WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Psychologiczna wojna Unii z Kołodziejem. Polewanie pola, dziwne telefony

Dotarły do nas informacje, że przed meczem z Unią Tarnów były dziwne telefony i zaproszenia na spotkania dla Janusza Kołodzieja, które nie dochodziły do skutku. W trakcie meczu dwóch Unii pole, z którego startował Kołodziej, miało być zalewane.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: para Janusz Kołodziej, Jarosław Hampel

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Janusz Kołodziej w wyjazdowym meczu Fogo Unii Leszno z Grupą Azoty Unią Tarnów  (43:47) zdobył 9 punktów. Nieźle, choć z drugiej strony tarnowski tor zna jak własną kieszeń, więc pewnie można było spodziewać się lepszego wyniku. Sam zainteresowany przyznał, że to spotkanie miało dla niego olbrzymi ciężar gatunkowy. Obciążenie psychiczne było dużo, bo przecież w Unii Tarnów się wychował i spędził wiele lat. Dodatkowym kłopotem była wojna psychologiczna, jaką miał z nim toczyć jego macierzysty klub w ostatnich dniach przed zawodami. Takie informacje wyciekają od osób z leszczyńskiego klubu.

Kołodziej miał dostawać dziwne telefony z zaproszeniami na spotkania, które w ostatniej chwili były odwoływane. Już w trakcie meczu było trochę zamieszania z polami startowymi, z których startował zawodnik. Kilka osób zwróciło uwagę, że były one zalewane wodą, przez co żużlowiec mógł mieć kłopoty z wyjściem spod taśmy.

- Wszyscy wiemy, że dwie nasze polewaczki się zepsuły i w meczu z Fogo Unią korzystaliśmy z wozu straży pożarnej - tłumaczy nam trener Unii Paweł Baran. - Nad wozem straży nie było żadnej kontroli, bo tam jest dysza z wodą i nie ma tego jak regulować. Można jedynie wyjść z auta i wyłączyć pompę. Jeśli ktoś komuś zalał pole, to był to czysty przypadek. Zawsze wychodziłem z założenia, że jak ktoś pod kimś dołki kopie, to sam w nie wpada. Zresztą, gdybym miał polewaczkę, to takie spekulacje byłyby bardziej uprawnione. Trzy dysze dawałyby większą możliwość polewania toru. Tu był jeden strumień po szerokości i koniec.

Faktem jest, że Jakub Jamróg, zawodnik gospodarzy, też zepsuł jeden ze startów przez zalanie toru przez wóz strażacki. Kolejna sprawa, że w biegach nominowanych tenże Jamróg wygrał wyścig, jadąc z pierwszego pola, a chwilę później Kołodziej, startując z pierwszego pola, przyjechał trzeci. Wcześniej Janusz miał trzy biegi bezpośrednio po kosmetyce toru. Jeden z nich wygrał (z trzeciego pola), dwa razy przyjechał drugi (z pierwszego pola), przegrywając z Kennethem Bjerrem.

Jeśli chodzi o wojnę psychologiczną, to w tarnowskim klubie zaprzeczają, by próbowali wyprowadzić Kołodzieja z równowagi. Może sprawy telefonów stanowczo nie dementują, ale zwracają uwagę, że przecież nie było w ostatnim czasie żadnych medialnych wypowiedzi na temat Janusza, które mogłyby go jakoś poirytować. Swoją drogą, to pewnie już każdej wizycie Kołodzieja w Tarnowie (o ile nie wróci do tego klubu) będą towarzyszyć wielkie emocje. Zwłaszcza jeśli jego obecny pracodawca będzie przegrywał.


ZOBACZ WIDEO Stadion Orła Łódź robi wrażenie! Zobacz na jakim etapie jest budowa



KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Czy Janusz Kołodziej powinien kiedyś wrócić do Unii Tarnów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (300):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • omniscient 1
    Nie robię z niego asa ale nie może być tak że ktoś z góry zakłada że taki zawodnik na swoim torze nie może przywieźć żużlowca ze światowego topu. Tarnów mimo jednej przegranej u siebie ma trochę taki ,,efekt Grudziądza". Tor specyficzny na którym rok ekstraliga nie jechała sprawia przyjezdnym problemy. Nie jeden zespół jeszcze pogubi tam punkty.
    Penhal Każdy może z kimś wygrać .Ale bez przesady nie róbmy z Kuby jakiegoś Asa.Teraz po meczu lista mu się wydłużyła.Co pewnie jeszcze bardziej pomoże rozwinąć skrzydła Kubie. Pozdro.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Penhal 0
    Każdy może z kimś wygrać .Ale bez przesady nie róbmy z Kuby jakiegoś Asa.Teraz po meczu lista mu się wydłużyła.Co pewnie jeszcze bardziej pomoże rozwinąć skrzydła Kubie. Pozdro.
    omniscient Sprawdziłem mecze domowe jaskółek i Jakub przywoził za plecami m.in. 3xDudka, MJJ, Holdera, Milika czy Łagutę a Artur 2xDoyle'a czy Linbaeck'a. Kiedy OXO o tym napisał w odpowiedzi dostał że to nie ważne bo Kaczmarek tam zrobił 11 punktów. Tak wyglądała rozmowa i stąd wziął się ten punkt. Każdy punkt który napisałem jest wzięty z obserwacji komentarzy. Nic nie zmyśliłem. Część mogę potwierdzić cytatami ale niektóre tak jak odnośnie tego punktu zostały usunięte. Taka jest rzeczywistość w głowie tego osobnika.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • omniscient 1
    Zabawa w eksperta i guru żużlowego. Coś a'la Ostafiński. Tylko Darek ma za to płacone. No i czasem na stadionie się pojawi.
    Donio Rozumiecie,że to taka zabawa prawda? Całe jego życie to zabawa na forum.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (297)
Pokaż więcej komentarzy (300)
Pokaż więcej komentarzy (300)
Pokaż więcej komentarzy (300)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×