Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bez Stokłosy w Pile byłoby bardzo krucho. Polonia chce większego wsparcia z miasta

- Bez Stokłosy pilski żużel by nie przetrwał - szczerze mówi prezes Polonii Tomasz Soter. Działacze klubu z Nice PLŻ powoli zamykają sezon 2016, jednak muszą już szykować się na trudną batalię z miastem.
Robert Szłapak
Robert Szłapak
WP SportoweFakty / Jakub Barański

WP SportoweFakty: Zaczniemy standardowo od podsumowania okresu transferowego. Jest pan zadowolony z zespołu jaki udało się zbudować?

Tomasz Soter: Myślę, że drużyna, którą zbudowaliśmy na sezon 2017 jest bardzo ciekawa. Największym naszym sukcesem jest pozostawienie dwóch liderów, czyli Michała Szczepaniaka i Norberta Kościucha. Do tego pozostali z nami Wadim Tarasienko i Brady Kurtz, a ciekawym posunięciem jest sprowadzenie do Piły wychowanka, czyli Tomasza Gapińskiego. Bardzo wierzymy również w Adriana Cyfera, bo nie dość, że zawsze dobrze czuł się na torze w Pile, to ma sporo do udowodnienia kibicom. Co ważne, mamy w swoich szeregach tylko dwóch obcokrajowców i pod tym względem na tle innych drużyn w Nice PLŻ prawdopodobnie przodujemy. Liczymy, że ta koncepcja wypali i będziemy wygrywać na własnym torze, a również na wyjazdach możemy pokusić się o niespodzianki.

O rozmowach z Tomaszem Gapińskim głośno było w mediach już w zeszłym roku, jednak ostatecznie do podpisania kontraktu nie doszło. Tym razem było zupełnie odwrotnie, ponieważ dogadaliście się bardzo szybko, a sam transfer był sporą niespodzianką. Z czego wynika tak diametralna różnica?

- Ten temat bym zaczął analizować od sytuacji na rynku transferowym w obu omawianych sezonach, która się diametralnie różni. Mieliśmy jedenaście zespołów w Nice PLŻ i zawodnicy mieli więcej możliwości wyboru klubów z zaplecza Ekstraligi. Teraz klubów jest osiem, a dodatkowo druga liga. To sprawia, że zawodnicy, którzy chcą jeździć w środkowej lidze mają nieco mniejsze pole wyboru, a niektórzy, tak jak Bjarne Pedersen, wybrali nawet tę drugą ligę. Mnie to osobiście bardzo dziwi, ale życzę mu jak najlepiej.

ZOBACZ WIDEO Witold Skrzydlewski: Myślę, że mamy skład, który pozwoli nam się utrzymać

Do tej pory kadra Polonii w każdym sezonie była bardzo szeroka. Teraz jest jeden, a licząc Arkadiusza Pawlaka, dwóch rezerwowych. Nie obawia się pan tak krótkiej ławki?

- Są kluby, które już pytają o Arka i chciałyby go wypożyczyć do swojego zespołu, ale będziemy się nad tym dopiero zastanawiać. Nie zajmuję się składem i nie ingeruję w decyzje menedżera i trenera. Decyzja sztabu jest taka, że mamy mieć wąską ławkę rezerwowych, nie ma być walki o skład na treningach i myślę, że przy tym pozostaniemy. Obecnie jest jeden oczekujący i tego się będziemy trzymać, a jeżeli zajdzie potrzeba, to piętnastego maja jest okienko transferowe. Na dziś nie zamierzamy jednak z niego korzystać, lecz jak wyjdzie pokaże czas.

Wracając do tematu Arkadiusza Pawlaka, to czy jest w ogóle rozważana opcja, zgodnie z którą miałby on zostać w Pile i walczyć o skład? Po rozmowie z jego ojcem wiem, że taki jest ich plan, jednak otwarte pozostaje pytanie co zamierza klub?

- Nikt z nas nie skreśla go jako zawodnika, bo możliwe, że wejdzie do składu i będzie w nim regularnie jeździł. Trzeba jednak przeanalizować co będzie dla niego lepsze - regularne starty i zdobywanie 8-10 punktów w wypłacalnym klubie drugoligowym, czy treningi w Pile i walka o miejsce w składzie Polonii. Decyzja będzie podjęta wspólnie przez Tomka Żentkowskiego i samego zawodnika, a to czego ja bym chciał jako minimum, to jazda Arka w naszych barwach w MDMP.

W zdecydowanej większości klubów głównym problemem jest teraz obsadzenie pozycji juniorskich. Jak to wygląda w Polonii?

