Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Grzegorz Zengota odżył, bo nie ma Pedersena. Jest już innym zawodnikiem

Grzegorz Zengota z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej, a w niedzielę zdobył jedenaście punktów i bonus. - Widać na jego przykładzie, co znaczy jazda bez niepotrzebnej presji. Odżył, bo nie ma Nickiego Pedersena - mówi Jan Krzystyniak.
Michał Wachowski
Michał Wachowski
WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Grzegorz Zengota

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>
Przebłyski świetnej jazdy Grzegorza Zengoty widać było już paręnaście dni temu we Wrocławiu. W niedzielę przeciwko częstochowianom po raz pierwszy w tym sezonie ligowym przekroczył natomiast granicę dziesięciu "oczek". Był szybki i przypomniał wszystkim o czasach, gdy był mocnym punktem drugiej linii.

- Często jest tak, że zawodnik potrzebuje po prostu regularnych startów i zaufania. Zengota odżył, bo jego sytuacja jest teraz komfortowa. Wszystko dlatego, że z powodu kontuzji wypadł Nicki Pedersen. Nie wiadomo kiedy Duńczyk wróci, więc Grzesiek może spać spokojnie. A to przekłada się na wyniki - ocenia ekspert i były trener, Jan Krzystyniak.

Zengota jest teraz w zupełnie innym miejscu niż na początku sezonu. Wówczas był jedynie rezerwowym i menedżer Piotr Baron dał mu szansę w lidze dopiero pod koniec maja. Od tej pory, z meczu na mecz, dostrzec można w jego jeździe progres.

- Zawodnikowi nie jest łatwo, gdy ma bicz nad swoją głową. Wtedy jego wartość spada. Tak było właśnie z Grześkiem. On przystępował do tego sezonu, wiedząc, że jest zagrożony i może być rezerwowym. Mówi się, że miał słabe silniki, ale uważam, że psychika też miała wpływ na jego gorszą postawę - zaznacza Krzystyniak.

W przypadku dalszego progresu Zengoty, brak Nickiego Pedersena nie będzie w Lesznie aż tak odczuwalny. Zwłaszcza, że Duńczyk nie prezentował przed kontuzją wysokiej formy. - Unia straciła Pedersena, ale jak na ironię losu, odzyskała innego zawodnika. Mam tu na myśli rzecz jasna Zengotę. Nie zdziwię się, jeśli teraz, po odbudowie, będzie najmocniejszym punktem drugiej linii, a może i kimś więcej - kwituje były trener.

ZOBACZ WIDEO Wysoka wygrana polskiej husarii. Zobacz skrót meczu Polska - Rosja [ZDJĘCIA ELEVEN]



Czy uważasz, że brak Pedersena wpływa korzystnie na Zengotę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (14):

