Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ochroniarze bez serca. Nie pozwolili niepełnosprawnej usiąść na wózku

Niepełnosprawna fanka oglądała wyjazdowy mecz Stali we Wrocławiu, stojąc kilka godzin o kulach. Po spotkaniu bolały ją nogi, ale z innymi kibicami gości musiała czekać na otwarcie bram. Chciała usiąść na wózku, ale ochroniarze jej nie pozwolili.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Kibice na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu podczas spotkania Betard Sparta - Cash Broker Stal Gorzów WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Kibice na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu podczas spotkania Betard Sparta - Cash Broker Stal Gorzów

Kamila Kowalczyk, niepełnosprawna fanka Cash Broker Stali Gorzów, napisała nam o swoich problemach na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Po przyjeździe na mecz play-off Betard Sparta - Stal (47:43) jej losem zainteresowała się Krystyna Kloc, prezes wrocławskiego klubu. Kamila dowiedziała się, że może iść na sektor dla osób niepełnosprawnych, ale musi ściągnąć barwy klubowe.

- Problem polegał na tym, że przyjechałam do Wrocławia jedynie na mecz żużlowy i nie miałam nic oprócz bluzy i koszulki w barwach Stali Gorzów - pisze Kamila. - Poza tym wolałam zostać wśród swoich, kibicując mojej drużynie. Nawet gdybym miała coś do przebrania, to nie wiem, czy bym się na to zdecydowała. Dlatego też zdecydowałam, że zostanę w sektorze gości, o kulach. Była to moja decyzja, byłam świadoma niedogodności z tym związanych i powiedziałam, że sobie poradzę.

Rozczarowanie przyszło już po meczu, kiedy kibice z sektora gości musieli czekać na otwarcie bram, a ochroniarze nie pozwolili Kamili usiąść na wózku, który stał tuż obok. - Po meczu faktycznie długo trzeba było czekać na otworzenie bram. Prosiliśmy, żeby chociaż pozwolili mi wyjść, bym mogła usiąść na wózku, bo po tylu godzinach stania nogi mnie bolały. Mówiłam, że nigdzie się nie ruszę, będę zaraz obok, jedynie bym mogła usiąść. Ochrona stwierdziła, że nie mogą sami o tym decydować, a pozwolenia nie mieli.

- Czasami zawodzi czynnik ludzki - przyznaje Bartłomiej Skrzyński, który sam jeździ na wózku i pomagał projektować sektor dla niepełnosprawnych na Olimpijskim. - Nie chciałbym jednak, żeby to jedno zdarzenie rzutowało na to, co udało się zrobić we Wrocławiu z pomocą pani prezes Krystyny Kloc. Przez trzydzieści lat, jako kibic i dziennikarz, byłem targany po różnych schodach. W tym roku na Sparcie nie tylko ja, ale i inni niepełnosprawni, oglądaliśmy zawody w komfortowych warunkach. Kłopoty zdarzają się wszędzie. Pamiętam, że w trakcie lotu na Grand Prix do Warszawy złamało mi się kółko. Dostałem pomoc na lotnisku, bo trafiłem na dobrych ludzi.

ZOBACZ WIDEO To był jego sezon. Nie potrafi zliczyć wszystkich medali

Kamila miała pecha, bo trafiła na ochroniarzy, którzy zamiast pozwolić jej usiąść obok nich na wózku, zasłonili się przepisami. Co na to klub? Rzecznik prasowy Adrian Skubis wysłał nam następujące wyjaśnienie: - Pracownicy zewnętrznej firmy porządkowej zadziałali zgodnie z przyjętymi procedurami dotyczącymi bezpieczeństwa i być może zabrakło tu zwykłego odruchu, takiego poza standardową procedurą. Pewnie ich kontakt przez radio z szefem odcinka i dalej z kimś z naszego klubu rozwiązałby temat błyskawicznie. Wierzę, że więcej takich sytuacji wspólnie unikniemy - pisze Skubis.

Klub apeluje też o to, by kibice uważnie czytali regulamin. - Pani poruszająca się na wózku kupiła bilet na zły sektor - zauważa Skubis. - Nie sprawdziła regulaminu, zdarza się, więc i tak zaproponowaliśmy jej miejsce na sektorze przystosowanym dla niepełnosprawnych. Nie skorzystała. Zachęcamy jednak kibiców do uważnego przestudiowania regulaminu, tak by mogli oglądać mecze u nas w komfortowych warunkach.

Nie sposób uciec od refleksji, że nie byłoby całej tej sytuacji, gdyby ochroniarz pilnujący sektora gości zachował się jak człowiek. Nikt z wrocławskiego klubu nie miałby pretensji o to, że pozwolił niepełnosprawnej usiąść na wózku w oczekiwaniu na otwarcie bram.

- Nie pierwszy raz byłam na meczu wyjazdowym, będąc na wózku inwalidzkim i nigdy nie było problemu, by wejść na sektor gości. Byłam między innymi w Gdańsku, Poznaniu czy Lesznie. Nawet w Lesznie, by nie trzeba było wnosić wózka po schodach, zostałam poprowadzona koroną stadionu w towarzystwie ochrony. Nigdy nie było żadnego zdziwienia czy zaskoczenia - kwituje Kamila.

