Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marek Cieślak: Jechaliśmy na obcym torze. Taśma zabrała nam kilka punktów

Zielonogórski Ekantor.pl Falubaz pokonał ROW Rybnik, ale wygrana nie przyszła łatwo. - Straciliśmy kilka punktów przez awarię maszyny startowej. To nie było normalne - skomentował trener Marek Cieślak.
Ewelina Bielawska
Ewelina Bielawska
Marek Cieślak WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Marek Cieślak

- Podejrzewaliśmy, że będzie to ciężkie spotkanie. Już na samym początku popełniliśmy kilka błędów. Raz wykorzystał to Grisza Łaguta, później Damian Baliński. Mimo to, moja drużyna wykazała się. Nie szło nam źle, postawiliśmy się i wygraliśmy to spotkanie. Myślę, że być może w meczu rewanżowym w Rybniku będzie nam łatwiej. Gratuluję postawy przeciwnikom, bo rzeczywiście zmusili nas do większego wysiłku. Dzięki temu widowisko było fajne - powiedział po zakończonym pojedynku trener Ekantor.pl Falubazu Zielona Góra, Marek Cieślak.

Opady deszczu spowodowały, że zielonogórzanie stracili atut własnego toru. - Jechaliśmy w tym spotkaniu na torze, na którym na co dzień nie startujemy. Trenowaliśmy w innych warunkach niż te, które zastaliśmy podczas meczu. Nie miało więc znaczenia to, czy jechaliśmy u siebie czy na wyjeździe. Poza tym, w wyniku opadów nawierzchnia nie pozwalała na walkę. Jak tor się ładnie przesuszył, zaczęliśmy wygrywać biegi. Gdyby nie ponowny opad śniegu, to mecz byłby fajniejszy. Tymczasem zrobiło się bajoro - skomentował.

Trener zielonogórskiej pozytywnie ocenił występ trójki swoich zawodników. - Fajnie, że dobrze zaprezentował się Andriej Karpow, Jason Doyle i również Patryk Dudek. Troszkę słabszy występ zaliczył Pieszczek, choć ostatnio jedzie bardzo dobrze. Wiadomo jednak, że dla młodego zawodnika zmiana warunków nie jest taka prosta. Najważniejsze, że wygraliśmy. Będziemy walczyć dalej - podsumował.

Szkoleniowiec przyznał, iż chciał w biegach nominowanych postawić na Andrieja Karpowa. Ostatecznie zmienił zdanie dając szansę Piotrowi Protasiewiczowi. - Myślałem o tym, żeby wstawić właśnie tego zawodnika. Są jednak pewne sprawy przyszłościowe. Liczyłem na to, że Piotr odjedzie ten ostatni wyścig. Wcześniej zapytałem go o to czy chce, czy sprzęt pojedzie po tych dwóch defektach. Był tego pewien. Tak naprawdę powinienem był postawić na Karpowa, ale chciałem pociągnąć kapitana "do góry".  Nie wyszło, ale to nic. Walczymy dalej i myślę, że w następnych meczach będzie już jechał dobrze - zapewnił Cieślak.

Po szóstym biegu niedzielnego pojedynku gospodarze przegrywali pięcioma oczkami. Jak zapewnia szkoleniowiec miejscowych, nie doprowadziło to do nerwowej atmosfery w parkingu. - Mimo przewagi gości w naszych szeregach był spokój. Widziałem, że w późniejszych biegach wszystko dobrze poukładamy - przekonywał Cieślak.

Podczas spotkania kilka razy dochodziło do awarii maszyny startowej. To zdaniem Marka Cieślaka miało także wpływ na postawę jego drużyny. - Sporo zaszkodziła nam ta awaria. Zawodnicy podjeżdżali do taśmy i nie wiedzieli czy taśma pójdzie czy też nie. Jeden start był powtórzony, potem drugi. Ta sytuacja moim zdaniem zabrała nam kilka punktów. To nie było normalne startowanie - zakończył.

