Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Słodko - gorzkie słowa byłego menedżera na temat Włókniarza. Chwali i ostrzega klub

Włókniarz zmierza w dobrym kierunku, stał się silną marką w PGE Ekstralidze, ale podstawy funkcjonowania klubu są ryzykowne. Takie zdanie na temat ostatnich działań klubu ma Jacek Gajewski, który zdobył z nim ostatni złoty medal DMP.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Zawodnicy Włókniarza po wygranym biegu (Leon Madsen i Andreas Jonsson) WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Zawodnicy Włókniarza po wygranym biegu (Leon Madsen i Andreas Jonsson)

- Częstochowianie szybko stali się mocną drużyną. W minionym sezonie trafili z transferami. Mieli wyczucie i szczęście, a to jest potrzebne. Teraz czeka ich trudniejszy rok, bo sami zawiesili sobie wyżej poprzeczkę. Utrzymaniem w lidze już się nikt nie zadowoli. Kierunek rozwoju całego klubu jest dobry. Włókniarz to znowu marka, ale nie wszystko wygląda jeszcze tak jak powinno - komentuje Jacek Gajewski, były menedżer Włókniarza. 

Co konkretnie ma na myśli człowiek, który zdobył z Włókniarzem ostatni złoty medal DMP? - Finansowo są poukładani, aczkolwiek fundament jest ryzykowny. Klub mocno bazuje na tym, co można pozyskać z budżetu miasta. W przyszłym roku na szczeblu samorządowym mogą wydarzyć się jednak różne rzeczy. Na szczęście dla klubu będzie już wtedy po sezonie - zauważa Gajewski.

- Widzę jednak, że działacze nie siedzą bezczynnie. Próbują szukać innych źródeł finansowania. Byłem w tym roku na meczu i widać, że sponsorów przybywa. To słuszny kierunek, bo nie można aż tak polegać na samorządzie - dodaje.

Gajewski zauważa, że Włókniarz bardzo szybko stał się marką w PGE Ekstralidze. - Miniony sezon im w tym pomógł, bo zakończyli go bez długów. Z kilku ważnych ligowych ośrodków, które miały jeszcze niedawno duże problemy, podnieśli się najszybciej. Druga strona medalu jest jednak taka, że mieli po prostu łatwiej - podkreśla. - Według mnie w przypadku Włókniarza nie zostało załatwione prawidłowo, a teraz traktuje się to jak tabu. Wszyscy mówią o tym, co dobre i pozytywne, bo zaczynają być ważną siłą w PGE Ekstralidze. Pewnych rzeczy z historii nie da się jednak wymazać, a nie zostały załatwione po dżentelmeńsku - komentuje Gajewski.

ZOBACZ WIDEO Tomasz Gollob prezesem Polonii? "To musi być poważna propozycja, bo na niepoważne rzeczy nie mamy czasu"

W ten sposób były menedżer Włókniarza nawiązuje do problemów finansowych, które klub miał, kiedy rządziła nim poprzednia ekipa. Gajewski rozumie argumenty obecnych działaczy, że to nie oni doprowadzili do trudnej sytuacji. To go jednak do końca nie przekonuje, bo w ostatnich latach mieliśmy przecież prezesów, którzy spłacali długi swoich poprzedników. Daleko szukać nie trzeba. Na taki ruch zdecydował się przecież ostatnio Ireneusz Nawrocki, który przejął Stal Rzeszów.

- Wielu zawodników na przygodzie z Włókniarzem wtedy straciło. Zawsze można powiedzieć, że teraz jest nowy klub i inni ludzie. W pewnym wymiarze zawsze będą jednak kontynuatorami tego, co było wcześniej. Podejrzewam, że jak wejdziemy na ich stronę internetową i poczytamy o historii klubu to do tytułów mistrzowskich się przyznają. Nie można być spadkobiercą tylko tych dobrych rzeczy - podsumowuje Gajewski.

Były menedżer częstochowskiego klubu dobrze życzy jednak Włókniarzowi, bo do klubu ma spory sentyment. - Praca we Włókniarzu to chyba jeden z lepszych momentów w mojej całej karierze menedżerskiej. Trafiłem wtedy na prezesa, który był świetnym człowiekiem, czuł i rozumiał sport. Z Marianem Maślanką bardzo dobrze mi się współpracowało, bo nie chciał wszystkiego robić na już. Miał wizję i przeszliśmy od trudnego momentu do sukcesu. Najpierw biliśmy się o utrzymanie, a później zastanawialiśmy się, kto przyjdzie, żeby walczyć o najwyższe cele. Zawsze będzie mi blisko do tych czasów - podsumowuje.

