Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Plusy i minusy weekendu. Problemy z jazdą ma Smolinski, a nie Pawlicki

Za miniony weeekend plusa dostają od nas Tai Woffinden i Jason Doyle. U Brytyjczyka wrócił szybki sprzęt, a Australijczyk zrobił kolejny krok w kierunku realizacji swojego wielkiego marzenia. Minusy dla Martina Smolinskiego i Phila Morrisa.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Piotr Pawlicki w Grand Prix WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Piotr Pawlicki w Grand Prix.

- Weekend miał jednego niekwestionowanego bohatera - twierdzi Wojciech Dankiewicz. Trudno nie przyznać mu racji, bo Tai Woffinden występami w Gorzowie i podczas Turnieju o Łańcuch Herbowy dał sygnał, że przed kluczową częścią rozgrywek jest w naprawdę wyśmienitej formie.

- Zauważyłem, że pojawiły się u niego również te charakterystyczne, spontaniczne reakcje. Przed jednym z ostatnich wyścigów było widać znowu wielką radość, a to pokazuje, że dogadał się ze sprzętem. Rafał Dobrucki ma powody do zadowolenia. A było się czym martwić, bo nie tak dawno nie mógł nawet wygrać biegu w lidze - dodaje nasz ekspert.

Plusa dostają również Jason Doyle i Patryk Dudek. Wielką robotę wykonał zwłaszcza Australijczyk. W Gorzowie był wprawdzie niżej niż Dudek, ale uzbierał więcej punktów i jest liderem cyklu. A warto podkreślić, że żużlowiec ekantor.pl Falubazu cały czas jeździ z kontuzją. Doyle sporo zyskał zwłaszcza nad Maciejem Janowskim, który na stadionie Edwarda Jancarza nie mógł się odnaleźć i spadł na drugą pozycję w generalce. Dla Polaka za ten występ minus.

- Wprawdzie odnosił na tym torze wielkie sukcesy, ale mam wrażenie, że nigdy go specjalnie nie lubił - podkreśla Dankiewicz. - Moim zdaniem to mógł być tylko wypadek przy pracy. Byłbym ostrożny. Wyciąganie poważniejszych wniosków w przypadku Maćka po tym turnieju chyba nie jest wskazane - dodaje.

ZOBACZ WIDEO Piękna bramka Zielińskiego. Zobacz skrót meczu Napoli - Atalanta [ZDJĘCIA ELEVEN]

Podczas Grand Prix Polski zawodnicy byli wyraźnie zaskoczeni torem. Wojciech Dankiewicz zgadza się wprawdzie ze stwierdzeniem, że był on równy dla wszystkich, ale zwraca również uwagę na osobę Phila Morrisa. W jego ocenie dyrektor cyklu już od dłuższego czasu przesadza z wodą. - Ma takie upodobania. Nawet w telewizji było widać, że ten tor wygląda inaczej. Taka ilość wody to lekka przesada. Już w Krsko był problem i powtarzał się również podczas kolejnych rund. Zawodnicy sobie nie do końca z tym radzą. Myślę, że warto byłoby czasami posłuchać toromistrza czy trenera miejscowej drużyny, którzy najlepiej znają nawierzchnię - podkreśla Dankiewicz.

Na koniec minus dla Martina Smolinskiego, który bardzo ostro zaatakował w mediach Piotra Pawlickiego. Niemiec zarzucił naszemu reprezentantowi, że ten nie potrafi się utrzymać na motocyklu. - Kiedy zobaczyłem tytuł artykułu ze słowami Martina, to nie miałem ochoty czytać reszty - tłumaczy Dankiewicz. - Śmiem twierdzić, że problemy z jazdą ma Smolinski a nie Pawlicki. To Niemiec nie potrafił utrzymać się w krawężniku. Wjechał ostro i krótko, nie przytrzymał motocykla i efektem była kolizja. Taki atak powinien być przemyślany, zwłaszcza w Gorzowie, gdzie są bardzo ostre łuki - podsumowuje Dankiewicz.