ZOBACZ WIDEO Magnus Zetterstroem - wiek w żużlu nie jest granicą

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (51):

  • Zielonogórzanka Zgłoś komentarz
    Dobrze, że nikomu nic złego się nie stało. Jak patrzyłam przez okno w niedzielę to ciarki przechodziły mnie po plecach. Było strasznie. Rybnik jest mocny, ale Falubaz wygrał.
    • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
      Markowi 0,7 trenerowi kadry nikt jeszcze nie powiedział,że ta maszyna startowa ostała się po tych piknikach.I wariata z chłopa zrobili.
      • toszy82 Zgłoś komentarz
        "Taśma zabrała nam kilka punktów" ...a upadek Dudka w ostatnim biegu dał wam zwyciestwo!
        • teknokiller Zgłoś komentarz
          Czyli jak z Pana czapeczką niby pasuje a jednak nie pasuje.Znalażł się pan w krainie EWY MINGE popracować nad designem bo nie pasuje pan do FAMILY.A jakby ładniej brzmiało RODZINY.Azoty
          Czytaj całość
          tak ale w ZIELONEJ CZAPIE.Jakby co pozostaje Jacek(Y) ÓW
          • yes Zgłoś komentarz
            Wytłumaczenie Cieślaka przyjmuję z akceptacją: tor był dla Falubazu obcy, do tego nawaliła maszyna startowa. A co na to ROW? Jechali przecież w tych samych warunkach.
            • elvis Zgłoś komentarz
              Punkty uciekly przez tasme tylko myszom. Rekinom podnosila sie normalnie;) To wymysliles haha
              • lancet1 Zgłoś komentarz
                Panie Marku nie ma co narzekać. Mecz wygrała drużyna lepsza czego nie zaprzeczył znakomity trener Rybnika (powtarzam ZNAKOMITY) ani zawodnik ROW-u na konferencji. Żyto, który naszą
                Czytaj całość
                drużynę tor i pracowników parkingu zna jak własną kieszeń nie popełnił żadnego błędu. ~buum~ nie podskakuj na starcie ligi. Runda zasadnicza nie daje mistrzostwa ;-) Co do Fafika (nicku nie wymienię bo nie warto) z różową kokardką i wystawionym łbem z podrabianej torebki by piskliwym ujadaniem podnosić innym ciśnienie proponuję zainteresować się następnym meczem własnej drużyny bo póki co ostatni był w plecki...
                • J. Szymkowiak Zgłoś komentarz
                  Stan tasmy startowej odzwierciedla przygotowanie Falubazu do sezonu. Gdyby starty były trenowane to i taśma by działała. Ale przecież kapitan jest za stary żeby trenować. To jest kpina!
                  • buum DMP2014 Zgłoś komentarz
                    Haha Cieślak nie błaźnij się!!! Jesteście nadal bez formy jak w 2015r i jak się cud nie zdarzy to nie bedzie was w PO. A tłumaczenie ze to nie nasz tor jest śmieszne, a był to tor
                    Czytaj całość
                    ROWu??!! Taśma zabrała pkt nie wam a rybniczanom.... Powinniście dostać baty!!!
                    • maciastorun Zgłoś komentarz
                      Taśma zabrała nam kilka punktów.Aco?To była taśmą z Rybnika? Nie stać was nawet na taśmę.
                      • maciastorun Zgłoś komentarz
                        Myszory .Tyłki już powycieraliście?Bo do 14biegu byliście posrani.
                        • Kamil84 Zgłoś komentarz
                          W regulaminie powinno być koniec z narzekaniem na tor!!!Rybnik jechał na tym samym torze...
                          • ЦТ Zgłoś komentarz
                            Cieślaczek płaczek cwaniaczek. Kombinował z torem, a tu zonk spadło z nieba i wszystko poszło w diabły. Teraz wszystko będzie zwalane na tor, a prawda jest taka, że Falubaz jest po
                            Czytaj całość
                            prostu słaby na tę chwilę, bez Hampela to cienko widzę ten klub. Pieszczek nagle obniżył loty, Larsen wyłączony, oj kiepsko będzie, kiepsko...
                            Zobacz więcej komentarzy (38)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×