Czy ochrona powinna w stu procentach trzymać się regulaminu i procedur?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (36):
  • Lubię czysty sport. Zgłoś komentarz
    Serio?!? To już ten etap sezonu, że odgrzewamy stare kluchy z przed miesiąca żeby tylko publikować dla samej idei? Do soboty wszak można zająć się spekulacjami czy Dudek jednak
    Czytaj całość
    przywiezie złoto? (Jak je sobie wykopie to przywiezie...w Australii przecie są złoża), co by musiał zrobić Doyle, żeby Patryk choć miał nadzieję na to złoto. Tudzież roszady w klubach. Kto jest bardziej przebiegłym liczykrupą itp itd możliwości jest co nie miara...a tu taka żena. ;-) ;-P
    • Leonidas spod Termopil 1 Zgłoś komentarz
      Ochrona na Olimpico to najsłabsze ogniwo meczy na Olimpico. Przy każdym wejsciu ochrona zachowuje się inaczej, W jednym wejściu coś można ale w innym już nie. Ochrona nigdy nic nie wie.
      Czytaj całość
      Słabszą widziałem tylko na Smoczyku.
      • JASparta Zgłoś komentarz
        to nie pierwszy raz że ochrona na olimpiko robi sobie kpiny i zbyd dosłownie bierze do serca przepisy i inne instrukcje.Mnie raz niedouk niechciał w barwach wpuścić bo nie umiał odrużnic
        Czytaj całość
        barw Sparty od Stali Gorzów.to tylko potwierdza jakich imbecyli i niedouków biąrą do takiej pracy.
        • Michal Pawlak Zgłoś komentarz
          Śmieć z ochrony tylko to mi się ciśnie na usta
          • zdm Zgłoś komentarz
            Czy ochrona powinna w stu procentach trzymać się regulaminu i procedur? Sonda pokazała że temat sondy powinien być inny. Czy procedury bezpieczeństwa na obiektach i nie tylko sportowych,
            Czytaj całość
            powinny być dostosowane do problemów związanych z dostępem do nich inwalidów (lub zdrowych inaczej).
            • Pedro Rico Zgłoś komentarz
              NO i dobrze p. prezes powiedziała. W sektorze dla niepełnosprawnych by się kulami pozabijali ...
              • Szmondak Zgłoś komentarz
                Normalny człowiek by pomógł kobiecie niepełnosprawnej. We Wrocławiu żyją w swoim świecie.
                • intro Zgłoś komentarz
                  k..a ostafiński... płacą ci od słowa, że przepisujesz te same artykuły? Przecież to dawali miesiąc temu...
                  • Z oddali Zgłoś komentarz
                    Niezrozumiałe są: nakaz "zdjęcia barw klubowych" oraz fakt uniemożliwienia osobie niepełnosprawnej wcześniejszego opuszczenia sektora gości. Natomiast sam artykuł to kolejny żenujący
                    Czytaj całość
                    przejaw bicia piany zamiast rozwiązywania problemów. Pomijam wczorajszy tytuł tego samego tekstu "Nie dali niepełnosprawnej wózka" (czy jakoś tak), sugerujący, że ktoś coś komuś obiecał i pokrzywdzoną przez los osobę, bezlitośnie oszukał. Dzisiaj jest już na stronie głównej WP, że "zamiast mózgu, użyli regulaminu". Nie mam więc złudzeń, że chodzi wyłącznie o sensację, zamiast dziennikarskiej misji. Gdyby podredaktor, zamiast bezrefleksyjnego wpatrywania się w statystyki strony, użył mózgu, może opisałby swoje spotkanie z władzami klubu(ów), ustalenie zasad na przyszłość (być może przy udziale, Kamili i Bartłomieja), które pozwolą uniknąć takich sytuacji i staną się standardem we wszystkich ligach, dzięki któremu, osoby niepełnosprawne, będą wiedziały czego mogą oczekiwać, a pozostali kibice, jak im to ułatwić. Ale po co. Lepiej mieć gów...burzę.
                    • tomekBYDGOSZCZ Zgłoś komentarz
                      Czytając o tego typu sytuacjach, niestety nie rzadko, zastanawiam się jak to jest możliwe, że żyjemy w kraju w którym według statystyk 90% ludzi to katolicy? Ja się do tego grona nie
                      Czytaj całość
                      zaliczam ale mam w sobie chyba więcej empatii niż większość tych którzy co niedziela klęczą przed gościem w sukience! PS.: Teraz jest modne odpisywanie w stylu: a jakbyś miał tu Islam to w ogóle by nie weszła na stadion więc od razu uprzedzam, że jak złamię sobie rękę to nie będę chodził radosny z tego powodu, że to ręka, a nie kręgosłup :-).
                      • orbad Zgłoś komentarz
                        nagle wybucha pożar i kobieta w panice na wózku chce uciec przez wyjscie ewakuacyjne które nie jest do tego przystosowane ( dlatego z wózkiem jej nie wpuścili) blokuje wyjscie a ludzie
                        Czytaj całość
                        którzy chcą sie wydostać nie moge albo tratuja kobiete. Kto ponosi odpowiedzialność? Ochrona. Ludzie mają kredyty, dzieci i chca wykonywac swoja prace tak zeby przelozony nie miał pretensji. A jak coś zawali do wina ciecia.
                        • davo Zgłoś komentarz
                          Regulamin najważniejszy...a fizole z ochrony widać w głowi mają pustkę....
                          • Wściekły Byk Zgłoś komentarz
                            Wrocławskie standardy widać wszystko uwzględniają, tylko nie podstawowe zasady człowieczeństwa i empatii.
                            Zobacz więcej komentarzy (23)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×