WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zgrzyt w Tarnowie. Prezes Sady i miasto pod ostrzałem Grupy Azoty

Prezes Grupy Azoty krytykuje prezesa żużlowej Unii i prezydenta Tarnowa. - Nie może być tak, że wszystko finansuje Grupa Azoty, a prezydent mówi, że nie jesteśmy najważniejsi - grzmi Wojciech Wardacki.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Krzysztof Konieczny / Jakub Jamróg

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Takiego partnera, jak Grupa Azoty, Unii może pozazdrościć wiele klubów. Koncern chemiczny przekazuje na żużel ogromne środki i nie odwraca się plecami od Jaskółek nawet w przypadku spadku z PGE Ekstraligi. Tymczasem szefostwo przedsiębiorstwa z Mościc nie czuje się właściwie traktowane przez prezydenta Tarnowa.

- Niestety prezydent chyba nie kocha żużla, ponieważ te środki, które przeznacza, są bardzo niskie, a przecież drużyna była zawsze ambasadorem Tarnowa. Z niepokojem patrzymy na to, że nic się nie wydarzyło ze stadionem. Żal nam, w jakich warunkach kibice muszą oglądać mecze. To jest rola władz miasta, które są właścicielami. I nie wystarczy przyjść na 60-lecie, ale myśleć codziennie o takich perełkach jak żużel. My nigdy nie zostawiliśmy żużla - mówi Wojciech Wardacki, prezes Grupa Azoty, w rozmowie z "Radiem Kraków".

Z takim podejściem Romana Ciepieli tarnowski magistrat nie będzie mógł liczyć na wsparcie Grupy Azoty, jeśli chodzi o renowację stadionu. Prezydent Tarnowa sugerował w przeszłości, że sponsorzy żużlowej Unii mogliby wspomóc remont w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Póki co koncern chemiczny nie zamyka się na dofinansowanie prac.

- Jest to możliwe, jeśli prezydent i rada miasta zwolnią nas z płacenia opłat lokalnych i podatków. Bo przecież przekazujemy z różnych podatków do kasy miasta ponad 20 milionów złotych. I te środki powinny być właściwie wykorzystywane, również na rozwój sportu. To nie może być tak, że wszystko finansuje Grupa Azoty, a potem prezydent Roman Ciepiela twierdzi, że co prawda Grupa Azoty jest największa, ale nie najważniejsza dla władz Tarnowa. Że drobni przedsiębiorcy są bardziej istotni niż Grupa Azoty. Była to śmiała wypowiedź. My podajemy jakie kwoty przeznaczamy, jesteśmy ze społecznością lokalną. Ale nie możemy wyręczać w zadaniach, które należą do prezydenta. I może najwyższy czas skończyć z deklaracjami i przejść do czynów - grzmi prezes Grupy Azoty. 

W rozmowie z "Radiem Kraków" obrywa się też Łukaszowi Sademu, prezesowi żużlowego klubu. Wojciech Wardacki nie ukrywa, że chciałby zmiany na stanowisku szefa Unii. - To jest rola właścicieli spółki, my nimi nie jesteśmy. Moja indywidualna opinia jest jednak krytyczna - dodaje.

ZOBACZ WIDEO Marcin Majewski, nSport+: Jamróg największą niespodzianką sezonu. Powinien zostać w PGE Ekstralidze






Czy Grupa Azoty powinna odciąć się od tarnowskiego żużla?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
Radio Kraków

