WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Uraz Gafurowa nie taki groźny jak się wydawało

Renat Gafurow przeszedł badania w szpitalu w Gdańsku po upadku w meczu Zdunek Wybrzeże - Grupa Azoty Unia Tarnów (32:28). Jak się okazało, konsekwencje tego zdarzenia nie są tak groźne, jak można było sądzić.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
WP SportoweFakty / Joanna Michalkiewicz / Renat Gafurow kontra Paweł Przedpełski

Renat Gafurow bardzo dobrze rozpoczął mecz z Grupą Azoty Unią Tarnów. W swoim pierwszym wyścigu minął na pierwszym okrążeniu Artura Mroczkę i Artura Czaję, przyjeżdżając na mecie za plecami Andersa Thomsena. Później przyjechał ostatni i trzeci start był dla niego niezwykle istotny.

Rosjanin upadł jednak na pierwszym łuku po tym, jak zabrakło miejsca tuż po starcie dla niego i dla Kennetha Bjerre. Zawodnik Zdunek Wybrzeża Gdańsk zeskoczył z pędzącego w kierunku bandy motocykla i uderzył głową. Początkowo stracił przytomność i został odwieziony karetką do parku maszyn.

Renat Gafurow po odzyskaniu świadomości, jeszcze w karetce wyraził chęć występu w powtórce wyścigu! Lekarze ostudzili jego zapędy i odwieźli go do szpitala w Gdańsku. Tam przeszedł szczegółowe badania. Zawodnik ma wstrząśnienie mózgu, obyło się bez żadnych złamań. Po kilku dniach przerwy od startów, będzie mógł kontynuować sezon.

ZOBACZ WIDEO Stadion Orła rośnie w oczach! Trwają rozmowy o dachu



Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy należy zmienić regulamin i w tego typu sytuacjach powinno się pozwalać jechać juniorowi za zawodnika niezdolnego do jazdy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • dohtór hlaus 0
    to jest prawdziwy Ruski, nie gniotsa nie łomiotsa ! po takim dzwonie chciał dalej jechać, szacun...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • semen66 0
    Kilka minut bez przytomności ... "przykryty" własnym motocyklem... ciężko było nawet udzielać mu pierwszej pomocy... po zdjęciu kasku pojawiła się krew na czole i brak kontaktu z Gafim ... nie wyglądało to dobrze... w końcu powoli udało się go wydostać spod "dmuchawca" i maszyny... po kilku minutach powoli doszedł do siebie i zaczął reagować na próby nawiązania kontaktu ale tylko osób które zna...
    Do szpitala pojechał na prośbę wielu osób... chciał się ubrać i kontynuować zawody...w końcu udało się go namówić by zrobił to dla siebie i rodziny... zawody i tak miały małe szanse na dokończenie ... a zdrowie na pewno najważniejsze...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • CzenstochoviA 0
    Ufff, całe szczęście, że tylko na tym się skończyło.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×