Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Dariusz Ostafiński: (Nie)wierny jak Kasprzak. Kiepski z niego aktor. Wolałem go jako didżeja (komentarz)

Wzruszyłem się, słuchając, jak żużlowiec Krzysztof Kasprzak opowiadał o swoim przywiązaniu do Stali. Z nikim nie rozmawiał, nigdzie nie jeździł, cierpliwie czekał. Za chwilę prezes Stali powiedział, że Krzysztof był dwiema nogami w Motorze.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Krzysztof Kasprzak WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Krzysztof Kasprzak.

Krzysztof Kasprzak kiedyś był didżejem, teraz pokazuje talenty aktorskie. Kiedy słuchałem jego historii o przywiązaniu do truly.work Stali Gorzów, przypomniał mi się Leslie Nielsen w scenie z filmu "Czy leci z nami pilot?". Załoga leżała zatruta, a grany przez Nielsena Doktor Rumack mówił pasażerom, że wszystko jest pod kontrolą. W tym czasie nos niebezpiecznie mu się wydłużał. Jak u Pinokia. W piątek nos Krzysia też był z każdym zdaniem coraz dłuższy.

Krzysztof postanowił nam wmówić, że z nikim nie rozmawiał, nigdzie nie jeździł, że w ogóle nie zna takiego klubu, jak Speed Car Motor Lublin. On kocha Stal, więc cierpliwie czekał, aż klub odpowie na jego telewizyjny apel o zwrot kasy. Jaka szkoda, że prezes Stali Marek Grzyb popsuł całą tą łzawą historię, opowiadając, że Kasprzak był dwoma nogami w Lublinie (więcej przeczytasz TUTAJ), że nie była to opowieść zmyślona przez dziennikarzy, co to na niczym się nie znają, a tylko siedzą w domu i bezmyślnie klepią w klawiaturę.
To teraz jeszcze dorzucę swoje trzy grosze do historii o wiernym Kasprzaku. Krzysztof przez kilka tygodni grał na dwóch fortepianach. W Stali usłyszałem, że to dla nich żadna nowość, bo po sezonie 2018 grał nawet na trzech, a w pewnym momencie na czterech. Teraz były dwa (w pewnym momencie pojawił się PGG ROW Rybnik, ale szybko zniknął) - Stal i Motor. W Gorzowie ustalił warunki, a równocześnie, powiedział o tym w nSport+, zażądał spłaty zaległych pieniędzy. W Lublinie też ustalił warunki i nawet, tak wynika z naszej wiedzy, podpisał papier z jednym ze sponsorów.

ZOBACZ WIDEO Kibice na PGE Narodowym. Tak wygląda największe żużlowe wydarzenie na świecie


Motor zaproponował Kasprzakowi 600 tysięcy za podpis i 6000 za punkt. Wszystko mu pasowało, dopóki do akcji nie wkroczyła Stal. Nastąpił zwrot zaległości (z jednego ze źródeł usłyszałem, że chodziło nawet o 700 tysięcy), a na umowie, jaką dostał zawodnik do podpisu, pojawiło się 650 tysięcy za podpis i 6500 za punkt, czyli lepiej, jak w Motorze. I to jest cała tajemnica zmiany frontu. Nie ma żadnego przywiązania, cierpliwości, wierności, liczy się wyłącznie kasa. Przykro mi, że nie wkomponowałem się w narrację Stali, ale tak właśnie jest.

W sumie to niewiele brakowało, by ten rzekomo wierny Kasprzak padł ofiarą prowadzonej przez siebie gry kontraktowej. Miał to szczęście, że na umowie z lubelskim sponsorem, którą podpisał, był zapis, że wchodzi ona w życie dopiero wtedy, gdy żużlowiec zawrze kontrakt z Motorem. Gdyby było inaczej, to różnie mogło być. Może pan żużlowiec musiałby zapłacić jakąś karę.

