WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PSŻ - Start: "Powiem brzydko: jajka ugotowane na twardo" (komentarze)

Mecz Naturalna Medycyna PSŻ Poznań - GTM Start Gniezno (42:48) był rozgrywany w trudnych warunkach. Żużlowcy i kibice musieli zmagać się z ostrym słońcem. Powiem brzydko: jajka ugotowane na twardo - żartował po zawodach Mirosław Jabłoński.
Mateusz Domański
Mateusz Domański
WP SportoweFakty / Tomasz Kordys / Na zdjęciu: Mirosław Jabłoński

Rafael Wojciechowski (menadżer GTM Startu Gniezno): Przede wszystkim cieszy mnie postawa seniorów. Widać, że teraz mamy czterech mocnych seniorów, którzy mogą wziąć na swoje barki ciężar całego spotkania. Do ósmego biegu nie przegraliśmy indywidualnie, jeśli chodzi o seniorów. Później troszeczkę się to pozmieniało, bo zaczęliśmy przegrywać. O ile piętnaste wyścigi może nam w stu procentach nie wychodzą, to w trzynastych radzimy sobie znakomicie. W najważniejszych meczach wygrywamy je 5:1 i budujemy przewagę przed wyścigami nominowanymi. Tym razem w wyścigu czternastym mogłem postawić na dwóch dobrze dysponowanych seniorów, dzięki czemu już przed ostatnią odsłoną dnia myśleliśmy o zwycięstwie.

Arkadiusz Ładziński (prezes Naturalnej Medycyny PSŻ-u Poznań): Ostatecznie gnieźnianie byli lepsi. Myślę, że zaważył wyścig trzynasty. Przy takim wyrównanym meczu, wygrana 5:1 dała kopa drużynie z Gniezna. Wszyscy uważali, że faworytem jest Start. Goście wygrali, czego im gratulujemy. Gnieźnianie już są pewni play-offów. Nie wiadomo tylko, z którego miejsca w nich wystartują. My będziemy walczyć o play-offy w Rawiczu. Zrobimy wszystko, żeby tam wygrać. Cieszę się, że nasza drużyna pokazała się z bardzo dobrej strony. Przede wszystkim nie zagrały silniki "Wowki" (Władimira Borodulina - dop. red.), które są po remoncie. Nie sprawowały się tak, jak powinny. Trudno - taki jest sport. Raz się wygrywa, a raz się przegrywa. Najważniejsze, że zawody były ciekawe. Po groźnym upadku w wyścigu młodzieżowym, pozostałe wyścigi były fajne i fair.

Mirosław Jabłoński (zawodnik GTM Startu Gniezno): Z perspektywy naszej drużyny był to bardzo ciężki mecz. Najbardziej cieszy zwycięstwo, które zagwarantowaliśmy sobie pod koniec meczu, kiedy wszyscy obraliśmy dobre tory. Ja trochę oklapłem, ale na szczęście wygraliśmy i mamy kolejne trzy punkty. Właśnie po to tutaj przyjechaliśmy. Jeśli chodzi o pogodę, to powiem brzydko: jajka ugotowane na twardo. Aura w końcu wakacyjna i ci, którzy są na wczasach, to się cieszą. My jednak mamy taką pracę, że jeździmy w takie upały i musimy dawać radę. Taka specyfika żużla. Tak było, jest i będzie.

Eduard Krcmar (zawodnik GTM Startu Gniezno): Było bardzo gorąco, to trochę przeszkadzało. Mecz był wyrównany. W ostatnich biegach daliśmy radę, z czego bardzo się cieszę. Po 1. finale IMŚJ wiedziałem, że tym razem tor w Poznaniu będzie inny. Zobaczymy, jak będzie w Opolu. Myślę, że tam też zdołamy wygrać.

Daniel Pytel (zawodnik Naturalnej Medycyny PSŻ-u Poznań): Wygrana wędruje na konto gości. Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego spotkania i takie ono było. Szczególnie pierwszy bieg nie przebiegł po naszej myśli. Szybko to odrobiliśmy. Mecz był wyrównany - na styku. Dopiero w późniejszej fazie, kiedy tor zaczął się przesuszać i woda nie była tak intensywnie lana, jakbyśmy sobie tego życzyli, przeciwnicy potwierdzili, że lubią bardziej suchą i twardą nawierzchnię. To było od razu widać, bo zaczęli uciekać. My mieliśmy pecha. W drugim biegu Przemysław Liszka stracił swój najlepszy motocykl, na którym wygrywał z seniorami. To na pewno był dla nas duży cios, jeśli chodzi o formację juniorską. Dodatkowo Przemek był poobijany. Ja od drugiego startu jechałem na zdefektowanym motocyklu. Dopiero w moim czwartym biegu udało się to wykryć, bo przed wyjazdem na tor kompletnie odmówił posłuszeństwa. Musiałem pożyczyć motocykl od Marcela Kajzera. Przyjechałem do mety trzeci, co wynikało z nieznajomości tej jednostki. To był kluczowy moment - rywale odskoczyli. Jest to smutne. Wszyscy się starali i chcieli wygrać. Start był faworytem tego spotkania i fajnie byłoby utrzeć im nosa. Pokazali jednak, że byli lepsi i im bardziej sprzyjało szczęście.

ZOBACZ WIDEO Maksym Drabik: Na świętowanie nadejdzie czas po sezonie

Czy spodziewałeś/aś się wyższego triumfu GTM Startu w Poznaniu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Tommy 1952 0
    SKS dziękujemy. Było dobrze.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • BATS 0
    Najlepszy jest jego tekst, że nam bardziej sprzyjało szczęście. No faktycznie, karambol, kontuzja zawodnika, cały mecz w 6 i 3biegi tylko z jednym zawodnikiem z naszej strony. W dodatku Fajfer bardzo poobijany po tym upadku i motocykl juz nie do jazdy- faktycznie pelnia szczęścia. Chyba, że dla Pytela jazda karetka na sygnale do szpitala po upadku jest czyms milym i przyjemnym to przepraszam
    MOTOR Pytel w tych swoich tłumaczeniach słabej jazdy przypomina Chrzanowskiego:) lepiej chyba niech pomyśli o zakończeniu "kariery".
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Speedway King 0
    Ja bym raczej optowal,ze ten smrod to sie ciagnie jak otworzy jape :D. To nieuchronnie laczy sie z jego gnijacym mozgiem.Upppss ,ale przeciez ona go nie ma wiec co tak wali ?
    donny to niewygrana zalatuje smrodem tylko zapnij rozporek bo stamtad leci swad
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×