KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Oskar Polis wydał oświadczenie. Twierdzi, że Lebiediew go sprowokował

Oskar Polis nie przebierał w słowach, gdy w emocjach zaraz po meczu Betard Sparty Wrocław z Włókniarzem Vitroszlif CrossFit Częstochowa (50:40) komentował starcie z Damianem Dróżdżem i Andrzejem Lebiediewem. Teraz junior wydał oświadczenie.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
Oskar Polis WP SportoweFakty / Wojciech Tarchalski / Oskar Polis

- Chłopaki się nadają do tańczenia w balecie, a Lebiediew to kawał szmaty. Czekam tylko na spotkanie i zrobię mu to samo. Ma w pi**ę od razu - mówił rozemocjonowany Oskar Polis po niedzielnym meczu. Chodziło o to, co działo się w 12. biegu dnia i zaraz po nim. W trakcie wyścigu Polis stoczył pojedynek z Damianem Dróżdżem, natomiast już w parku maszyn Andrzej Lebiediew miał kopnąć go w udo. To rozwścieczyło młodzieżowca z Częstochowy.

Jego ostra wypowiedź nie przemknęła bez echa. Po kilku dniach zawodnik wydał oświadczenie, w którym wyjaśnił już na spokojnie, jak według niego sytuacja wyglądała.

Poniżej oświadczenie Oskara Polisa.

"Szanowni Państwo,

Na wstępie chciałbym bardzo przeprosić wszystkich Państwa za słowa, jakich nie powinienem był użyć, a użyłem w rozmowie z jednym z dziennikarzy zaraz po niedzielnym meczu we Wrocławiu. Niestety byłem bardzo zdenerwowany po tym co zrobił mi Andžejs Ļebedevs tuż po zakończeniu dwunastego biegu, kiedy zjeżdżałem już z toru do parku maszyn.

Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego tak jednostronnie przestawia się wydarzenia, jakie miały miejsce podczas dwunastego wyścigu i tego co działo się po jego zakończeniu. Pragnę zauważyć, że powtórka meczu w całości została wyemitowana w poniedziałkowy wieczór na antenie stacji nSport i wówczas każdy kibic mógł zobaczyć, jak wszystko wyglądało.

Zaraz po starcie wspomnianego wyścigu wysunąłem się na prowadzenie, a Damian Dróżdż jadąc za mną zszedł do krawężnika. Po zewnętrznej napędzał się Leon Madsen z Maćkiem Janowskim. Na prostej Maciek był pierwszy, ja drugi, Leon trzeci, a Damian czwarty. Przy wejściu w pierwszy łuk drugiego okrążenia to Damian wchodził ostro pode mnie, wynosząc się tak, że musiałem mocno zaciągnąć ręczny. Na drugim łuku odzyskałem pozycję, ale wchodząc w trzecie okrążenie Damian zrobił to samo, co wcześniej. Z tym, że ja przymknąłem gaz, zjechałem szybko do krawężnika i na prostej byłem już przed nim. Wycisnąłem ile mogłem z motocykla i z siebie, aby Damian mnie nie minął. Chwilę jechaliśmy blisko siebie, jednak to ja byłem z przodu. Słyszałem, że Damianowi chodziło o to, że niejako miałem wyciągnąć nogę na tej prostej i mu przeszkadzać. Ja sobie tego nie przypominam, ale wielu z nas ma taki odruch, że wychodząc z łuku, napędzając się wystawiamy właśnie prawą nogę z haka. Nie wiem, może rzeczywiście coś takiego miało miejsce w ferworze walki, ale na pewno nie zrobiłem tego celowo. Zaraz po zakończeniu biegu Damian gestykulował w moim kierunku, pukając się w głowę i pokazując środkowy palec. Ja nie pozostałem mu dłużny. Upomnienie od sędziego dostałem tylko ja, mimo że to Damian pierwszy gestykulował w moim kierunku. Pan sędzia widział tę sytuację inaczej i ja to upomnienie przyjmuję.

Wszystkie te powyższe wydarzania są jednak niczym w stosunku do tego, co czekało mnie zaraz po zjechaniu z toru. Kiedy wjeżdżałem do parku maszyn, zobaczyłem biegnącego do mnie Andžejsa Ļebedevsa, który z całej siły kopnął mnie w udo. Ledwo utrzymałem się na motocyklu. Zaraz po tym kopnięciu zatrzymałem się, mając pretensje do niego o takie zachowanie. Był tak agresywny, że musiała odciągać go ochrona i włodarze.

