WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

To była runda Stanisława Chomskiego. Stoicki spokój trenera Stali (ranking menedżerów)

Stanisław Chomski dobrze przygotował gorzowską Stal do półfinału i odpowiednio reagował na wydarzenia w trakcie spotkania. W naszej ocenie jako jedyny z menedżerów zapracował sobie w tej kolejce na piątkę.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Stanisław Chomski udzielający rad Krzysztofowi Kasprzakowi

Zeszłotygodniowa wysoka porażka Cash Broker Stali Gorzów w Toruniu (35:55) nie zachwiała pewnością drużyny. Tamten mecz nie miał już większego znaczenia dla Stali, ba, Stanisław Chomski przyznał, że na Motoarenie eksperymentował. Swoją moc gorzowianie pokazali w Częstochowie i trener im w tym pomógł. Po pierwsze mądrze poukładał pary. Zaufaniem obdarzył Martina Vaculika ustawiając go pod jedynkę, a Słowak potwierdził, że będąc w formie trudno go przy Olsztyńskiej zatrzymać. Po drugie, udzielał swoim zawodnikom celnych wskazówek. Zwracał przede wszystkim uwagę na nawierzchnię, która była bardziej twarda niż zazwyczaj w Częstochowie.

Po trzecie, ze spokojem reagował na wydarzenia na torze, a działy się momentami rzeczy bardzo zaskakujące, jak choćby czwarte miejsce Bartosza Zmarzlika czy porażki Krzysztofa Kasprzaka z Michałem Gruchalskim i Tobiaszem Musielakiem. Trener Chomski rozsądnie kierował drużyną, opłaciło się wprowadzenie z rezerw Rafała Karczmarza. Ponadto prawie sukcesem zakończył się manewr z desygnowaniem do 14. a nie 15. biegu wspomnianego Zmarzlika. Wespół z Szymonem Woźniakiem prowadzili podwójnie i wydawało się, że rozstrzygną mecz na korzyść Stali, lecz na samej mecie drugie miejsce Woźniakowi wyszarpał Gruchalski. Goście ostatecznie i tak wygrali, ale zwycięstwo 49:41 przypieczętowali w ostatnim wyścigu.

Łatwego zadania nie miał za to Marek Cieślak. Posiadając nie w pełni sił Fredrika Lindgrena i tracąc Mateja Zagara trudno było mu utrzymać częstochowską twierdzę. Na dodatek drugie spotkanie gorzej pojechał Adrian Miedziński, ale za to przebudził się Tobiasz Musielak. Na szczęście dla Włókniarza, fenomenalnie dysponowany był tego dnia Michał Gruchalski i trener Cieślak maksymalnie to wykorzystał. Nie zaskoczył gorzowian torem, ale, po pierwsze trzeba pamiętać o wyżej wymienionych kłopotach, a po drugie z reguły specyfika częstochowskiego owalu jest taka, że przyjezdni nie mają problemów, aby go rozgryźć. W Częstochowie po prostu wszyscy lubią się ścigać. Plus za to, że mimo ogromnej stawki, nikt w częstochowskiej drużynie nie zmuszał Zagara do jazdy po potężnym "dzwonie". Dla Marka Cieślaka czwórka.

Taką samą ocenę otrzymuje od nas Piotr Baron, menedżer Fogo Unii Leszno, która wygrała we Wrocławiu 48:42. Baron, jak często w tym sezonie bywa, nie miał za dużo pracy jeśli chodzi o zmiany taktyczne. Może mógł gdzieś jeszcze spróbować wcisnąć na piąty start Bartosza Smektałę, ale ewentualnie jedyny, który nadawał się do zmiany był po dwóch biegach Jarosław Hampel. Z drugiej strony, gdyby nie dostał trzeciej szansy, zostałby "wyłączony" z meczu, a tak przełamał się i dorzucił do dorobku zespołu 4 "oczka".

Najniższa nota dla Rafała Dobruckiego (3). Tor na Stadionie Olimpijskim nie był sprzymierzeńcem Betard Sparty. Grzegorz Zengota, który wcielił się tego dnia w rolę komentatora dla nSport+ po podwójnej wygranej gości sugerował, że to pogoda przygotowała owal. W dalszym ciągu wrocławianie mają też kłopot z Vaclavem Milikiem i dlatego tym bardziej dziwi ustawianie go w parze z juniorem. Wiadomo, gdy startuje Maksym Drabik to Sparta nie traci, ale w dwóch pozostałych biegach różnica jest bardzo widoczna. I ogólnie przez ten cyrk z niedziałającą taśmą startową i ruszaniem na światło po meczu we Wrocławiu pozostał duży niesmak. Ale to już tak na marginesie, bo to przecież nie wina trenera Dobruckiego.

Ranking menadżerów PGE Ekstraligi:

Miejsce Menadżer Klub Średnia not
1-2 Piotr Baron Fogo Unia Leszno 4,40
1-2 Marek Cieślak forBET Włókniarz Częstochowa 4,40
3 Stanisław Chomski Cash Broker Stal Gorzów 4,27
4 Rafał Dobrucki Betard Sparta Wrocław 4,13
5 Jacek Frątczak Get Well Toruń 3,93
6 Paweł Baran Grupa Azoty Unia Tarnów 3,71
7 Robert Kempiński MRGARDEN GKM Grudziądz 3,43
8 Adam Skórnicki Falubaz Zielona Góra 3,36


SKALA OCEN
6 - fenomenalnie
5 - bardzo dobrze
4 - dobrze
3 - przeciętnie
2 - słabo
1 - kompromitacja

ZOBACZ WIDEO Start wyścigu żużlowego. Leszek Demski wyjaśnia, kiedy bieg powinien być przerwany



Czy zgadzasz się, że Chomski spisał się na piątkę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • stalowy paprykarz 0
    Jaka smutna?! Wręcz odwrotnie! Wygrana z Niemcami w Insbrucku w ręczną na ME. Cała hala Niemców (50 km do granicy). Miny Niemców BEZCENNE :D
    Ghost Smutna historia, trzymaj się dzielnie!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Ghost 0
    Smutna historia, trzymaj się dzielnie!
    stalowy paprykarz No to ja jestem "żołnierz rekonstrukcyjny" i chodzę na mecze jak do kina, bo nie śpiewałem, nie śpiewam i nie będę śpiewać. Oprócz Hymnu na imprezach międzynarodowych. Zedrzeć gardło dopingiem to i owszem, zdarzyło się parę razy, tak że bez lekarza się nie dało przywrócić mowy, ale śpiewać przyśpiewki "no way". PS. Sorry jedną przyśpiewkę parę razy śpiewałem: "Auf wiedersehen, auf widersehen Deutschland, Deutschland auf widersehen!" :D
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • stalowy paprykarz 0
    No to ja jestem "żołnierz rekonstrukcyjny" i chodzę na mecze jak do kina, bo nie śpiewałem, nie śpiewam i nie będę śpiewać. Oprócz Hymnu na imprezach międzynarodowych. Zedrzeć gardło dopingiem to i owszem, zdarzyło się parę razy, tak że bez lekarza się nie dało przywrócić mowy, ale śpiewać przyśpiewki "no way".
    PS. Sorry jedną przyśpiewkę parę razy śpiewałem: "Auf wiedersehen, auf widersehen Deutschland, Deutschland auf widersehen!" :D
    Ghost Przyśpiewki to część tradycji. Niestety coraz więcej kibiców, którzy na mecze chodzą jak do kina. Tacy z nich kibice jak z zespołów rekonstrukcyjnych żołnierze :P.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×