  • SOBOTTA Zgłoś komentarz
    "Nie zdziwię się, jeśli teraz, po odbudowie, będzie najmocniejszym punktem drugiej linii, a może i kimś więcej " - przecież bycie najmocniejszym punktem drugiej linii oznacza bycie
    Czytaj całość
    czwartym spośród pięciu seniorów w drużynie :D Rzeczywiście wysoko go mierzysz Jasiek :D
    • Doyley_69_FALUBAZ Zgłoś komentarz
      To trochę źle świadczy o zawodniku. Prawdziwy sportowiec jest w formie nawet kiedy siedzi na ławce. No chyba że Zengi sam w siebie nie wierzy.
      • Kronos Zgłoś komentarz
        Ależ to co mówi pan Janek jest oczywiste. Zengota nie nadaje się i nigdy nie nadawał się na zawodnika oczekującego/walczącego o skład. Dlatego zresztą opuścił niegdyś Falubaz, gdyż
        Czytaj całość
        właśnie to mu w pewnym momencie zaoferowano. On sam stawia sprawę jasno i otwarcie i ma do tego prawo. Szkoda tylko że włodarzy Unii nie było stać na podobną postawę przed sezonem i wystrzelili znienacka z Pedersenem. To było po prostu nie fair.Unia sadzając Zengotę na ławce strzeliła sobie w stopę i gdyby nie kontuzja Pedersena to chłopak miałby problem. Teraz wychodzi na prostą. To co na temat Unii i Zengoty mówił pan Janek to prawdziwe i oczywiste. Dziwię się niektórym "znawcom" żużla że tak po nim wtedy jechali. Cóż, tacy znawcy...
        • omniscient Zgłoś komentarz
          Wachowski jprdl wiedziałeś kogo o komentarz poprosić... Może jeszcze ten pseudo ekspert zasugeruje że Zengotę cieszy kontuzja Dzikiego? Brak słów...
          • Hampel7 Zgłoś komentarz
            Jak ja nie znosze wpisow Krzystyniaka.Typowy polski cebularz hejter.Ciekawe co zrobil mu Pedersen ze az tak go nie znosi ze ciagle po nim jedzie.Zal.
            • Wściekły Byk Zgłoś komentarz
              Jakoś parę tygodni temu pisał, że należy puścić Zengotę z Leszna. Gdyby ktoś posłuchał genialnych rad to mielibyśmy nie lada problem. Więc panie "ekspert" daj sobie spokój z tymi
              Czytaj całość
              tekstami.
              • .K.S.R.O.W. Zgłoś komentarz
                Fanie, że Zengi się obudził z zimowego snu. Bardzo poytywny gość i niech śmiga, no może tylko nie dziś :p.. Do zobaczenia na stadionie Uniści dziś :)
                • Leszczyński fan Zgłoś komentarz
                  A jeszcze nie tak dawno śmieszny Krzystyniak mówił o wypożyczeniu Zengoty , wręcz kazał to zrobić. I co teraz znawco od siedmiu boleści ? Jako zawodnik coś tam może osiągnął , ale
                  Czytaj całość
                  jako ekspert to dno
                  • Tommy DeVito Zgłoś komentarz
                    Dziwna teoria może jeszcze proszę napisać że to zasługa Barona. Nic innego nie odbudowało Grzecha jak praca nad sobą i oczywiście nad sprzętem.
                    • Zawsze My Zgłoś komentarz
                      a jak nie daj wszechmogący...Zengiemu zdarzy się słabszy występ to..."myśl o powrocie Dzikego na tor nie daje spać Zengiemu co od razu przekłada się na słabe wyniki"...hahah...snucie
                      Czytaj całość
                      teorii..
                      • Komentator Widmo Zgłoś komentarz
                        Przecież taki Krystyniak kazał Zengiego wypożyczyć do innego klubu bo Unia nie postępuje fair. Jak mu tłumaczyli że jest potrzebny na wypadek kontuzji któregoś zawodnika to nic nie
                        Czytaj całość
                        docieralo. Miał siedzieć cały sezon na lawie. I co teraz powie śmieszny Krystyniak?
                        • RUNner Zgłoś komentarz
                          Moim zdaniem, mając w zespole 6 równych seniorów, zasady powinny być przejrzyste, czyli najsłabszy w meczu idzie na ławę w kolejnym spotkaniu. W ten sposób każdy zawodnik wie, że w
                          Czytaj całość
                          razie wtopy i tak zaraz wróci do składu. No i cała szóstka jest w rytmie meczowym. Widać na przykładzie Zengoty, że mu brakowało objeżdżenia i trochę za późno wskoczył do składu, ale widać w Lesznie nie brakuje świętych krów.
                          • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                            Ciekawy artykuł.Osobiście jeszcze bym poczekał jak pojedzie kolejny mecz bez presji jak powyżej pisze. Częstochowa jak za pewno wszyscy wiedzą ma mniejszy potencjał jak Leszno .P.Janie
                            Czytaj całość
                            zastrzeżenia jakie pan stawia jako przyczyny Grześka za słabą jazdę mogą być słuszne, może były jeszcze inne powody.Należało spytać Grzegorza. Zobaczymy co nawojuje jak się spotkają rywale godni siebie, Grzesiek powodzenia na torze.oby potencjał Twój szedł w górę.Każdy fan może mieć inną wizje na ten temat z jazdą Grześka w lidze.
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×