Po tych wydarzeniach moje nerwy były naprawdę mocno nadszarpnięte, co miało duży wpływ na moją wypowiedź.

Przyznaję, że nie byłem aniołkiem, ale nie może dochodzić do sytuacji, że od razu wskazuje się mnie jako winnego. Nie wiem też dlaczego Damian kłamie, że po biegu podjechałem do jego boksu. To jest zupełna nieprawda, nic takiego nie miało miejsca.

Wiem, że każdy mecz PGE Ekstraligi jest nagrywany przez tak zwany zapis ciągły, a następnie materiał ten przekazywany jest do żużlowej centrali. Wystarczy więc tylko sprawdzić to nagranie wideo i wszyscy będziemy wiedzieć co po dwunastym biegu robiłem ja, co Dróżdż, a co Ļebedevs. Zgodnie z ustawą o imprezach masowych na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu jest zainstalowany monitoring i również oglądając zapis z niego będzie można wszystko zobaczyć. W parku maszyn podczas spotkania znajdował się również klubowy fotograf Betardu Sparty, który dziwnym trafem, nie ma dostępnych zdjęć kopiącego mnie Ļebedevsa.

Na zakończenie, jeszcze raz bardzo Państwa przepraszam za słowa, jakich użyłem na łamach serwisu WP SportoweFakty. Proszę jednak zwrócić uwagę na fakt, iż były one nagrywane "na gorąco" tuż po spotkaniu, a także na to jak musiałem się czuć po tych wszystkich wydarzeniach, które miały miejsce po dwunastym wyścigu.

Z poważaniem,
Oskar Polis"

