Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dariusz Ostafiński. Bez Hamulców 2.0: Zrobił pan duży błąd, prezesie Zmora (felieton)

Styl, w jakim Stal rozstała się z Martinem Vaculikiem, jest fatalny. Robienie ze Słowaka "złotówy" jest słabe. W przyszłości klub może słono za taką narrację zapłacić. Kto bowiem będzie chciał jeździć w drużynie, gdzie zawodników miesza się z błotem?
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Władysław Komarnicki oraz Ireneusz Maciej Zmora WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Władysław Komarnicki oraz Ireneusz Maciej Zmora.

Bez Hamulców 2.0, to cykl felietonów Dariusza Ostafińskiego, redaktora WP SPortoweFakty.

***

Prezes Ireneusz Maciej Zmora jest wytrawnym graczem. Rozumiem, że jakoś odejście Martina Vaculika z Cash Broker Stali Gorzów musiał kibicom wytłumaczyć. Zrobił jednak błąd, mieszając zawodnika z błotem i robiąc z niego "złotówę" i "piątą kolumnę". Każdy negocjując nowy kontrakt, próbuje coś dla siebie ugrać i nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Nie wierzę jednak w te opowieści, że Vaculik wciąż zmieniał warunki i chciał więcej i więcej, więc trzeba było tym żądaniom postawić tamę.

Z wielką uwagę przeczytałem zarówno zeznania Vaculika, jak i ripostę prezesa. Nie będę zanudzał czytelników przypominaniem całej historii. W skrócie wyglądało to tak, że zdaniem zawodnika był on dogadany z klubem, a na Gali PGE Ekstraligi dowiedział się, że nie ma dla niego miejsca. Działacz, odpowiadając, zasugerował, że żużlowiec co rusz zmieniał ustalone wcześniej warunki, a na dokładkę chciał rozbić Stal, namawiając jednego z zawodników na kontrakt z klubem, którego nazwa nigdzie jednak nie pada.

To ja może napiszę, co sam wiem o tej sprawie. Jak ustaliłem, Vaculik faktycznie był dogadany ze Stalą i to na imprezie kończącej sezon dowiedział się, że nowej umowy jednak nie będzie. Słowak nie został na lodzie, bo równolegle prowadził rozmowy z Falubazem Zielona Góra. Stal miała pierwszeństwo, ale Vaculik miał przygotowane wyjście awaryjne. I oczywiście trudno go za to winić. W życiu warto być przezornym, bo nigdy nie wiadomo, co się zdarzy.

Gdy idzie o oskarżenia dotyczące rzekomego rozbijania Stali, to faktycznie był taki moment, że Vaculik dogadał się z Krzysztofem Kasprzakiem, że razem pójdą do Speed Car Motoru. To było na długo przed galą. Nikt nikogo jednak nie ciągnął. Po prostu panowie uznali, że skoro jest fajna oferta od beniaminka, to może warto z niej skorzystać. Po pierwsze, dlatego że taki podwójny strzał dawał nadzieję na utrzymanie zespołu z Lublina i na coś więcej niż 14 spotkań w sezonie. Po drugie, dlatego że z płatnościami w Gorzowie różnie bywa. Tajemnicą poliszynela jest, że Stal płaci pieniądze kontraktowe, ale z dodatkowymi umowami sponsorskimi ma kłopoty.

Z moich informacji wynika, że Stal jest winna pół miliona kasy sponsorskiej zarówno Kasprzakowi, jak i Vaculikowi. Nie sądzę, by w tej sytuacji Martin musiał ciągnąć Krzysztofa za uszy. Kasprzak ma przecież swój rozum. Skoro pojawił się nowy gracz z czystą kartą, to zwyczajnie nabrał ochoty, by mu zaufać. Ciekaw jestem, czy w momencie, gdy tego zapragnął padło w Gorzowie stwierdzenie: odejdziesz i ze sponsorskich zaległości nie dostaniesz złotówki? Niels Kristian Iversen, Przemysław Pawlicki i Matej Zagar, a więc byli zawodnicy Stali, nie mówią tego głośno, ale każdy z nich wciąż czeka na rozliczenie dodatkowych umów. Stal albo jak kto woli jej sponsorzy, coś tam spłaca, ale idzie to bardzo wolno. Jeśli dotychczasowe tempo się utrzyma, to taki Zagar będzie rozliczony najprędzej za 5 lat.

