KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Warszawa to największy atut całego Grand Prix

Wiele wskazuje na to, że cykl Speedway Grand Prix zostanie na kolejne trzy lata w Warszawie. - BSI nie wypuści rundy na PGE Narodowym, bo jest ona największym atutem całego cyklu zmagań - przekonuje Jan Krzystyniak.

Michał Wachowski
Michał Wachowski
Turniej GP na PGE Narodowym WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Turniej GP na PGE Narodowym

Umowa na rozgrywanie turniejów Speedway Grand Prix w Warszawie wygasa w tym roku. Nie należy się jednak obawiać, że sobotni turniej w stolicy będzie pożegnaniem tego cyklu na PGE Narodowym. Jak deklarował już wcześniej prezes PZM, Andrzej Witkowski, obie strony są blisko podpisania umowy na trzy kolejne sezony.

- Wiadomym jest to, że negocjacje toczą się swoimi prawami, ale od początku można było zakładać, że BSI nie zrezygnuje z rundy w Warszawie. Powód jest prosty: to na tę chwilę największy atut całego cyklu Grand Prix. Nie ma na świecie innego 60-tysięcznego obiektu, który przy okazji takich zawodów zostałby wypełniony. Taka atmosfera i otoczka możliwa jest tylko w stolicy naszego kraju - podkreśla były żużlowiec, a obecnie ekspert, Jan Krzystyniak.

Zdaniem naszego rozmówcy, podpisanie umowy z BSI na kolejne trzy lata to dobre rozwiązanie. Nie oznacza to jednak, że zawody na PGE Narodowym powinny być wpisane w ten cykl na stałe. - W ostatnich trzech latach bilety na tę imprezę świetnie się sprzedawały. Pozostaje pytanie czy w pewnym momencie nie nastąpi przesyt. Gdyby PGE Narodowy wypełnił się tylko w połowie, efekt nie byłby taki imponujący. Warto więc organizować zawody w stolicy, ale do czasu, gdy zainteresowanie będzie na obecnym, tak wysokim poziomie. Gdy w końcu spadnie, trzeba będzie na rok czy dwa lata od Warszawy odpocząć - dodaje.

Jan Krzystyniak nie ukrywa, że z chęcią zobaczyłby zawody Grand Prix na innych polskich stadionach. - Utarło się, że cykl ten przyjeżdża do Warszawy, Torunia i Gorzowa. A ja chciałbym zobaczyć te zmagania też na innych polskich stadionach. Byłby to powiew świeżości - zarówno dla zawodników, jak i kibiców. Argument o słabszej infrastrukturze do mnie nie przemawia, bo obiekty w Lesznie cz Rybniku nie prezentują się gorzej niż te w Krsko czy Pradze - kwituje Krzystyniak.

ZOBACZ WIDEO "Panie Tomku kochany, my o panu pamiętamy". Dzieci składają życzenia Tomaszowi Gollobowi
Czy chciałbyś, by Grand Prix co roku gościło na PGE Narodowym?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×