Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Artiom Łaguta puszcza oko w stronę Tarnowa. "Tutaj czuję się jak w domu"

Artiom Łaguta bronił barw Unii Tarnów przez dwa sezony. Po 2014 roku przeniósł się do Grudziądza i jest w tym klubie do teraz. Czasy z jaskółką na piersi wspomina jednak jako jeden najlepszych momentów w karierze.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
Niels Kristian Iversen [cz] i Artiom Łaguta [ż] WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Niels Kristian Iversen [cz] i Artiom Łaguta [ż]

To właśnie w małopolskim zespole otrzymał drugie sportowe życie. Wówczas po kompletnie rozbitego Rosjanina sięgnął słynący ze złotego dotyku Marek Cieślak. Przygarnął go pod swoje skrzydła i powiedział: ja cię odbuduję. Będziesz zapier…

Artiom padł ofiarą zbyt wcześnie osiągniętego sukcesu. Awansował do Grand Prix 2011. Nieco sensacyjnie zwyciężył w finale Challenge na torze w duńskim Vojens i uzyskał stałą przepustkę do zmagań o IMŚ. Tego wyczynu dokonał licząc zaledwie dwadzieścia lat. Dorobek? Na przestrzeni jedenastu turniejów, zaledwie dwadzieścia osiem punktów i piętnasta lokata.

Nałożenie na siebie ogromnej presji, nastawienie na natychmiastowe zdobywanie najwyższych laurów i towarzyszące temu rozczarowanie nieco załamało młodszego z klanu. Do tego doszedł kompletnie stracony sezon w Polonii Bydgoszcz. I wtedy pojawił się on - wspomniany wcześniej Cieślak (ale nie cały na biało), który wiedział jak obchodzić się z Łagutą. Jak dotrzeć do jego głowy. 27-latek odwdzięczył się trenerowi w najlepszy możliwy sposób. Okazał się objawieniem Ekstraligi, a "Narodowy" znów mógł wypinać pierś do orderów.

Teraz to już ukształtowany jeździec. Po kilku latach potwierdzania świetnej dyspozycji można nawet powiedzieć żużlowiec pełną gębą. Powrócił do Grand Prix, a w minioną niedzielę nastąpił kolejny powrót Łaguty do Tarnowa. Drużyna MRGARDEN GKM poległa 41:49, ale Artiom tradycyjnie już był najlepszym zawodnikiem swojej ekipy. Niektórzy śmieją się, że gdzie jak gdzie, ale tutaj zawodnik ten może pokonywać łuki nawet zamkniętymi oczami, a i tak wykręci dwucyfrowy wynik. Tym razem było to piętnaście punktów w sześciu startach.

ZOBACZ WIDEO Piotr Pawlicki: Nie liczę na dziką kartę w SEC, choć fajnie byłoby ją dostać

- Przyjeżdżam do Tarnowa jak do swojego domu. Buzia mi się śmieje kiedy wiem, że czeka nas mecz na tym torze. To nie chodzi tylko o same zawody i czysto żużlowe sprawy. Lubiłem pojawiać się wcześniej, trenowałem, wsiadałem na rower, albo biegałem po okolicy. O tym klubie mogę mówić w samych superlatywach. Mam stąd świetne wspomnienia - powiedział bez ogródek po ostatnim meczu.

Sam zawodnik nie chciał się do tego przyznać, ale według naszych informacji temat powrotu do Tarnowa dwukrotnego brązowego medalisty DMP w kewlarze z jaskółką, jest wałkowany niemal co roku. Jego nazwisko zajmuje topowe miejsca na liście życzeń miejscowych działaczy i trenerów. Ale tak naprawdę sprawę zawalono jeszcze w trakcie sezonu 2014, kiedy Artiom już w połowie tych rozgrywek podkreślał, że nową umowę z tarnowskim klubem może podpisać choćby zaraz. Późniejszy serial z przeciągającymi się negocjacjami i perturbacje z zerwaniem rozmów włącznie, akcja odwetowa i "wyciąganie" już po parafowaniu umowy intencyjnej z Grudziądzem Leona Madsena były tylko pochodną tamtych zdarzeń.