Czy Phil Morris przesadza z roszeniem toru podczas zawodów Grand Prix?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (39)
  • lk1983pl Zgłoś komentarz
    Smolli zeżarł za dużo BigMaców i miał za dużą "siłę odśrodkową"
    • kornisztorunia Zgłoś komentarz
      Kolejny artykuł z dupy.
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Każdy fan ma swoje pole widzenie, Jak to wszystko wyjdzie zobaczy jak to wszystko wyjdzie na torze
        • Pietryga Zgłoś komentarz
          Tai Woffinden wreszcie trafił z formą i będzie silnym punktem Sparty w PO.
          • Mysz Polski FZ Zgłoś komentarz
            powiem tak, ludzie nie pijcie wódka bo skonczycie w PełO jak Borys Budka.
            • Nordkurve Zgłoś komentarz
              Za duzo red bölla i tatuazy...
              • KLM Zgłoś komentarz
                Minimum raz w miesiącu czytam o jakimś groźnym upadku Pawlickiego.
                • Czuczo Gomez Zgłoś komentarz
                  Doyle w ch()ja leci z tymi kulami już od dłuższego czasu, a wszyscy to łykają. Koleś w parkingu kuśtyka, krzywi się, grymasi między biegami, a wsiada na maszynę i zapierdziela, aż
                  Czytaj całość
                  miło. A koledzy z toru dla niego oczywiście bardziej pobłażliwi, chociaż on dalej jeździ ostro, tak jak przed "kulami". Szczególnie Dudek, który już kilka razy musiał przymykać ostro gaz, żeby go kolega z "magii Falubazu" nie skasował, jak Lindgren Pawełka w Rybniku, a sam mu zostawia zawsze autostradę przy bandzie jak kulawy jedzie za nim.
                  • jacektorun Zgłoś komentarz
                    Ja osobiście nie zgadzam się z tym że Smoliński nie potrafił utrzymać krawężnika...mógł,ale nie chciał. Zablokowanie Pawlickiego było celowe. I według mnie chamskie,bo mógł się
                    Czytaj całość
                    spodziewać kolizji po takim ataku,ale przecież nie on by się przewrócił...
                    • Krecina Zgłoś komentarz
                      SportoweFakty staje sie takim SuperExpresem.. Nie liczy sie obiektywnośc tylko, żeby była jakaś kontrowersja, opinie przykrywają fakty, a redaktorzy roszczą sobie prawo do decydowaniu co
                      Czytaj całość
                      maja kibice mysleć (a może powinni czasami posłuchać co kibice naprawdę myślą). Smolinski jezdzi ostro i w tym wypadku było 100% jego winy. Ale zwrócił uwage na to co każdy juz gołym okiem widzi, że Pawlicki przy każdym kontakcie kładzie się jak panienka wymuszając wykluczenie. Szkoda gadać.. Najgorsze jest to że SF nie maja porządnej alternatywy..
                      • stalowy holender Zgłoś komentarz
                        Smoli ma racje , ja juz przed pierwszym biegiem mowilem ze Piter da sie dzis we znaki, najpierw wolna amerykanka , pozniej teatrzyk , to nie takiego Pitera zwyklismy ogladac...
                        • Pogromca bydła Zgłoś komentarz
                          Nie ma innego zawodnika, który w tym sezonie zaliczyłby więcej upadków niż Piter. Niestety, to jest fakt.
                          • Tomasz Alojz Zgłoś komentarz
                            Co za niekompetencja autora. Jak można nie przyznać plusa Bartkowi, trzeci finał. Szkoda, że ten chłopak nie jest doceniany. Tyle w nim radości jazdy, kunsztu, waleczności, - a jak dużo
                            Czytaj całość
                            niskiego hejtu.
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×