ZOBACZ WIDEO Powrót żużla do stolicy? PZM gotów pomóc

Czy zachowanie Dróżdża i Lebiediewa usprawiedliwia Polisa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (51)
  • użytkownik usunoł konto Zgłoś komentarz
    On wydał oświadczenie?! Przecież ten debil nie potrafi się nawet wypowiedzieć bez błędów ortograficznych. Ciekawe kto mu to napisał, pewnie prezes Wlokniarza, albo jego mentor
    Czytaj całość
    Rachwalik.
    • Leonidas spod Termopil 1 Zgłoś komentarz
      Moi Drodzy, czytam 50 postów i szukam w nich cały czas wpisów o żużlu, sporcie jako takim. Jeśli byśmy przenieśli ten wątek do np. forum komendy głównej policji, to konia z rzędem
      Czytaj całość
      temu kto rozpozna, ze piszecie o żużlu.Rozumiem, ze sam artykuł już prowokuje, ale czy mamy się poddawać bełkotowi pismaków z SF.o zdarzeniu, które ze sportem ma mało wspólnego. Nie dojdziecie do żadnych sensownych wniosków i konkluzji a emocje, te niesportowe się nakręcają. Niech komisje dyscyplinarne zajmują się tymi sprawami, niech babrzą się w błocie a my oceniajmy i emocjonujmy sportowym aspektem ukochanej dyscypliny. Serdeczne pozdrowienia dla przyjaciół z Włókniarza. PS byłem na meczu, widziałem opisywane incydenty, nie wyrokuję kto jest winien, kto prowokował, kto pyskował a kto kopał, nie interesuje mnie to bo na KSW czy MMA chodzę do Orbity:)
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Jeżeli Rosjanin kopnął Polaka Wcale się nie dziwię że poleciała taka a nie inna gadka.Jest od tego GKSŻ niech tą sprawę rozpatruje.
        • jack z Torunia Zgłoś komentarz
          Polisa tak mało widziałem na żywo a tak dużo w telewizji ostrej jazdy. Nie sądzę, że to przypadek. Do tego te pozasportowe zachowania i komentarze. Może czas poważnie dopilnować
          Czytaj całość
          młodego zawodnika i powiedzieć mu, że czas dzieciństwa się skończył....
          • Wielka Sparta Zgłoś komentarz
            Polisa dożywotnio,to było ewidentne wywożenie w dechy,gościa tak ponosi że niedługo kogoś załatwi ...
            • Forest Zgłoś komentarz
              Powinno byc tak: analiza zapisu obrazu z parkingu, jezeli slowa polisa potwierdza sie, to bardzo dotkliwa kara dla Lebiediewa. Ale takze tak samo dotkliwa kara dla oskarka. Najlepiej zawieszenie
              Czytaj całość
              na trzy mecze dla obydwu, i duza grzywna na cele charytatywne (najlepiej leczenie jakiegos zuzlowca). Lebiediew nie mial nic do tego biegu, wiec zachowanie (jezeli oskarek mowi prawde) karygodne. Ale grozenie odwetem na torze, to medialne samobojstwo. Bojki, fucki itp. mozna puscic plazem, ale kierowanie grozb, co on z nim na torze nie zrobi... Przez ostatni rok mielismy dyskusje na temat stylu jazdy Woryny, a co by bylo, jezeli oskarek w ciagu miesiaca bedzie mial kolizje, w wyniku ktorej ucierpi inny zawodnik? I kolejny raz pytam o psychotesty, czy zuzlowcy je maja? Skoro przedstawiciel handlowy, operator dzwigu czy koparki, tira, musza je przechodzic, to dlaczego nie maja ich zuzlowcy, gdzie ryzyko i odpowiedzialnosc za cztery osoby na torze jest znacznie wieksze?
              • baraboszkin Zgłoś komentarz
                ...cała Sparta, gdyby klubowy fotograf udostępnił zdjęcia z incydentu z Lebiediewem dostałby od pani Kloc zakaz stadionowy do końca życia... monitoring ? jaki monitoring, pani Kloc już
                Czytaj całość
                wycięła co trzeba, zapis NSport też niewiele pokazuje, widać jedynie, że Polis zamknął Dróżdżowi drogę przy bandzie, najnormalniej w świecie i nie zrobił niczego, co by zasługiwało na potępienie go w czambuł i na tak zdecydowaną reakcję wrocławian czy Lebiediewa, pani Kloc teraz wszystkie niewygodne fakty zatai, za chwilę być może wystąpi jej oficer prasowy, który wszystko wywróci bebechami do góry i zwali na innych, oczywiście wszystko w trosce o dobra prasę i atmosferę wokół klubu o którą pani prezes tak dba, Sparty się nie krytykuje, Spartę się chwali, a niewygodne fakty dusi się w zarodku, wszystkie pismaki to wiedzą pod groźbą utraty akredytacji... reasumując, będący na fali Dróżdż przegrał z Polisem po ostrej ale dopuszczalnej walce, po biegu Sparta sprowokowała i rozjuszyła Polisa, który do aniołków nie należy, po czym tradycyjnie umywa ręce, a zachowanie Lebiediewa to nadgorliwa, irracjonalna demonstracja lojalności i solidarności z klubem... warto by ją napiętnować, a nie zatajać fakty...
                • Radi Zgłoś komentarz
                  Zabrac mu licencje i po klopocie. Nawet jezeli Lebiedew by go KOPNOL to Polis nie ma prawa uzywac tak chamskich slow! Widac ze zostal bardzo zle wychowany.
                  • Rafi CKMW Zgłoś komentarz
                    Glosno się zrobilo o Oskarze.Beda z niego ludzie.Pewnie Pedersen na koniec kariery odda mu swój plastron.Cieszy jazda Oskara,mysle ze utrzymanie w lidze da nam ten chłopak.
                    • ryzy Zgłoś komentarz
                      Polis nigdy nie kopal.
                      • tomi Zgłoś komentarz
                        Na wszystkim traci tylko i wyłącznie Włókniarz. Dziwię się, że nikt nad tym w Częstochowie nie potrafi zapanować. Sprawy Barana, Holty czy teraz tego całego Polisa szkodzą najbardziej
                        Czytaj całość
                        klubowi,a nie samym zawodnikom. Sama akcja Polisa na torze była jak najbardziej ok i nie trzeba było dać się sprowokować jak dziecko.
                        • netoperek Zgłoś komentarz
                          Oskar przeprosił, a teraz wypadałoby zamieścić (na zasadach obiektywnego dziennikarstwa) stanowisko drugiej strony czyli Lebiediewa. (Damiana już znamy) a przede wszystkim wspomniany zapis
                          Czytaj całość
                          video z parkingu.
                          • Electraa Zgłoś komentarz
                            Ciekawe kto za niego to napisał :D
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×