- Mamy wypożyczonego z Częstochowy Pawła Staniszewskiego. Mamy pilanina Kacpra Grzegorczyka, który twardo zakłada, że będzie dobrze przygotowany do sezonu i solidnie przepracuje zimę. Oprócz tego mamy deklarację Stali Gorzów, że wypożyczymy na sezon jednego z ich młodzieżowców. Ponadto pamiętajmy o naszej szkółce żużlowej, gdzie obecnie jest sześciu adeptów, a dwóch z nich w przyszłym roku powinno zdać licencję. Uważam, że to dobry wynik i widać efekty pracy Piotra Śwista.

Raz mówi pan o duecie trenerskim, raz o samym menadżerze. Jak to będzie ostatecznie wyglądało w nowym sezonie?

- Na chwilę obecną menedżerem drużyny jest Tomasz Żentkowski. Janusz Michaelis bez wątpienia z nami będzie, bo jest z pilskim żużlem od 1992 roku i grzechem byłoby nie korzystać z jego doświadczenia. Janusz sam na konferencji powiedział, że pałeczkę przekazuje Tomkowi Żentkowskiemu, lecz cieszymy się, że będzie obecny w parku maszyn na naszych meczach. Choć nie będzie już ingerował w skład, to jego podpowiedzi są często bardzo cenne.

W takim razie rolą Piotra Śwista będzie w dalszym ciągu opieka nad szkółką żużlową?

- Jeszcze konkretnych rozmów nie przeprowadziliśmy i szczegóły nie są ustalone, aczkolwiek jesteśmy po słowie i wszystko wskazuje na to, że pozostaniemy przy obecnej współpracy, bo widać, że szkółka tętni życiem. Dzięki uprzejmości PWSZ w Pile mamy na zimę udostępniony ich kompleks sportowy i od grudnia lub stycznia głównie adepci szkółki i juniorzy będą tam się przygotowywać pod okiem trenera.

Kończąc tematy kadrowo-szkoleniowe możemy przejść do spraw finansowych. Jak klub jest przygotowany do zbliżającego się audytu?

- Na obecną chwilę zbieramy ostatnie środki jakie zostaną przekazane zawodnikom w najbliższych dniach. Nasze finanse nie są złe i jest to zasługa Senatora Henryka Stokłosy. Oprócz tego, że pomaga nam w trakcie sezonu, to wspiera klub w tym najtrudniejszym okresie zimowym. Jak wiadomo umowy sponsorskie na sezon 2016 się skończyły, wpływów z biletów nie ma, a pan Stokłosa wykłada swoje pieniądze i pomaga nam cały czas.

Czyli temat spłacenia zawodników będzie zamknięty, a pojawi się kwestia nowej umowy dzierżawy stadionu. Już dziś mogę się z panem założyć, że za kilka tygodni pojawi się kolejny odcinek corocznego serialu pt. "problemy Polonii z miastem". Macie pomysł jak w tym roku w miarę łagodnie to rozwiązać?

- Pracuję na tym stadionie czwarty lub piąty rok i rozmowy na temat wynajmu stadionu przebiegały bardzo różnie. Powiem szczerze - w tym roku nie będzie taryf ulgowych. Jeżeli miasto zaoferuje nam trudne warunki, to będziemy obstawali przy swoich racjach. Nadszedł taki moment, gdy nie należy odpuszczać pewnych rzeczy. Mamy frekwencję o jakiej w promieniu stu kilometrów jakikolwiek inny klub może tylko pomarzyć. Nawet pomijając to czym jest żużel dla lokalnej społeczności, to trzeba zauważyć, że przyjeżdżają dzięki nam do Piły kibice z całego regionu i też zostawiają tu swoje pieniądze. Mamy wiele argumentów i jeżeli będzie trzeba postawić na swoim, to będziemy musieli to zrobić.

Nie jest czasem tak, że miasto przeszkadza w rozwoju czarnego sportu w Pile, a jeśli nawet nie przeszkadza, to przynajmniej nie pomaga? W porównaniu do tego co klub robi i osiąga otrzymujecie niewielkie wsparcie, bo 500 tys. zł z czego 300 tys. zł oddajecie na stadion. To choćby w porównaniu z nowym, a na dodatek drugoligowym klubem z Lublina, jest wsparciem wręcz śmiesznym. Przez to Polonia funkcjonuję głównie dzięki wsparciu Henryka Stokłosy, co powoduje trudny do zrozumienia konflikt interesów, a klub jest między młotem a kowadłem. Bez pieniędzy Stokłosy nie pojedziecie, a bez porozumienia z miastem nie będziecie mieli stadionu.