Czy zgadzasz się z Jackiem Gajewskim?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Bardzo dobrze w jednym zdaniu Gajewski skomentował wlokniarza,skoro nie poczuwaja się do dlugow poprzednikow to i do medali także nie powinni,w końcu jest to klub z ledwo dwuletnia historia.
    • Poldi Zgłoś komentarz
      Panie Jacku miałem pana za bardziej inteligentnego człowieka. Dzisiejsi ludzie w Częstochowie, nie mają nic wspólnego z upadłą spółką z 2014 roku. Nie przejęli też ich zobowiązań,
      Czytaj całość
      bo po ludzku nie poczuwają się do nich. Czy pan spłacałby długi za sąsiada tylko dla tego, że mieszkał w tej samej klatce? Stworzyli klub na bazie własnego stowarzyszenia w którym to właśnie pan wcześniej był managerem. Skąd mają prawo do nazwy i tytułów? Ano stąd, że w 2007 roku ich Stowarzyszenie Włókniarz, przekazało spółce Mariana Maślanki prawo do startów w ekstralidze i do współużytkowania nazwy i historii klubu. Więc w 2015 roku decydując się na starty w lidze mieli pełne prawo zarówno do nazwy, jaki pełnej historii i tytułów. Tyle w temacie. A o dżentelmenach niech pan zapomni, bo to tak, jakby pan dziś powiedział w Toruniu - oddajcie swoje miejsce w ekstralidze Rybnikowi, bo tak wypada. Co tam Łaguta, liczy się tylko to, żebyście byli dżentelmenami. :)
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Różnie to może być warianty można mnożyć.Jak to się ułoży zobaczymy.
        • sinalco78 Zgłoś komentarz
          Markę buduję się latami poprzez wyniki, pozyskiwanie sponsorów i ciekawe inicjatywy. Póki co nowy Włókniarz ma za sobą jeden niezły sezon, gdzie niespodziewanie jechała trójka
          Czytaj całość
          liderów: Madsen, Zagar(w kratkę), Holta, a i tak tego ostatniego nie udało się zatrzymać w zespole. Dodajmy jeszcze problemy Torunia, Rybnika i GKM-u, więc wcale miejsce w tabeli nie musi być miarodajne. Moim zdaniem, jeśli Czewa niebawem zawita do pierwszej czwórki, będzie można mówić o swego rodzaju sukcesie, ale żeby zasłużyć na miano marki trzeba potwierdzać siłę zespołu przez kilka lat z rzędu i wykazywać się nie tylko zdolnościami sportowymi, ale też menedżerskimi. Naprawdę z niecierpliwością czekam na nowy sezon, bo równań z wieloma niewiadomymi dawno już tylu nie było.
          • --.night.-- Zgłoś komentarz
            brawo jacek to trzeba przypominac ... dlugi i to ze niszczac 3 osrodki zuzlowe w poslce zlikwidowali 2 lkige dla wlasnych potrzeb
            • Donio Zgłoś komentarz
              Za Maślanki też rzekomo finansowo byli poukladani. Oczywiście życzę klubowi stabilności jednak na zaufanie potrzeba więcej niż sezon.
              • znawca_tematu Zgłoś komentarz
                "Na szczęście dla klubu będzie już wtedy po sezonie" no nie wiem czy na szczęście. Wiele klubow po sezonie spłaca zaległości kasą z budżetu na kolejny sezon. Jak w Częstochowie tej
                Czytaj całość
                kasy nowa władza nie da, to znów Wlokniarz zniknie z żużlowej mapy. PS. Trzeba też pamiętać że Częstochowa cieszy się ekstraligą której nie wywalczyła na torze, a wszystko załatwili pod stołem. Po banicji powinni zaczynać w 2 lidze, ale już wtedy głośno krzyczeli że ktoś obiecał im pierwszą, a później bez awansu wkrecili się do ekstra. To też oczywiście jest temat TABU, podobnie jak nie spłacone długi. Cieszą się ligą na którą nie zasłużyli.
                • PoloniaWielka Zgłoś komentarz
                  Gajewski mądrala. Był taki mądry w momencie, gdy zdobywał z Włókniarzem mistrza? Przeszłość pokazała, że też nie jest bezpiecznym stawianie tylko na sponsorów prywatnych (np.
                  Czytaj całość
                  Częstochowa, Ostrów, Rzeszów). Ale mądrości.
                  • Anty Asfalt Zgłoś komentarz
                    Już to widzę jak aktualny prezes Włókniarza się przejmie słowami Gajewskiego.
                    • -Stan- Zgłoś komentarz
                      Przyznam rację Gajewskiemu. Kto nie chce brać odpowiedzialności za długi poprzedników twierdząc, że to inny Klub, winien też zrezygnował z zasług poprzedników.
                      • spajderdog Zgłoś komentarz
                        "Nie można być spadkobiercą tylko tych dobrych rzeczy - podsumowuje Gajewski." ===== Cała kwintesencja tu została napisana
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×