WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dobrucki musi zdecydować, czego chce. Klub albo kadra (magazyn)

Oberwało się Rafałowi Dobruckiemu w Magazynie PGE Ekstraligi za powołania na finał DMEJ, a następnie jego absencję na tych zawodach. - To, co zrobił trener, jest lekko mówiąc słabe - nie przebierał w słowach Dominik Kubera.
Jakub Czosnyka
Jakub Czosnyka
WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: trener Rafał Dobrucki i junior Przemysław Liszka

KUP bilet na Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

W środowisku zawrzało, kiedy okazało się, że trener kadry młodzieżowej Rafał Dobrucki był nieobecny na finale DMEJ w odległym Daugavpils. W zawodach wziął udział Dominik Kubera, który prosto po zawodach musiał pędzić na mecz ligowy do Wrocławia. Do pokonania miał blisko 1000 km. Poza trenerem zabrakło też m.in. Maksyma Drabika, który mógł w tym turnieju wystartować. A to wszystko zrodziło szereg wątpliwości.

- Czasami w ciągu 365 dni w roku jest taki dzień, że czegoś nie można zrobić. Do końca chciałem jechać na te zawody, ale górę wzięły sprawy rodzinne - tłumaczył się Dobrucki. - Rzeczywiście to jest słabe - mówił Dariusz Ostafiński w odniesieniu do emocjonalnych słów Dominika Kubery. - Nie wierzę w te tłumaczenia. Te słowa to slogan przygotowany na potrzebę chwili. Trener musi się na coś zdecydować. Albo praca w klubie, albo w kadrze - komentował szef żużla w WP SportoweFakty.

We Wrocławiu ciśnienie było wysokie, nie tylko w związku z tą aferą. Betard Sparta Wrocław w pierwszym meczu półfinałowym zaprezentowała się słabo i raczej może zapomnieć o awansie do wielkiego finału. - Zabrakło mojej dobrej postawy. Czuję się ojcem tej porażki - ocenił rozgoryczony Vaclav Milik. W zupełnie innym nastroju był Janusz Kołodziej. Okazało się, że starty na światło bardzo sprzyjały zawodnikowi Fogo Unii Leszno, który był liderem swojej drużyny. - Kierowcy w Lesznie i Tarnowie - uwaga! Janusz ze świateł jest bardzo szybki - śmiał się redaktor Jakub Zborowski.

Gościem specjalnym w studio był Jakub Jamróg. Zanim został przepytany o sprawy tarnowskie, zwrócił uwagę, że Cash Broker Stal Gorzów wcale jeszcze nie może być pewna awansu do finału. - Pamiętam, kiedy w 2012 roku zdobywaliśmy mistrza Polski z Unią. Wtedy na mecz rewanżowy przyjechała do nas właśnie Stal. Goście stawili się wtedy z przygotowanymi koszulkami, które miały uczcić ich ewentualny sukces. Po spotkaniu musieli jednak szybko je ściągać - wspominał żużlowiec Grupy Azoty Unii Tarnów.

A jeśli mowa o tegorocznym beniaminku, to znów oberwało się prezesowi Łukaszowi Sademu. Dariusz Ostafiński wspomniał, że klub ma spore zaległości w stosunku do zawodników. W końcówce rundy zasadniczej istniało nawet zagrożenie, że trio Duńczyków z tego powodu nie przyjedzie na mecze. - Sady musiał szybko zasypywać dziurę, bo inaczej by ich nie było. Zresztą to nie może być tak, że Grupa Azoty sponsoruje klub i nikt więcej. Konflikt z miastem też z czegoś wynika. Chcąc być prezesem trzeba być bardziej komunikatywnym i walczyć o kasę - skwitował nieudolne działania tarnowskiego włodarza Dariusz Ostafiński.

ZOBACZ WIDEO Marcin Majewski, nSport+: Trochę żałuję, że w piątce nominowanych nie ma Gruchalskiego

Czy Rafał Dobrucki jest słusznie krytykowany?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (78):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • bynio67 0
    Konflikt terminów, jest w żużlu często spotykany. Nie ma co srać we własne gniazdo. Ale niestety mamy w żużlu pod tym względem bałagan. Polscy żużlowcy od dawna trzymają dobry poziom, ale władze rządzące Polskim żużlem są słabe. Każdy chce mieć priorytety, aby czerpać z tego korzyści. Gdyby Polacy przegrali w MEP moglibyśmy mieć pretensje do "Narodowego" że nie pomógł zawodnikom w zdobyciu złota. Drużyna bez niego spisała się bardzo dobrze. Natomiast Rafał Dobruckiego nie było w Dyneburgu z juniorami. Kadrę mógł wybrać mocniejszą. Gdyby tak było mielibyśmy szansę obronić złoty medal. Sparcie też w tym roku nie idzie zbyt dobrze. Wg. mnie to są błędy z ubiegłego roku. Mam na myśli Woźniaka, Ś.P. Jędrzejaka i Dróżdża. ale to nie miejsce by o tym pisać.
    yes W Chorzowie był mecz towarzyski z przeciwnikiem o nazwie wymyślonej na potrzeby miejsca, chwili, reklamy. Oficjalnie reprezentacja jechała w MEP.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kobyłka 0
    Gdybyś chodził na pasku Andrzejka, zrozumiał byś Rafała...
    Bajek Tutaj nie ma co się decydować. Uważam, że jako trener reprezentacji polskiej młodzieży stracił autorytet (bo jakie ma argumenty aby młodzi chcieli go w przyszłości słuchać ??) u swoich podopiecznych. A po drugie - wydaje mi się, że we Wrocławiu miejsce zagrzeje najdłużej do ostatniego meczu play-off... Strzelił sobie 2x samobója...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Poznaniak z Gorzowa 0
    Cieślak? Ciszej nad tą trumną...
    fancio34 A Cieślak był z Zengotą , Jamrogiem i Musielakiem na Finale mistrzostw Europy ?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (75)
Pokaż więcej komentarzy (78)
Pokaż więcej komentarzy (78)
Pokaż więcej komentarzy (78)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×