Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wybrzeże poczuło szansę. Kossakowski: W niedzielę chcemy mieć awans

Niezwykle ważne punkty Dominika Kossakowskiego w meczu z KS Toruń (43:47) przyczyniły się do tego, że gdańszczanie nadal liczą się w walce o awans do ekstraligi. 20-latek pokonał między innymi Jacka Holdera i Pawła Przedpełskiego.
Michał Konarski
Michał Konarski
Dominik Kossakowski WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Na zdjęciu: Dominik Kossakowski

Po trzech wyścigach torunianie prowadzili 15:3 i mało kto spodziewał się, że goście będą jeszcze w stanie się podnieść. - Tę porażkę można nazwać wygraną - ocenił po zawodach Dominik Kossakowski. - Wszyscy spisywali nas na straty, twierdzili że w Toruniu nie mamy żadnych szans. Przewidywano, że może być powtórka sprzed lat i znowu dostaniemy tęgie lanie. Byliśmy bardzo zdeterminowani, daliśmy z siebie wszystko. Powiem wprost: w tej chwili jedziemy już po awans. Tego będziemy chcieli dokonać w niedzielę u siebie - zadeklarował.

Młody zawodnik Zdunek Wybrzeża Gdańsk nieoczekiwanie radził sobie nie tylko z toruńskimi juniorami, ale nawet z seniorami. Tor w grodzie Kopernika okazał się jego sprzymierzeńcem. - Śmiałem się przed zawodami, że cały rok jeździłem na betonie. A tu nagle niespodzianka i przyszło wystartować na mocno przyczepnym torze. Pierwszy raz miałem okazję na takiej nawierzchni jechać podczas zawodów młodzieżowych kilka dni temu. Wówczas zaprezentowałem się fatalnie, ale wyciągnąłem z tego wnioski. W meczu z KS Toruń było naprawdę w porządku. Zarówno pod względem jazdy, jak i punktów - przyznał Kossakowski.

W trakcie niedzielnego spotkania Dominik Kossakowski bardzo szybko zorientował się, że wybrał złe przełożenia. Po pierwszym nieudanym biegu, momentalnie poczynił korekty. - Ten wyścig młodzieżowy rzeczywiście mi nie wyszedł, pogubiłem się z ustawieniami. Próbowałem zastosować te same rozwiązania, które kiedyś dobrze się spisały podczas innych zawodów w Toruniu. Nie wypaliło, ale na szczęście przełożyliśmy się. Koniec końców mogę być zadowolony - ocenił.

O ile jeszcze kilkadziesiąt godzin temu gdańszczanie mogli do rywalizacji z Get Well Toruń podchodzić na względnym luzie, o tyle w tej chwili odczuwają już z pewnością presję. Awans do ekstraligi wydaje się realnym celem. - Jak najbardziej szansa się otwiera, zresztą od początku ją mieliśmy. Nie byliśmy wcale na straconej pozycji, choć wielu tak typowało. Jesteśmy dobrą i zgraną drużyną. Stać nas na wszystko. Oby tylko pogoda dopisała. Zrobimy wszystko, żeby odrobić stratę w rewanżu - zakończył utalentowany żużlowiec.

ZOBACZ WIDEO Grzegorz Zengota zachęca do ratowania życia

Czy gdańszczanie awansują do ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (15):

Zobacz więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×