Moim zdaniem Vaculik nie odpadł ze Stali z powodu pazerności. Prezes klubu zwyczajnie skalkulował sobie, że nie będzie miał pieniędzy na utrzymanie dotychczasowego składu. Zdecydował się zatrzymać Kasprzaka (musiał wybrać jednego z dwóch drogich), bo dobry, a na dokładkę Polak, a kadrę uzupełnił dwoma średniakami (Peter Kildemand, Anders Thomsen). Z ekonomicznego punktu widzenia, to nie jest głupie. Dwaj Duńczycy są zdecydowanie tańsi niż pakiet Vaculik plus zawodnik pokroju Linusa Sundstroema. Sportowo też trzyma się to kupy, bo dwóch średniaków jest w stanie zrobić tyle samo punktów, co mocny lider uzupełniony kiepskim zawodnikiem.

ZOBACZ WIDEO Kołodziej o Unii Tarnów: "Musiałem odejść. Gdybym został, to musiałbym zakończyć karierę"

Biorąc wszystko pod uwagę, nie rozumiem prezesa Zmory. Mógł przecież inaczej rozstać się z zawodnikiem. Gdyby to zrobił, to Vaculik z pewnością nie opowiadałby po przyjściu do Falubazu tych wszystkich rzeczy. A to, co mówił, nie robi gorzowskiemu klubowi dobrej reklamy. To wszystko przełoży się na to, że żużlowcy będą mieli naprawdę bardzo ograniczone zaufanie do Stali. Grupa ludzi uprawiających ten sport jest bardzo mała. Za dwa, trzy, cztery lata może się zdarzyć, że Gorzów będzie miał kłopoty z pozyskaniem nowych twarzy. Kilka osób już do siebie zraził (mam na myśli tych, co byli i odeszli), a przecież reszta czyta i wyciąga wnioski.

Moim zdaniem los Vaculika był przesądzony po tym, jak Gorzów stracił przyszłoroczne Grand Prix. Organizacja tej imprezy oznaczała około 2 milionów złotych w budżecie. Za rok tych pieniędzy nie będzie. Dojdzie większa kasa z telewizji, ale inni też ją dostaną. Stal, żeby stać się konkurencyjna, musi szybko wymyślić inny sposób na życie niż GP. Słyszałem, że sponsorom wykupującym loże zaproponowano, by w zamian za przyszłoroczny karnet uregulowali część tegorocznych zaległości. Nie wiem tylko, czy chodziło o pieniądze kontraktowe, czy też te z umów sponsorskich. Poza wszystkim to jest rozwiązanie doraźne, a tu trzeba pomysłu systemowego. Łatwo nie będzie, ale lepiej poświęcić czas na to, niż na boksowanie się z żużlowcami w mediach.

Czy podobał ci się sposób rozstania Stali z Vaculikiem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (101):

