finansowych w których byłby wskazane faktury wystawione przez zawodników oraz oświadczenie zarządu o terminowej realizacji płatności. Ponadto ustanowić zawodnika wystawiającego fakturę jako organ nadzorujący wykonanie zobowiązana przez klub, który w przypadku stwierdzenia braku uregulowania płatności powyżej 7 dni byłby zobowiązany powiadomić o tym fakcie GKSŻ. Kara za brak terminowej płatności zawieszenie w rozgrywkach ligowych na minimum jeden mecz.
                • darkavenger Zgłoś komentarz
                  Panu redaktorowi radzę zapoznać się z treścią artykułu 296 § 1 k.k. osoba, która będąc obowiązana na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania
                  Czytaj całość
                  się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych jej uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na niej obowiązku wyrządza znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jest więc bat na prezesów, tylko ktoś musi złożyć zawiadomienie do prokuratury. Wystarczy jeden wkurzony kibic.
                  • ARAMIS Zgłoś komentarz
                    Będzie Zoo będą prezesi słupy z pod mostu
                    • Roar Zgłoś komentarz
                      Po 1. GKSŻ powinien zwrocic koszty Rzeszowa za baraże nikomu niepotrzebne ... - dlug bylby mniejszy ... Po 2. W obecnej formie nastepstwem bankustwa klubow, polski zuzel to juz nie sport i
                      Czytaj całość
                      prawdziwa rywalizacja na roznych szczeblach ligowych , i wienczacych sezon awansach, spadkach lub trofeach, a swoisty cyrk gdzie na jakim poziomie dana druzyna wystepuje, nie gra aspekt sportowy, a zasobnosc porfela, - zawodnicy zas to zwykli kuglarze wystepujacy w owym "swojskim" ( lub miedzynarodowym) CYRKU!!!
                      • bruno42 Zgłoś komentarz
                        No jak kto odpowie !!!! "Szaraki" tzw; bo prezesi są na jamajce albo Żółte papiery sobie załatwili. Dziękuję Pozdrawiam poszkodowanych finansowo żużlowców :(
                        • Lvdvik Lvdvik Zgłoś komentarz
                          Kibice powinni wziasc sprawy w swoje rece i w odpowiedni sposob podziekowac takiemu prezesowi ktory doprowadzil do tego ze nie maja juz zuzla w swoich miastach...
                          • teknokiller Zgłoś komentarz
                            E tam jak zawsze wina jest po dwóch stronach.Po prostu zawodnicy i prezesi muszą w końcu zejść ze stratosfery finansowej(he he STRATO sfery nawet pasuje).Pomyślmy uczciwie kogo dotyczy
                            Czytaj całość
                            kwestia pieniędzy i co nam do tego .Kwoty są załatwiane za zamkniętymi drzwiami a w prasowych donosach tylko mowa milion tu ,milion tam .Domysły.Dlatego odpowiedzialny jest zawsze oferujący zapłatę a jeżeli uda się prezesowi znaleźć jelenia(nie mylić z Jeleniewskim)to ten ofiarnie podpisuje.Rzuca na szalę dom,swój klub ,fanatyków-sympatyków i czeka.I marzyJak się doczeka i klub zapłaci to klubu już nie ma ,bo zapłacił a jeżeli klub potrzebuje kasę na zimę bo trzeba zapłacić panu Heniowi dozorcy i sprzątaczce to nie ma na zawodnika a przypominam i nie raz pisałem ,że czasem pieniądze zamiast brać zawodnik to bierze zarząd .Dlatego podsumowując niech zawodnicy sami sobie pozakładają kluby ,wybudują stadiony i niech sami sobie płacą miliony.Nie będzie powyższego tematu,nie będzie bylejakości.Tuner,pogoda,zapiłem,słaby dzień,samoloty i wiele innych przeciwności.A tak jest jak jest .Polskie JAKOŚTAMBĘDZIE trwa a najgorsze jest to ,że to wszystko dzieje się tu i teraz .Przykładów na SF mnóstwo. dziękuję za uwagę.
                            Zobacz więcej komentarzy (18)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×