Minione lata pokazują, że zawodnik stara się być jednak lojalny wobec swoich dotychczasowych pracodawców, co dobitnie widać po tym jak rzadko zmienia w ostatnim czasie drużyny. Lubi stabilizację. Ale nie może też obiecać, że zostanie w Grudziądzu do końca kariery. Czy jest więc możliwe, że jego drogi z Tarnowem znów się zejdą? - Nigdy nie mów nigdy. Ale teraz moim zespołem jest GKM i liczy się tylko jego dobro. Niczym innym nie zaprzątam sobie głowy - uciął.

Czy Artiom Łaguta będzie jeszcze kiedyś zawodnikiem Unii Tarnów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

  • Andi - Prawdziwy Kibic Zgłoś komentarz
    Łaguta nie wróci do Tarnowa bo na codzień mieszka w Bydgoszczy.
    • Goldi Zgłoś komentarz
      ciezko byloby go zastapic ostatnie sezony to pewniak na 2,0+ a takich wielu nie ma
      • billy Zgłoś komentarz
        Ten tekst Artiom opowiada o Tarnowie od 3 lat......też mi oko :) Powoli ten portal robi się jak pudelek?!
        • Sezonowiec Bostonu Zgłoś komentarz
          "Tutaj czuję się jak w domu" Nie ma w tym zdaniu żadnego niedopowiedzenia. Artem po prostu dobrze czuje się na torze w Tarnowie. Panie Hynek nie ma sensu na siłę szukać
          Czytaj całość
          sensacji.
          • Giekaemowiec Zgłoś komentarz
            Wyniki robi , placa mu jak pamietam baza w bydgoszczy jest okej nie musi jezdzic po calej polsce a tej jazdy doszlo mu sporo wiec pewnie troche odpoczynku wiecej po zawodach bo przeciez gp
            Czytaj całość
            jeszcze to na reke. Inna rzecz ze chcial wzmocnien by walczyc o cos niestety sam trzoszke zawiodl w meczu z czestochowa np :) a nie wydaje mi sie ze to typ sprzedawczyka ambitny chlop bedzie chcial pewnie naprawic :)
            • KamcioGKM Zgłoś komentarz
              każdy ma jakiś sentyment do jakiś miejsc. To zabawne że Artiom coś powie o fajnym torze, albo powie że dobrze wspomina ten klub i czasy i już się robi z tego artykuł.
              • Mat1987 Zgłoś komentarz
                Czy ta zdobycz punktowa jest taka super? Może i na fakturze tak, bo za 15 pkt dostanie kasę. W w rzeczywistości to kiedy wynik był na styku dowoził 2, na drugiej linii Tarnowa.. męczył
                Czytaj całość
                się z juniorem przez co Tarnów odjeżdżał z wynikiem. Kiedy było już po meczu dopiero zaczął wozić 3.
                • pawel88 Zgłoś komentarz
                  Sadze, ze ta wypowiedz niewiele znaczy,dopiero polowa sezonu. Artem rozstal sie z Tarnowem w niezbyt milej atmosferze, ale wiadomo ze czas goi rany wiec trzeba sie zabezpieczyc w razie spadku
                  Czytaj całość
                  GKM-u. Pamietam rowniez podobna sytuacje rok temu ,gdy Rosjanin "puszczal" oczko w kierunku Leszna po dobrym wystepie na tamtym owalu. Mowil, ze: " kocha ten tor". Wowczas tez niektorzy podlapali temat. Czy tez legendarne namowy Griszy ,aby dolaczyl do niego w Rybniku. Zaden zawodnik nie jest przypisany na stale do jakiegos zespolu i trudno wymagac jakiejs lojalnosci od zawodnikow w obecnych czasach. Tym bardziej od obcokrajowcow. Artem trzyma poziom , ale mimo wszystko jest do zastapienia.
                  • gorzowianin z Mazowsza Zgłoś komentarz
                    Szanowny redaktorze. Najpierw trzeba trochę więcej myśleć i dołożyć się, by utrzymać się w ekstralidze. Do pierwszej ligi Artiom nie przyjdzie.
                    • Maruda1 Zgłoś komentarz
                      Szkoda będzie gdy w przyszłym sezonie zabraknie Artioma w GKM ...
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×