Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mariusz Fierlej i Wilki Krosno. Nie jeździ przez "pana Ś."?

Dlaczego Mariusz Fierlej nie jeździ w barwach Wilków Krosno? Żużlowiec ma swoją teorię. "W klubie pojawił się pan "Ś." i nagle kontakt się urwał" - zdradza Fierlej.
Dawid Borek
Dawid Borek
Mariusz Fierlej WP SportoweFakty / Karol Słomka / Na zdjęciu: Mariusz Fierlej

TAURON zaprasza na Speedway Euro Championship w Gnieźnie. Oglądaj w Eurosporcie!

W listopadzie ubiegłego roku Mariusz Fierlej podpisał z Wilkami Krosno tzw. kontrakt warszawski (bez warunków finansowych). Nieco ponad miesiąc później wrócił do żużla po kilkunastu miesiącach przerwy spowodowanej bardzo poważną kontuzją - w sierpniu 2017 roku złamał kość udową, biodro oraz uszkodził miednicę. Wystartował w mistrzostwach Argentyny, gdzie udowodnił, że mimo długiego rozbratu z motocyklem nie zapomniał jak się jeździ.

Na występ w tym sezonie 2. Ligi Żużlowej szansy jeszcze nie dostał. Po niedzielnej porażce Wilków Krosno z ZOOleszcz Polonią Bydgoszcz (44:46, relacja TUTAJ) odniósł się do swojej sytuacji w mediach społecznościowych, dziwiąc się postawie klubu w stosunku do jego osoby.

"Czas coś napisać.. Nie żebym się cieszył z przegranej, bo sercem jestem z tym klubem, miastem, kibicami, ludźmi, ale jak można mieć gościa w du***, który przez cztery lata jazdy w Krośnie tylko w trzech meczach u siebie zrobił poniżej 10 punktów. Tak, ja wszystko rozumiem, bo czego można się spodziewać po gościu, co wylądował ze złamaną girą na plecach! Otóż można" - pisze Fierlej.

ZOBACZ WIDEO Artiom Łaguta: Grisza jest twardy, ale to nie oznacza, że będzie lepszy

Zobacz: Andriej Karpow czuje się bardzo źle, ale zacisnął zęby i dał z siebie wszystko (komentarze)

"Jako pierwszy podpisałem kontrakt z nowym klubem (w restauracji). Było sympatycznie, obiad, telewizja, dużo pomysłów i planów. Poleciałem do Argentyny się rozjeździć, bo półtora roku nie siedziałem na motocyklu! Nie miałem kontaktu z motocyklem 16 miesięcy i z marszu podjechałem pod start, bieg wygrałem o prostą. Myślę sobie - nie jest źle. Z zawodów na zawody było coraz lepiej, a ja cieszyłem się znowu z jazdy na żużlu" - dodaje Fierlej.

"Szkoda tylko że mój pracodawca nie cieszył się razem ze mną. Dlaczego?" - pyta Fierlej, który domyśla się, dlaczego nadal nie dostał powołania na ligowy mecz Wilków Krosno. "W klubie pojawił się pan "Ś." i nagle kontakt się urwał. PS. To dla tych wszystkich osób, które mi piszą, co się ze mną dzieje" - stwierdza Fierlej.

Kim jest pan "Ś."? Najpewniej chodzi o trenera krośnieńskiej drużyny, Janusza Ślączkę. Nie jest tajemnicą, że panowie za sobą nie przepadają. W maju 2012 roku Fierlej nazwał Ślączkę "czubem" i osobą chorą psychicznie. Za swoje słowa żużlowiec został ukarany przez Główną Komisję Sportu Żużlowego.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (19):

  • Kacperek Zgłoś komentarz
    Najpierw to wywalcie na zbity pysk tego Śpiączkę a potem może dacie radę załapać się do play-off ów . Nie wiem może mi się tylko wydaje ale jakieś dwa dni
    Czytaj całość
    przed meczem w Krośnie pod domem tego waszego " trenejro " dość długo parkował jakiś samochód z rejestracją CB może to być tylko przypadek a może ktoś pomylił drogę i pytał kto to wie ?
    • Wilk RKR Zgłoś komentarz
      Nie rozumiem Mariusza z tego co mi wiadomo Rempała też ma podpisany kontrakt warszawski i jakoś nie marudzi i nie lamentuje mało tego uczestniczy w treningach. Kto broni Mariuszowi
      Czytaj całość
      trenować? Pan,,Ś,,? Zachowuje się jak dzieciak który zgubił się w piaskownicy. Zresztą skoro takimi słowami potraktował Pana,,Ś,, to czego on się spodziewał? Za swoje słowa i czyny się odpowiada a nie żali.
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Różnie na to można patrzeć Mariusz ma kontrakt z Krosnem Warszawski. Zależy jeszcze co w nim stoi,Aby zawodnik pojechał należy podpisać kolejny kontrakt,Druga sprawa może i mieć też
        Czytaj całość
        dalsze konsekwencje ten czub, Zobaczymy jak się sprawy potoczą,
        • Andrzej TRybus Zgłoś komentarz
          Pan Borek to niech jeszcze zapyta Mariusza, czy po powrocie z Argentyny kontaktował się z klubem Wilki Krosno i przypomniał się, że już jest w Polsce .
          • ksolar Zgłoś komentarz
            Nie bardzo wiem o co chodzi Mariuszowi.Chyba nikt nie zabrania mu trenowac.Jesli bedzie lepszy na treningu to dlaczego mialby nie pojechac w meczu.
            • lucko-KSM Zgłoś komentarz
              widze że sami eksperci się tu wypowiadają co nie mają pojęcia co się w drużynie dzieje, klub istnieje 7 miesięcy i ma się bić o awans i być wszystko prefekt ludzie ogarnijcie się...
              Czytaj całość
              a Mariuszowi kto broni na trening przyjechać i pokazać, że to on powinien być w składzie...
              • Luki SF Zgłoś komentarz
                Rzeszowiaki!!! Zjedzcie s..łonecznik bo zaczynacie gwiazdorzyć!!! Nuda, co??? I tak ma być. Lepsi nasi "dziennikarze" niż wasi "biznesmeni"...
                • Cezariusz Zgłoś komentarz
                  To raczej pewne, że jeździłby zdecydowanie lepiej od Skupienia.
                  • Oko Na Maroko Zgłoś komentarz
                    Powodzenia Mariusz, moze czas zmienic otoczenie, po co uzerac sie z czubkami
                    • Miasto portowe na dwie litery Zgłoś komentarz
                      Rolnikowi ja ktoś nie wchodzi w tyłeczek to nie jedzie. Trzymaj się Mariusz. Szkoda kibiców z Krosna
                      • brak_zawodnika Zgłoś komentarz
                        Powinni go sprawdzić w końcu, bo niestety Skupień jedzie poniżej oczekiwań, a Mazur to w ogóle pewnego poziomu już raczej nie przeskoczy i pożytku z niego nie będzie. Przez to uciekają
                        Czytaj całość
                        punkty w takich meczach jak wczoraj.
                        • Mkamk mdkamd Zgłoś komentarz
                          Patrząc od strony czysto sportowej to Fierlej ma sporo racji.
                          • bobek123 Zgłoś komentarz
                            to ten co cala noc pilnowal stadionu stali zeby nikt hasi niewywiozl hihihiii a rano PObiegl do sedziego i komiszrza ze stal robi tor bez komisarza =on nie jest czubem tylko kapusiem
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×