WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Niecodzienna sytuacja w Pile. Polonia chciała pożyczyć Wandzie zawodnika!

Mecz pomiędzy Euro Finannce Polonią i Arge Speedway Wandą nie doszedł do skutku przez zbyt małą liczbę zawodników w ekipie gości. Gospodarze chcieli nawet wypożyczyć krakowianom juniora, ale nic z tego nie wyszło.
Marcin Karwot
Marcin Karwot
WP SportoweFakty / Jakub Barański / Na zdjęciu: Pontus Aspgren

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Przypomnijmy, że Wanda dojechała do Piły bez Piotra Pióro (kontuzja) oraz Victora Palovaary, którego bus miał w niedzielę wypadek w okolicach Świnoujścia. Wobec czego nie mieli regulaminowej liczby zawodników, by mecz doszedł do skutku. Przez losową sytuację Szweda gospodarze nie mogą jednak wnioskować o walkower, więc zaoferowali gościom wypożyczenie jednego z młodzieżowców. - Chodziło o Oskara Roweckiego. Chcieliśmy go wypożyczyć przyjezdnym. Nie dostaliśmy jednak potrzebnego potwierdzenia do startów od Polskiego Związku Motorowego - powiedział nam Tomasz Soter, prezes Euro Finannce Polonii Piła

Oba zespoły doszły do porozumienia i wydawało się, że mecz ostatecznie się odbędzie. Problemem była jednak biurokracja. - Dzisiaj jest niedziela, a wszelakie komunikaty od Głównej Komisji Sportu Żużlowej wychodzą zazwyczaj do piątku. Chcieliśmy pomóc zespołowi z Krakowa i odjechać ten mecz. Nie było jednak tego potwierdzenia. Nie wiem, czy PZM zawinił. My po prostu zrobiliśmy swoje. Dogadaliśmy się z zawodnikiem i ekipą Wandy. Oskar Rowecki chciał wystartować. My zrobiliśmy, co mogliśmy - dodał prezes. 

Obie drużyny wstępnie dogadały się w sprawie nowego terminu. Spotkanie miałoby się odbyć 5 sierpnia, ale najpierw goście muszą złożyć odpowiednie dokumenty w sprawie wypadku samochodowego Victora Palovaary. - Wiadomo, że wszyscy delegaci z PZM są na różnych meczach i obsługują też inne spotkania żużlowe w Polsce. W niedzielę w Warszawie w biurze nikt nie urzęduję - oznajmił Soter. 

Zmiana terminu spotkania to rzecz jasna dodatkowe koszty dla pilan, którzy przecież nie są w najlepszej kondycji finansowej. - Oczywiście, że odwołanie meczu jest dla nas kosztowne. Trzeba zapłacić ochronie. Osoby funkcyjny również pracowały od rana. Na mecz przyjechali także zawodnicy, więc tutaj też musimy zapłacić im za przyjazd. Klub ponosi koszty kolejny tydzień z rzędu. Wiadomo, że do którejś godziny nie było pewnej informacji, więc niektórzy kibice wybrali się na stadion. Trzeba im oddać pieniądze. To kolejna strata finansowa - zakończył prezes Polonii.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po wrocławsku



Czy GKSŻ powinna również pracować w meczowe dni?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • zibix 0
    Ciekawe, poznałem w sobotę jednego z kibiców Polonii, który powiedział mi, że Wanda prawdopodobnie nie przyjedzie na spotkanie. Prorok czy co ? :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Rylszczak 1
    Amatorka
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • AdamPiła 1
    Dziwna sytuacja . Skoro nikogo nie było w biurach pzmotu w trakcie trwania kolejki to dlaczego sędzia nie ma prawa zatwierdzić takiego wypożyczenia ? Poebane przepisy !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×