Oczywiście teraz Krzysztof może po raz kolejny opowiedzieć, że wszystko zmyśliłem. No prawie wszystko, bo jednak prezes Stali już częściowo zdemaskował zawodnika. Żużlowiec ma szczęście, że przepisy dotyczące rozmów kontraktowych przed otwarciem okna są rygorystyczne. W innym razie moglibyśmy jeszcze posłuchać, co ma do powiedzenia w sprawie prezes Motoru Jakub Kępa. W sumie to chętnie bym go wysłuchał.

Najbardziej bawi mnie to, że część kibiców, mimo iż prezes Grzyb wyraził się jasno, daje się nabierać na opowieści Krzysztofa, jaki to z niego Stalowiec z krwi i kości.

Czy wierzysz Kasprzakowi, kiedy mówi, że był i jest wierny Stali?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (63):

  • GORZóW PANY Zgłoś komentarz
    To jak z KK jest marny aktor to z p.Ostafinskiego bardzo mizerny dziennikarz
    • Leon1985 Zgłoś komentarz
      Temat poszukiwania klubu przez Krzysztofa Kasprzaka zakończył się definitywnie 24 października, a Ostafiński dalej wałkuje temat. Czyżby nie miał materiału na inny (bardziej aktualny i
      Czytaj całość
      pasjonujący) temat? Dla Pańskiej informacji, Panie redaktorze Ostafiński - mało kogo już dzisiaj obchodzą kulisy poszukiwania klubu przez KK na sezony 2020/2021. To już historia, którą w Gorzowie mało kto się interesuje. Ważne, że KK został w Stali. Władze i kibice lubelskiego Motoru zapewne też już żyją innymi tematami i nie rozpaczają po Kasprzaku. Koziołkom w głowie teraz zapewne Matej Zagar i (być może Jakub Jamróg), nam N.K. Iversen, Marcus Birkemose i nasza formacja juniorska. Tematu KK już zwyczajnie nie ma! No, chyba że w Pańskiej głowie! Radziłbym jednak odpuścić, bo się Pan niechcący jakiejś psychozy nabawi.
      • Mat.UL. Zgłoś komentarz
        Dobrze mówi! KK powinie zostać bez klubu. 1 liga już teraz a Stal za rok!
        • Stal KG Zgłoś komentarz
          Ostafa Bin Laden z zaciekłością Al-Kadidy kolejny raz szuka pretekstu, żeby dowalić Stali. Można by powiedzieć - "Był czas przywyknąć".
          • stary_trener Zgłoś komentarz
            Pseudo pismaku a czy TY pracujesz bez wynarodzenia? Kwota 700tys dlugu powala z nog. Pytam co mial zrobic zawodnik? Siedziec cicho i skonczyc kariere? Wybral jedyna dostepna droge na odzyskanie
            Czytaj całość
            naleznosci. Na Twoim miejscu napisalbym jacy zli i paskudni oszusci to wiekszosc dzialaczy zyjaca w dostatkach a ciagle zerujaca na krzywdzie zawodnikow co szczegolnie widac w nizszych ligach. Rusz temat kosztow wokol zuzla panujacych. Zagleb sie w kwestie organizacyjne i zwiazane z tym kwoty finansowe. Tak informacyjnie podpowiem, ze sumy powalaja z nog bo w ostatnich 20-u latach ta proporcja ma sie jak JEDEN do DWADZIESCIA PIEC! Takich podwyzek nie ma w zadnej dzialalnosci Moze cos w tematach dla dobra zuzla a nie tylko ciagle szukanie tanich sensacji nic nie znaczacych w zyciu. Lublin niech sie nie obraza i nie zapomina jak to sie stalo z Grisza, to tak do przypomnienia.
            • Tommal555 Zgłoś komentarz
              Szkoda że Pan Darek jest wierny SF
              • HR_Sparta Zgłoś komentarz
                Panowie redaktorzy, to jest sport zawodowy i zawodnicy chcą, po pierwsze otrzymać swoje wynagrodzenie, a po drugie wynegocjować dla siebie najkorzystniejszy (co niekoniecznie oznacza
