Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Adam Strzelec: Nie poddaję się, chcę wrócić do formy sprzed kilku sezonów

Przed Adamem Strzelcem pierwszy sezon w gronie seniorów. Wychowanek klubu z Zielonej Góry poszukuje nowego zespołu w polskiej lidze oraz skupia się na rozmowach ze sponsorami.
Dawid Borek
Dawid Borek

WP SportoweFakty: Za tobą kiepski sezon, co było tego przyczyną?

Adam Strzelec: Problemem były finanse. Żużel to bardzo drogi sport. Przebieg kariery z kolei można porównać do koła fortuny: kiedy są pieniądze, jest sprzęt przygotowany na odpowiednim poziomie, gdy jest taki sprzęt są wyniki, jak są wyniki - są też pieniądze. I koło się zatacza. Nie udało mi się zebrać odpowiedniej ilości pieniędzy na początku sezonu. W jego trakcie nie było wyników, co poskutkowało wycofaniem się niektórych osób i sponsorów. To było logiczne, nie spełniałem przecież warunków, które zostały ustalone.

Porażki nie dawały motywacji do walki?

- Zaczęło się sypać wszystko, krok po kroku. Było coraz trudniej. Ale tak jak już kiedyś wspominałem, nie poddaję się. Zaczynając moją przygodę z żużlem postanowiłem nigdy z tego nie zrezygnować, chyba że okoliczności będą mnie do tego zmuszać. Dlatego też starałem się jak mogłem i nie składałem broni, choć było mi trudno.

Jednak trener Sławomir Dudek nie skreślił cię całkowicie i szanse na starty się pojawiały.

- Pan Sławek dodawał mi wiary, dostawałem od niego szanse, by jeździć w zawodach młodzieżowych. Nie ukrywam, że pod koniec sezonu dostałem też propozycję od dwóch klubów z niższych lig, by wspomóc ich w fazie play-off rozgrywek. To dla mnie było ogromnie ważne, taka świadomość, że nie zostałem jeszcze skreślony. Chciałbym w tym miejscu podziękować włodarzom i trenerom klubów w których barwach występowałem w roku 2015 za taki kredyt zaufania.

Adam Strzelec: Chcę wrócić do dawnej formy Adam Strzelec: Chcę wrócić do dawnej formy
Dostałeś propozycje z niższych lig, jednak w play- offach ostatecznie Cię zabrakło.

- Długo myślałem nad propozycjami, które dostałem. Wiem, jak ważna jest ta faza rozgrywek, ale zdawałem sobie także sprawę z tego, że nie spełnię oczekiwań klubów i kibiców. Nie traktuje tego jak wywieszenie białej flagi. Nie chciałem zawieść. Wiedziałem, że sprzęt nie da rady, że jadę na ostatkach jego sił i sam nie miałem możliwości tego zmienić.

Wchodzisz w wiek seniorski, czyli w nowy rozdział sportowego życia żużlowca. Ostatni sezon został oddzielony grubą kreską, czy nadal zmagasz się z konsekwencjami słabszej postawy?

- Ostatnie dwa sezony w moim wykonaniu były dużo słabsze niż bym sobie tego życzył. Większe problemy pojawiły się w trakcie ubiegłego sezonu i ciągną się one do dziś. Nie lubię i nie chcę o tym opowiadać, mogę tylko powiedzieć, że komuś bardzo zależy na tym żebym już nie pojawił się na torze jako zawodnik. Bardzo chciałbym oddzielić to co było grubą kreską, jednak dopóki nie wyjaśnię tej sytuacji, ruszanie z miejsca jest o wiele wolniejsze.

Ale jednak nie stoisz w miejscu. Idzie wolno, ale do przodu?

Tak. Działam z pomocą przyjaciół i robię wszystko, co w mojej mocy, żeby wrócić do formy sprzed kilku sezonów. Ostatnio udało mi się podpisać umowy z kilkoma sponsorami, kilka innych jest w trakcie realizacji. Jestem dobrej myśli. Jeśli dogram sprawy ze startami w lidze to pójdzie już z górki.

Jakie ligi masz na myśli? Podpisałeś kontrakt warszawski w Zielonej Górze, wiążesz dalej swoje starty z tym klubem.