- Uważam, że dla miasta priorytetem powinien być sport w Pile. Mamy żużel na wysokim poziomie, a na dodatek gościła na naszych meczach trzykrotnie Telewizja Polska i oglądalność naszych spotkań była rekordowa w historii ligowego żużla w kraju. Było pokazywane miasto, stadion, kibice i to w jak najlepszym świetle. O tym władze miasta muszą pamiętać. Wiem, że żużel nie jest jedynym sportem w Pile i absolutnie to rozumiemy, ale środki powinny być podzielone w taki sposób, żeby wszyscy byli zadowoleni. Budżet układa się przed sezonem i nie chcemy znów na koniec sezonu szukać środków. Robimy to tylko i wyłącznie dla kibiców, nie dla własnej przyjemności, a to jaką mamy publiczność nie muszę przypominać. Są to wspaniali fani i należy im się, by zwiększyć dotację na sport żużlowy w Pile.

A co by było gdyby Henryk Stokłosa wycofał się ze sponsoringu?

- Byłoby bardzo krucho. Po pierwsze finansowo, a po drugie nie wiem czy byłby sens prowadzenia klubu bez Senatora Stokłosy. To jest osoba do której można w każdym momencie zadzwonić, porozmawiać, poprosić o radę, o dodatkowe środki i w żadnej sprawie nigdy nam nie odmówił pomocy. Jeżeli Senatora Stokłosy nie byłoby jako strategicznego sponsora klubu, to myślę, że pilski żużel by nie przetrwał.

Rozmawiał Robert Szłapak

Czy dotacja z miasta dla Polonii powinna być wyższa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (47)
  • RC Zgłoś komentarz
    Pamiętam jak vice p. Szewc powiedział "okres raczkowania dla klubu żużlowego sie skończył"- to działa w obie strony panie Gło...i. To nie jest WASZ STADION!! Jeśli będzie to
    Czytaj całość
    konieczne..... będziesz na.... taczce.
    • RECON_1 Zgłoś komentarz
      nie na darmo o nim pewien zespol spiewa:)
      • Lejonen Gislaved Zgłoś komentarz
        Dobrze że Heniek spłaca swój dług wobec miejscowej społeczności. On powinien być właścicielem Polonii. Do tego Witek właścicielem Orła, może Marta da się namówić na powrót, w
        Czytaj całość
        Toruniu, Lesznie czy Zielonej tez by sobie poradzili. A miejskie trupy na koniec hierarchii, żadnych dotacji, miasto przekazuje obiekt właścicielowi i niech on tak zarządza klubem żeby wyjść na swoje
        • jacofan Zgłoś komentarz
          Kolego nie wychylaj się z yutub linkami mieszkam w Łodzi od urodzenia sprawa znana mi jest doskonale .....Każdego mozna umaczać w gnoju. pomówić...Pokaz mi wyrok skazujący i areszt ile
          Czytaj całość
          siedział w pudle..... Co innego u pana HS......
          • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
            Jeżeli miasto ma przez żużel taką reklamę ,nie ma dużych pieniędzy na dotacje ,Wynajm stadionu powinien być za przysłowiową zł .Reklama to dźwignia handlu to się liczy.
            • Anna Frąckowiak Zgłoś komentarz
              Powodzenia Polonia :-)!Gorzów trzyma kciuki :-).PS.Dbajcie o naszego(teraz już Waszego) Adriana.Pozdrawiam
              • RaVi Zgłoś komentarz
                Heh cały żużel w Pile wisi na włosku i uzależniony jest od widzimisię jednego człowieka. Największą mamy frekwencję w pierwszej ludzie i jakoś nie przekłada to się na sponsoring
                Czytaj całość
                wiec o czym to świadczy. Ja powiem wprost ten tytuł sugeruje nieudolność pilskiego zarządu.
                • GO MOTOR GO Zgłoś komentarz
                  Piła i tak jest w 1 lidze dzięki połączeniu ligi XD Lol
                  • beos Zgłoś komentarz
                    Ktos go tam w tej pile wybiera ja tynko na mecze przyjezdzam glosowac nie moge ale wy przeciez on 3 kadencje wali
                    • jacofan Zgłoś komentarz
                      No wlasnie żeby nie ten z przeszlością stoklosa i związany dawną epoką polityczna żużel by leżal w Pile.Pamietam ten cholerny smród jego utylizacji na farmie......
                      • MACIUŚ PIŁA Zgłoś komentarz
                        Po wyborach będzie myślę lepiej i skończy się to budowanie tych durnych fontann a nowy prezydent będzie żył żużlem.
                        • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
                          Piła odbiła się od dna więc nie zmarnować tego!!
                          • Bonson Zgłoś komentarz
                            Ja ma nadzieję ze obecny prezydent odejdzie bo dla sportu nie robi nic a wręcz utrudnia. Stokłosa jak będzie chciał to Komorowski zostanie prezydentem Piły. Przecież Głowski nawet nie
                            Czytaj całość
                            jest z Piły to po co taki prezydent.
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×