Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Transfery Marka Cieślaka wypaliły prawie idealnie. Doyle odpłaca za zaufanie

Ekantor.pl Falubaz nie był po okresie transferowym określany mianem króla polowania. Okazuje się jednak, że ruchy kadrowe, które wykonał trener Marek Cieślak, dają bardzo dobre efekty. Tak jest zarówno w przypadku Jasona Doyle'a i Andrieja Karpowa.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski

Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra pokonał w niedzielę Get Well Toruń 53:37. Taki wynik sprawił, że drużyna prowadzona przez Marka Cieślaka okazała się lepsza w dwumeczu i zgarnęła punkt bonusowy. Dla wielu osób było to duże zaskoczenie. Zielonogórzanie jechali pierwszy raz w tym sezonie bez zastępstwa zawodnika. Do składu musieli wstawić Justina Sedgmena, który wywalczył zaledwie jeden punkt.

W Zielonej Górze nie zawiedli jednak liderzy. Świetna jazda Patryka Dudka i Piotra Protasiewicza nie powinna nikogo specjalnie dziwić. Na uwagę zasługują jednak zdobycze punktowe Jasona Doyle'a i Andrieja Karpowa. Obaj zdobyli po jedenaście "oczek" i dwa bonusy. Forma tych żużlowców rośnie z każdym kolejnym tygodniem, a przecież po okresie transferowym nie brakowało opinii, że sprowadzenie jednego i drugiego jest obarczone dużym ryzykiem. Znacznie wyżej były oceniane wtedy ruchy kadrowe innych ekip - Get Well Toruń (pozyskanie Vaculika i Hancocka) oraz Fogo Unii Leszno (ściągnięcie Kildemanda).

Jeśli Doyle i Karpow utrzymają wysoką formę do końca rozgrywek, to okaże się, że Marek Cieślak miał po raz kolejny nosa. - To nie jest tak, że kupuje się zawodnika i automatycznie punkty - podkreśla szkoleniowiec zielonogórskiej ekipy. - Zawodnicy są też w tym wszystkim ludźmi. Każdy musi odnaleźć się w środowisku, do którego trafia. To ma ogromne znaczenie. Niektórzy tego nie rozumieją i dobrze - dodaje Cieślak.

ZOBACZ WIDEO Włókniarz - Lokomotiv: Artiom Trofimow uderzył w Joonasa Kylmaekorpiego (źródło TVP)

Doskonale w Zielonej Górze odnaleźli się zarówno Doyle, jak i Karpow. Dla wielu osób prowadzenie Australijczyka można uznać na ten moment za najlepszy ruch transferowy w całej PGE Ekstralidze. - Doyle wywiązuje w Falubazie ze swojej roli. W obliczu braku Jarka Hampela jest jednym z czwórki podstawowych zawodników. Martwi tylko liczba jego wykluczeń. Nie jest aniołem na torze. Momentami jedzie nawet zbyt ostro. Inna sprawa, że daje impuls całemu zespołowi, który tego potrzebuje. Zauważyłem, że on i Piotr Protasiewicz w meczu z Get Well Toruń pokazali ostry żużel. Takiej postawy zabrakło mi po drugiej stronie. Falubaz dobrze zrobił biorąc Doyle'a. Jeśli szerzej przeanalizujemy wszystkie ruchy kadrowe, to sprowadzenie Australijczyka można by uznać nawet za ten najlepszy w całej PGE Ekstralidze. Zdobywa naprawdę ważne punkty. Razem z Karpowem jest języczkiem u wagi. Jeśli obaj punktują dobrze, to ta drużyna wygrywa. To oni robią dodatkową robotę - twierdzi ekspert WP SportoweFakty Sławomir Kryjom.