- Kontrakt warszawski daje mi czas na to, by znaleźć swoje miejsce. Bardzo dziękuję działaczom klubu z Zielonej Góry za przychylność i pomoc w tej kwestii. W lidze polskiej jest nadmiar seniorów. Staram się znaleźć miejsce dla siebie w rodzinnym kraju, jednak zdaje sobie sprawę, że może być mi trudno. Pomimo, że na portalach krążą inne informacje, to zapewniam, że jestem na łączach z paroma polskimi klubami, ale szukam też możliwości jazdy za granicą - Szwecja, Dania czy Niemcy. Chcę się rozwijać, chcę dalej jeździć i udowodnić, że nie jestem w tym sporcie przez przypadek.

A co z zapleczem finansowym i sprzętowym? Umowy które podpisałeś pozwolą ci na to, by się odbić?

- To co mam jeszcze nie wystarczy. Jest to znacząca dla mnie pomoc, ale nadal szukam wsparcia z każdej strony. Jeśli ktoś chciałby mnie wspomóc, jestem otwarty na wszelkie spotkania i rozmowy. Póki co sam staram się pozyskać wsparcie, by móc wystartować bez obawy, że czegokolwiek zabraknie, tak jak to było w ubiegłym sezonie.

Rozmawiał Dawid Borek

Czy Adam Strzelec w nadchodzącym sezonie odbuduje dawną formę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (24):
  • yes Zgłoś komentarz
    Może jednak wykrzesze jeszcze z siebie jakieś siły?
    • gul falubaz Zgłoś komentarz
      Jeeeeeeeedź Adam jedź !!!
      • UNIA LESZNO DMP 2015 Zgłoś komentarz
        Dawaj Adam, trzymaj gaz!!!
        • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
          Droga na szczyt prowadzi przez Gorzów,i drugi łuk na Jancarzu.Trzymaj gaz.
          • Radi Zgłoś komentarz
            On mial kiedys forme ? Bo nie sadze ! Wez daj sobie spokoj chlopie bo jedynie to kaleczysz ten sport tak samo jak M.Nowak!
            • sibi-gw Zgłoś komentarz
              Adaś pamiętaj zawsze będziesz owacyjnie witany na stadionie w Gorzowie. Takich emocji i atrakcji nie dostarczył nam zaden inny zawodnik:)
              • CKM_ Zgłoś komentarz
                To już ostatnia szansa Adamie. Jeśli jesteś odpowiednio fizycznie przygotowany to walcz i spróbuj, ale jeśli zawaliłeś zimę to odpuść, bo same chęci słowne nie wystarczą w tym
                Czytaj całość
                sporcie. Powodzenia
                • Petrus Zgłoś komentarz
                  Szkoda,że Strzelec nie będzie w tym sezonie startował w Falubazie. Derby bez jego upadków są, jak wesele bez wódki.
                  • Anteqa Zgłoś komentarz
                    To on kiedyś był w formie? Bo nie przypominam sobie tych czasów :) "Chcę się rozwijać, chcę dalej jeździć i udowodnić, że nie jestem w tym sporcie przez przypadek." od kilku lat
                    Czytaj całość
                    udowadniasz że właśnie jesteś, ale uparcie jak Stachyra próbujesz naciągać sponsorów na kolejne wsparcie wierząc że jeszcze kiedyś zaistniejesz.
                    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                      Nie jeden raz już przerabiano żaden junior nie może sobie wziąć do serca ,Ostatni sezon w juniorce należy się czymś wykazać ,Adaś ostatnie sezony były mierne lub całkiem nie
                      Czytaj całość
                      udane,Jeżeli coś nie wychodzi dobrze zwalić na co kolwiewk, Sponsor zawsze sponsoruje zawodnika w tedy jak są wyniki przecież zawodnik to żywa reklama, Jak wozi ogony to jaka to reklama zysków nie przynosi,Powodzenia życzę ale klubu tak szybko nie znajdziesz,
                      • KSFZ Zgłoś komentarz
                        Adam weź się do uczciwej pracy i nie ściemniaj o jakimś powrocie do dawnej formy.Jakbyś w zimie wziął się do roboty i normalnie pracował jak tacy jak ty zawodnicy na zachodzie to
                        Czytaj całość
                        miałbyś na sprzęt a ty liczysz źe bedziesz źyl jak mistrz świata a inni bedà cię utrzymywać nierobie jeden.
                        • super-F Zgłoś komentarz
                          O jakiej dawnej formie on mówi? Szkoda pieniędzy w niego osadzonych. Nie wiadomo gdzie był by teraz rogus czy zgardzinski gdyby klub stawiał na nich.
                          • WERANDA Zgłoś komentarz
                            ADAŚ :) zobacz jak się u nas sypie głowę popiołem :)) Krzyśkowi nawet brewka nie pykła , Matejowi także :))
                            Zobacz więcej komentarzy (11)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×