                Czytaj całość
                najwyższy) kontrakt. Zwyczajnie mają do tego prawo. KK postąpił bardzo honorowo i dotrzymał danego słowa, że jak zostanie spłacony jest chętny do podpisania kontraktu na sezon 2020. Jak powiedział tak zrobił. Gdyby jednak, w tym czasie nie odbierał telefonów z innych klubów, byłby co najmniej ryzykantem. Z tą spłatą mogło wyjść różnie i na kilka dni przed oknem transferowym byłby w lesie. Nie wiedziałby nawet, kto i ile byłby mu w stanie zaoferować. A na utrzymaniu jest zespół, rodzina, rachunki do zapłacenia. Ciekaw jestem jak postąpiliby kibice i Panie i Panowie dziennikarze, gdyby Wam pracodawca nie płacił od wiosny? Czy dalej byście u niego pracowali nie rozglądając się za inną robotą czy też spróbowalibyście sprawdzić gdzie i za ile można się zatrudnić? Tak, na wszelki wypadek. Kłamcami są Ci , którzy zarzucają to KK. Ja osobiście za nim nie przepadam, to nie mój typ. Ale to dobry zawodnik i ma prawo zadbać o swoje interesy. Stal pewnie kocha, bo czuje się tam dobrze. Ale cóż by wynikło z dobrego samopoczucia, gdyby kasa była pusta.
                • G.Czugunow postrach syfów. Zgłoś komentarz
                  dareczku kiepski z ciebie redaktor wolałem ciebie na zmywaku w angli.
                  • STAL.G_1771 Zgłoś komentarz
                    Panie O. to ja Panu odpowiem, że Krzysiek bardzo dobrze zrobił walcząc o swoje, nie dało się po ludzku to musiał chłop po bandzie pojechać i nie mam mu za złe bo kawał serducha,
                    Czytaj całość
                    zdrowia i lat zostawił na Jancarzu i ja mu to wszystko pamiętam i mu za to dziękuję i cieszę się że został i w głębokim poważaniu mam opinie Pana Redaktora i jego świty oraz tutejszych trolli. Dobranoc i udanego i obfitego w nowe tematy tygodnia życzę.
                    • Verner Zgłoś komentarz
                      Ostafińskiego znowu KK uwiera ?
                      • sinalco78 Zgłoś komentarz
                        Negocjowanie kontraktu to biznesowa część tego sportu, więc trzeba umieć zadbać o to, by wywalczyć sobie jak najlepsze warunki. KK to zrobił w iście pokerowym stylu. Wielu pewnie by
                        Czytaj całość
                        chciało tak podbijać stawkę starając się o podwyżkę w pracy. Ps. Schowajmy w końcu między bajki jakieś dyrdymały o wierności klubom, listach intencyjnych, obietnicach itd. Ten sport jest tak kontuzjogenny i nieprzewidywalny, że nie dziwię się zawodnikom, iż starają się kuć żelazo póki gorące.
                        • Szef na worku Zgłoś komentarz
                          Tyle razy pisałem...Pod tym "redaktorem" NIE KOMENTUJEMY! Chyba,że będzie coś o L4
                          • Wieczny Lowca Zgłoś komentarz
                            I co niedowiarki w Lublina Krzysiu was walnol w rogi i zostaje w Stali. Sami widzicie Greg nie chcial do was Martin tez nie i Krzysiu tez ma dalejo do was. Jednym slowem koziolkow zawodnicy PGE
                            Czytaj całość
                            wala w rogi a Speed Car Motor Lublin ryczy. Czuje ze w tym sezonie ta wlasnie drozyna spadnie a na wasze miejsce wejdzie Apator.
                            Zobacz więcej komentarzy (50)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×