Marek Cieślak uważa, że w przypadku Jasona Doyle'a kluczową rolę odgrywa zaufanie, które otrzymał w Zielonej Górze. - Tacy jak on potrzebują dużej współpracy. Ona musi dotyczyć relacji zawodnika z trenerem. Australijczyk chce czuć, że druga strona ma do niego zaufanie. To nieprawda, że obcokrajowiec nie potrzebuje opieki i pomocy. On akurat rozmawia ze mną bardzo dużo na różne tematy sportowe. Mam z tego wszystkiego dużą satysfakcję. Kiedy dostał propozycję z Falubazu, spytał się, kto będzie trenerem. Usłyszał moje nazwisko i przyjął ofertę bardzo chętnie. Naprawdę mnie to cieszy. Wiedziałem, że on chce przyjść do klubu, w którym będzie mógł podnieść jeszcze swój poziom - przekonuje Cieślak.

Z Torunia Doyle odszedł, bo jeździł poniżej oczekiwań. Tamtejsi działacze mieli także zastrzeżenia do jego kalendarza startów. W ich ocenie Australijczyk jeździł zbyt dużo. - W tym roku jeździ tyle samo. Startuje zarówno w lidze angielskiej, szwedzkiej, ale także w cyklu Grand Prix. W Toruniu myśleli o tym inaczej, ale to ich sprawa. Z każdego zawodnika trzeba wyciągnąć punkty - tłumaczy Marek Cieślak.

Falubaz zajmuje jak na razie drugie miejsce w tabeli PGE Ekstraligi. Należy uznać to za niewątpliwy sukces zespołu, który od początku rozgrywek musi zmagać się z różnymi problemami. - Nasze transfery mogły być jeszcze lepsze, gdyby Larsen nie wpadł w różne problemy. Wtedy moja drużyna nie potrzebowałaby nawet zastępstwa zawodnika. Bylibyśmy bardzo mocni. Inna sprawa, że dziś jesteśmy w grze, a nie mamy do dyspozycji lidera i drugiego ważnego zawodnika - podkreśla Cieślak.

Szkoleniowiec zielonogórskiej ekipy komplementuje także Andrieja Karpowa. To jedno z większych objawień tego sezonu. W jeździe tego zawodnika widać ogromny progres w porównaniu z początkiem rozgrywek. - Mówiło się, że główną siłą Karpowa był start. Teraz niektórzy twierdzą, że ten atut nie jest aż tak widoczny. Trzeba jednak pamiętać, że wcześniej funkcjonowało to bardzo dobrze, ale na poziomie pierwszej ligi. Od tego roku on startuje z najlepszymi na świecie. Nadal widzę jednak u niego spryt na pierwszym łuku. Myśli na torze i tym nadrabia. Ekstraliga bardzo mu się spodobała. Najpierw robił po sześć, siedem punktów i już wtedy nas to cieszyło. Teraz jest jeszcze lepiej i oby tak dalej. Uporał się też z problemami sprzętowymi. Miał mnóstwo defektów, a teraz nie ma z tym już żadnego kłopotu - dodaje na zakończenie Marek Cieślak.

Czy w tej chwili można powiedzieć, że Ekantor.pl Falubaz dokonał najlepszych transferów w PGE Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (31):