Komentarze (55):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • suarez 0
    Panie Ciepiela czas zmienić prezydenta miasta. Pan Prezes Wojciech Wardacki ma rację Tarnów ma sponsora na którym można zawsze liczyć nie jeden klub chciałby mieć Grupę Azoty a miasto dało bodajże 30 tyś to jakaś kpina niech pan Ciepiela zobaczy ile rodzin przyjeżdża na żużel to że on nie lubi żużla to jego sprawa podziekujemy przy wyborach. A starostwo to też ma gdzieś każdy liczy na sponsora wstyd dla władz miasta. Jakby nie grupa Azoty to stadion byłby jak w machowej
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Skam 0
    To nie zmienia faktu że Skarb Państwa nie jest właścicielem przedsiębiorstwa. To co pan sobie by wolał to raczej większości nie interesuje chyba żeby o to spytali. Powtarzam: To nie są pana pieniądze a Azotów które nie są własnością Polaków a akcjonariuszy. Pan by chciał żeby wszystkie kluby były wspierane przez Azoty albo żaden i widzi w tym sprawiedliwość. Tylko co w tym jest sprawiedliwego? To jest ideologia komunizmu. Gdzie wszystko należy do wszystkich i każdemu należy się wszystkiego po równo. Świat nie jest równy tak samo jak ludzie nie są równi. Dobrze że tak jest. Azoty będą się promować tak jak będą chciały. Zakłady powstały z inicjatywy prezydenta Mościckiego jako Państwowa Fabryka Związków Azotowych. I od początku były podległe Władzy Państwowej w stu procentach. Teraz właścicieli jest wielu. Co do tego do kogo należą Azoty nie będę się powtarzał. Pan nadal nie zrozumiał mego wpisu poniżej! W nim nie chodziło o wspieranie przez Azoty sportu tylko o relacje władza samorządowa a chemiczny potentat światowy w którym prawo głosu ma wrogi obóz polityczny. Tutaj wcale nie chodzi o sport a jedynie o to że samorząd umniejsza roli Azotów bo prawo głosu w nim ma oponent polityczny. Rozumie pan?
    Lechu Wlkp. Skarb Państwa ma udziały w przedsiębiorstwie a nie jest jego właścicielem. Tak, razem z PZU i OFE blisko 50% ja użyłem skrótu.Bo te pieniądze które idą na promocję(wspieranie klubów i sportu) nie pochodzą z podatków a z dochodu jaki generuje przedsiębiorstwo. Wolałbym jednak by cała część dochodu należna w formie dywidendy SP trafiła na wspieranie młodzieży lub ligi jako całej a nie konkretnego klubu bo to zwyczajnie niesprawiedliwe.A Azoty nie należą do wszystkich a tylko do tarnowian, puławian, kędzierzynian, policzan. To akurat nieprawda. Zakłady powstały w minionej epoce za państwowe pieniądze. Dzisiaj poprzez udziały SP tak samo należą do tarnowian etc. jak do gdańszczan, poznaniaków itd.Podsumowując pieniądze publiczne w sporcie zawodowym to zło. Zawsze zarządzają nimi politycy i wykorzystują w swoich interesach. Obyśmy doczekali czasów kiedy wszystkie kluby będą całkowicie w prywatnych rękach za prywatne pieniądze na prywatnych torach. Niestety droga do tego bardzo daleka.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Lechu Wlkp. 0
    Skarb Państwa ma udziały w przedsiębiorstwie a nie jest jego właścicielem.
    Tak, razem z PZU i OFE blisko 50% ja użyłem skrótu.

    Bo te pieniądze które idą na promocję(wspieranie klubów i sportu) nie pochodzą z podatków a z dochodu jaki generuje przedsiębiorstwo.
    Wolałbym jednak by cała część dochodu należna w formie dywidendy SP trafiła na wspieranie młodzieży lub ligi jako całej a nie konkretnego klubu bo to zwyczajnie niesprawiedliwe.

    A Azoty nie należą do wszystkich a tylko do tarnowian, puławian, kędzierzynian, policzan.
    To akurat nieprawda. Zakłady powstały w minionej epoce za państwowe pieniądze. Dzisiaj poprzez udziały SP tak samo należą do tarnowian etc. jak do gdańszczan, poznaniaków itd.

    Podsumowując pieniądze publiczne w sporcie zawodowym to zło. Zawsze zarządzają nimi politycy i wykorzystują w swoich interesach. Obyśmy doczekali czasów kiedy wszystkie kluby będą całkowicie w prywatnych rękach za prywatne pieniądze na prywatnych torach. Niestety droga do tego bardzo daleka.

    Skam Skarb Państwa ma udziały w przedsiębiorstwie a nie jest jego właścicielem. Dochód jaki generuje firma jest dzielony między akcjonariuszy oraz na pensję dla pracowników, promocje spółki i przyszłe inwestycje. Państwo jako akcjonariusz ma prawo głosu w podejmowaniu ważnych decyzji ale nie ma monolitu na to. Azoty nie są już Spółką Skarbu Państwa a Skarb Państwa jest jedynie akcjonariuszem. I to państwo zarabia na nim a nie dokłada do niego. Nikt pana nie okrada w tym przypadku. Bo te pieniądze które idą na promocję(wspieranie klubów i sportu) nie pochodzą z podatków a z dochodu jaki generuje przedsiębiorstwo. Chciałem to wyjaśnić bo widzę że pan wcale nie zrozumiał mojego wpisu. Nie chodziło o to że Azoty wspierają sport tylko o to że pełowcy i pysiory publicznie nie pałają do siebie sympatią czego skutkiem były słowa prezesa Grupy Azoty S.A. dr Wardackiego(który został prezesem również za zgodą władz Prawa i Sprawiedliwości) i Ciepieli. Tutaj wspieranie sportu nie ma nic wspólnego a chodzi o to że udziały w Azotach ma państwo a to że teraz ,,rządzi" PiS i ich Zjednoczona Prawica to Ciepiela wspierany przez pełowców neguje wartość Azotów dla miasta Tarnowa. A Azoty nie należą do wszystkich a tylko do tarnowian, puławian, kędzierzynian, policzan. Mam nadzieję że rozwiałem jakieś wątpliwości.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (52)
Pokaż więcej komentarzy (55)
Pokaż więcej komentarzy (55)
Pokaż więcej komentarzy (55)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×