  • smoker Zgłoś komentarz
    nigdy nie pisalem przeciwko ostafinskiemu ,lecz ze wzgledu na ten artykul spytam.gdzie ty masz rozum czlowieku? ile ty siedzisz w zuzlu??nawet laik wie ze vaculik podbijal ceny negocjujac z
    Czytaj całość
    falubazem lub ew innym klubem.staram sie byc obiektywny i vaculowi zycze powodzenia lecz byl to sredni zawodnik wymagajacy sporej kasy.ostaf zmien zawod.
    • marek westfal Zgłoś komentarz
      Ostafiński co Ty pieprzysz Vacul to jest złotówa , wyruchał również KS Toruń.
      • StGforever To moja drużyna Zgłoś komentarz
        Nie podniecajcie się ...to jest fejK..... w stylu DARIUSZ OSRAWSZYSTKICH
        • rad Zgłoś komentarz
          Kurczę, naprawdę myślałem, że Zagara chociaż już spłacili - 2 latka minęły właśnie.
          • getwellfan Zgłoś komentarz
            My już kiedyś wyraziliśmy swoje zdanie nt. Vaculika i wtedy kibice Stali się z nas śmiali. Teraz sami potwierdzają to, co my mówiliśmy wcześniej.
            • RECON_1 Zgłoś komentarz
              Te umowy sponsorskie pokazują tylko ułomności regulaminu finansowego, skoro niby 5 lat maja jeszcze spłacać Zagara.
              • Pewni na beton Zgłoś komentarz
                Będzie ubaw.Nachlał się Doppelnkorn:}}}}}}}}}}}}}}}}}}}
                • Bulbazaur Zgłoś komentarz
                  nowy prezes Falubazu stwierdził, że jak tylko objął prezesurę (6 września), to od razu skontaktował się ze Słowakiem. Vaculik mówił to samo. Pewnie nie od razu, ale jeśli nawet
                  Czytaj całość
                  zakładam, że we wrześniu ten kontakt był, kto wie czy jeszcze nie przed finałami, to widać, kto tu ma więcej za uszami. Martin wiedział już, że dostanie ofertę i pewnie już tak mocno mu nie zależało. Dwulicowy gość. I to nie jest nic zmyslonego, wypowiedzi takie były, wiec Vaculik niech teraz nie robi z siebie niewiniątka. W Gorzowie śmialiśmy się, z Torunian że wymyślają sobie że odpuścił finał bo był dogadany z nami ale jak widać, teraz sami znaleźliśmy się w podobnej sytuacji. Vaculik, ty szujo
                  • zgryźliwy Zgłoś komentarz
                    Ciekawe jest to, że Ostafiński potwierdza, że Vaculik chciał ze Stali wyciągnąć KK, ale uważa, że było to jak najbardziej OK i nie ma zupełnie o co toczyć piany. Interesujące
                    Czytaj całość
                    podejście.
                    • Bulbazaur Zgłoś komentarz
                      Nie ma to jak stronniczy artykuł o Zmorze. Obie strony tutaj zawiniły i tyle. Jeżeli zaległości są prawdą, to rozumiem, że Vaculik zechciał odejść ale buntowanie reszty drużyny to
                      Czytaj całość
                      już jest bycie zwykłym frajerem w wykonaniu Martina i tyle. Każdy kij ma dwa końce. Poza tym Vaculik nie pierwszy raz żegna się z klubem w takim stylu, więc, może jednak wcale taki święty nie jest? Mamy już na scenie jednego żużlowca, który sprawia wrażenie uśmiechniętego i sympatycznego, a ile klubów zwiedził i w jakim stylu często je opuszczał, każdy wie i nazwiska wymieniac nie muszę.
                      • Piotr Błonka Zgłoś komentarz
                        Dla mnie Vaculik ma swoje za uszami. To juz nie pierwszy raz kiedy przechadzac do nowego klubu sa zgrzyty na linii miedzy nim, klubem i kibicami. Tak bylo gdy przechodzil z Torunia do Gorzowa.
                        Czytaj całość
                        Tylko kasa sie liczy dla niego. A dziennikarz nie zna prawdy i wciska swoje wymysły, ze klub zalega z kasą, jakby tak bylo to Kasprzak (7 sezon w Stali), Wozniak czy Zmarzlik nie jezdzili dla Stali. Ja ufam Zmorze, ktory jest w klubie od 2004 i nie bylo żadnych zgrzytów z zawodnikami, niż Vaculikowi dla którego przynależność klubowa nie istnieje.
                        • gorzownns Zgłoś komentarz
                          ale on pitoli glopoty sam pisze ze vaculik rozmawial rownolegle z falubazem i ze chcial namowic kasprzaka na lublin to co mial zmora niby zrobic a ten pitoli ze vaculik jest ok ze jest prawo
                          Czytaj całość
                          rynku no jest a zmora musi dbac o klub i zawodnikow a co do umow sponsorskich to niech dany zawodnik ze sponsorem indywidualnym rozmawia o swoich pieniadzach a nie miesza klub ostaf mysli ze kazdy zawodnik moze z klubem robic co mu sie zywnie podoba bo musi sobie zyc godnie a to ze klub jest jego pracodawca i musi dbac o swoja przyszlosc to juz zapomnial chlopina
                          • poważny.grzesznik Zgłoś komentarz
                            Nie wiem skąd to oburzenie ale o tym że Stal szachuje zawodników kontraktami sponsorskimi pisze się od 3-4 lat, przewijają się też informacje o ciągle niespłaconym kredycie do tego brak
                            Czytaj całość
                            GP. Jeśli nic się nie zmieni, nie przyjdzie jakiś bogaty sponsor to za 2-3 lata będzie przykra weryfikacja rzeczywistości
                            Zobacz więcej komentarzy (88)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×