  • Doyley_69_FALUBAZ Zgłoś komentarz
    Doyley - Respecta
    • Robert Knap Zgłoś komentarz
      broń wybierz sam
      • Stalowy Zgłoś komentarz
        Hampel wypalił w płot, Łoktajew wypalił trawkę, Larsen wypalił z dwururki... Tylko Cieślak wypił.
        • Stainless Zgłoś komentarz
          Skomentowałem ten artykuł graficznie, zapraszam: http://sportowefakty.wp.pl/kibice/zdjecia/3265/zuzlowe-to-i-owo/5-46179
          • Macislaw Zgłoś komentarz
            Pan Cieślak miał tyle wspólnego ze sprowadzeniem Doyla do FZG, co ja z najbliższym zaćmieniem słońca.... Zresztą poza Doylem było może jeszcze 1-2 zawodników, którzy w teorii mogli
            Czytaj całość
            być czymś więcej niż 2 linia i prawie jak lider. A Karpow - tu nie mam wiedzy, jeżeli to była MC robota, to trzeba przyznać, że miał nosa. Co do Saszy - falubaziaki podniecają się, że jak wróci to rozniesie ligę, taki będzie dobry. Może tak, może nie. Tylko przypominam niektórym falubaziakom, jak po jego wpadce z ziołem wieszali go po drzewach. Patryk mógł, bo wychowanek więc go broniliście, ale Sasza nie miał prawa. Nawet działacze jeździli po nim jak po burej samicy psa. A teraz jak problemy kadrowe, to teksty typu "wróci super Saszka", "super zawodnik, czekamy na niego" itp., itd.... To się zwie hipokryzją zdaje mi się..... A jeżeli JH jednak u Was zostanie i będzie jeździł w przyszłym sezonie na wysokim poziomie, to wszyscy jego dzisiejsi krytycy też mu będą w komentarzach 4 litery lizać. Pzdr
            • rob6 Zgłoś komentarz
              dokładnie,na Jarka nie ma co liczyc, Sasza wróci i mamy skład na mistrza
              • eddy Zgłoś komentarz
                W Toruniu tez w pierwszej polowce zasadniczej sie ...odplacal , doputy nie nastapil rozkrak w rewanzach , kiedy gosciu w pogoni za kaska chcial 4 ligi , GP i inne platne turnieje ...obskoczyc
                Czytaj całość
                ! W tym sezonie bedzie replay ,!
                • Areksf Zgłoś komentarz
                  Ja tez sie ciesze z wygranej z GW Torun, ale jak slysze ze ze po jednym meczu, obwoluje sie Karpova objawieniem ligi a Doyla najlepszym transferem, to upominam sie o troche lodu na glowe. Jak
                  Czytaj całość
                  pojada tak jeszcze na wyjezdzie to odszczekam pod stolem.
                  • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
                    Zazdrość mnie zżera od środka z płaczem po Kryjomu przez to,że agenta 0,7 nie ma na Smoku.Może zechce łaskawie przyjść,spróbować pracy z Bykami.Kto wie,wszystko możliwe.
                    • AMON Zgłoś komentarz
                      Ja wiem Rysio że dla ciebie najwybitniejszy strategiem żużlowym jest "papa" mecz Polonia Bydgoszcz -KSM Krosno i bieg 14 Stalkowski-Ajtner SZCZYT GENIUSZU STRATEGICZNEGO MIAŁ "PRZECZUCIE "
                      Czytaj całość
                      "liga uratowana dla Bydgoszczy" "GENIUSZ " papa :))))))))))
                      • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
                        O w mordę, jaka skromność;) Szczególnie wypalił transfer Larsena,który podobno jak mówił Cieślak nie miał formy,dlatego postanowił jechać z/z,a teraz Shrek bezczelnie kłamie,że
                        Czytaj całość
                        gdyby nie wpadł w różne problemy to jeździłby w meczu.Hipokryzja do kwadratu:) Transfer Justina Sedgmena, jak na razie chyba też szału nie zrobił,że na sprzęcie od Protasa zrobił 1 pkt i był zastępowany przez Krychę.Więc wychodzi 50% skuteczności w transferach.No,ale jak to Kudłaty wszystko stara się obrócić w swój sukces:)
                        • -ROMAN- Zgłoś komentarz
                          Wielu wieszczyło zmierzch Falubazu po zakończeniu Z/Z, cos sie nie zgadza, jeśli tak to ten Toruń jest cieniutki że hoho:) Niedzielny mecz zweryfikuje co i jak jest z tym KS-em:)
                          • Henryk Zgłoś komentarz
                            Pan Marek Cieślak również zaryzykował powracając do zielonogórskiej Drużyny, jak widać z bardzo dobrym skutkiem a efektem jego pracy jest dobra postawa Falubazu mimo, iż nie mógł
                            Czytaj całość
                            dysponować pełną "ławką" Zawodników, co należy zauważyć i docenić.
                            Zobacz więcej komentarzy (18)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×