Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Kroplówka finansowa dla spadkowicza? Inaczej przepaść między PGE Ekstraligą a Nice 1.LŻ będzie rosnąć

Drugi rok z rzędu beniaminek PGE Ekstraligi ma ogromne problemy na rynku transferowym, a przepaść między rozgrywkami w Polsce powiększa się. To nie wróży najlepiej pod kątem przyszłości. Dlatego zmiany są konieczne.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Gleb Czugunow WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Gleb Czugunow

W zeszłym roku Speed Car Motor Lublin miał olbrzymie problemy z transferami, choć wcale nie dysponował małym budżetem. "Koziołki" oferowały górę pieniędzy, ale nie były w stanie nakłonić do transferu Martina Vaculika czy Krzysztofa Kasprzaka.

Skończyło się tym, że do Lublina trafił niechciany Grzegorz Zengota, dano też szansę rozwijającemu się z roku na rok Mikkelowi Michelsenowi, a wiosną wykorzystano fakt, że Grigorij Łaguta wracał do żużla po zawieszeniu za doping i przelicytowano ofertę PGG ROW-u Rybnik.

Czytaj także: Kacper Woryna ma wielkie serce

I to właśnie rybniczanie tej jesieni zmierzyli się z trudną sytuacją na rynku transferowym. Prezes Krzysztof Mrozek podczas rozmów kilkukrotnie zderzył się ze ścianą.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Bartosz Zmarzlik o sukcesie, drodze do złota i marzeniach, które się spełniają

Jeśli działacze czegoś nie zrobią, to sytuacja będzie się powtarzać co roku. Różnica pomiędzy PGE Ekstraligą a Nice 1.LŻ powiększa się. Wynika to m.in. z kontraktów sponsorskich. Kluby rywalizujące w najwyższej klasie rozgrywkowej mogą liczyć na pokaźny przelew od PGE, do tego otrzymują pieniądze za transmisje meczów w nSport+ oraz Eleven Sports.

Wprawdzie mecze Nice 1.LŻ są pokazywane w Polsacie Sport i Eleven Sports, ale kwoty z transmisji ledwo wystarczają klubom na waciki. Znacznie niższy jest też kontrakt sponsorski z Nice, partnerem tytułowym rozgrywek.

O tym jak bolesne może być odcięcie od kontraktu telewizyjnego przekonują się w innych dyscyplinach, chociażby w piłce nożnej. Anglicy wprowadzili nawet specjalną "kroplówkę finansową". Dzięki niej klub po spadku z Premier League nadal ma przez jakiś czas dostęp do tej puli pieniędzy. Wszystko po to, aby nie doznał szoku finansowego. Zwłaszcza, że kontrakty w piłce nożnej są podpisywane na kilka lat.

- Mówiłem już nieraz, że władze żużla muszą ratować dyscyplinę, a nie tylko patrzeć na własny interes. Niektórzy myślą o tu i teraz, o aktualnym wyniku. Nikt nie zastanawia się nad tym, co będzie za kilka lat - mówi nam Jan Krzystyniak, były żużlowiec i trener.

Wprowadzenie "kroplówki finansowej" dla spadkowicza wymagałoby jednak zgody większości klubów PGE Ekstraligi. Musiałyby one porozumieć się ponad podziałami i podzielić tort finansowy na większą liczbę graczy. Taki pomysł nie przypadnie do gustu każdemu. Tym bardziej że część ośrodków od dawna nie zaznała goryczy porażki i spadku do niższej ligi. W Lesznie, Wrocławiu czy Zielonej Górze nie muszą się zatem martwić tym, że beniaminek po awansie ma trudne życie.

Czytaj także: Hampel lub Kurtz trafią do Rybnika?

- A może właśnie taki pomysł jest dobry? Może niech klub po spadku dostaje więcej pieniędzy. Nie musi ich nawet od razu wydawać. Może je trzymać w gotowości na awans i wydać potem na transfery - dodaje Krzystyniak.

Innym wyjściem, które zmieni sytuację na rynku transferowym może być jedynie powrót do KSM. - Bo mamy kluby bogate i biedne. Jeśli nic nie zrobimy, to sytuacja z problemem beniaminka i zabetonowanym rynkiem będzie się powtarzać. Jeśli chcemy równego poziomu, jeśli chcemy rozwoju dyscypliny w innych ośrodkach, to trzeba działać. Wprowadzenie KSM jest najłatwiejszym rozwiązaniem - podsumowuje Krzystyniak.

Czy warto rozważyć wprowadzenie tzw. kroplówki finansowej w polskim żużlu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (26):

  • Only Retro Speedway Zgłoś komentarz
    Ale namieszali, najpierw że nie chcą zawodnicy zmieniać barw mimo kuszenia kasą (to chyba dobrze nie), potem wniosek że trzeba płacić ale nie beniaminkowi tylko o dziwo spadkowiczowi, do
    Czytaj całość
    tego jeszcze brednie o KSM i jako ekspert Krzystyniak. Dobry materiał na najgorszy artykuł. I chyba nawet nie wspomniano o 10-zespołowej SE, za trudny wniosek
    • smok Zgłoś komentarz
      Co za brednie.
      • DanGW Zgłoś komentarz
        przeciez to bez sensu. porownanie do pilki gdzie oddanie zawodnika nie jest czyms prostym to bezsens. poza tym na co komu kroplowka? zeby nie doatac szoku pospadkowe? a kto im kaze robic w
        Czytaj całość
        nice lidze sklady eligowe? moga zrobic sklad zgodnie z budzetem i po sprawie. poza tym taka kroplowka wypaczalaby calkowicie nice lige. bo taki spadkowicz na dzien dobry bylby bogatszy o wplywy z eligi. to juz lepiej aby beniaminek w elidze mial wieksza pule. to ma sens. by stworzyl konkurencyjny sklad. ale apadkowicz? nie rozumiem tego kierunku.
        • FALUBAZ CHYNÓW Zgłoś komentarz
          Ale niby dlaczego beniaminek ma wejsc i wziac do skladu ...Madsena czy Sajfudinowa albo Vaculika? Albo kluby beda musialy oddawac wychowankow w imie KSM...Rola beniaminka to szkolenie
          Czytaj całość
          swoich i wyszukiwanie talentow na rynku a wcale nie musi awans zaraz zakonczyc sie spadkiem czego dowodem jest Motor. Niech sie wspinaja po drabince a nie, ze sypna pieniedzmi i od razu mistrz po awansie!!!
          • brak_zawodnika Zgłoś komentarz
            PS. Równie dobrze można zabronić podpisywania kontraktów kilkuletnich, bo to też psuje rynek i sprawia że beniaminek nie ma w czym wybierać, bo większość liderów wiążą ważne umowy
            Czytaj całość
            z ich klubami.
            • brak_zawodnika Zgłoś komentarz
              Z jakiej racji klub po spadku ma dostawać jakieś pieniądze? W takiej sytuacji już na starcie był by uprzywilejowany, bo miał by więcej kasy niż przeciwnicy i jak oni mieli by z takim
              Czytaj całość
              klubem konkurować. A beniaminek 1 ligi? Ci to w ogóle mieli by problemy z przeprowadzeniem transferów, tylko jakoś nikt o tym nie wspomina, a ciągle piszą tylko jak to w ekstralidze ciężko. Bardzo dobrze że tak jest, bo dzięki temu nie ma takich ludzi jak Nawrocki którzy naciągają zawodników. A gdyby z Lublinem była taka sama sytuacja? Wyglądało podobnie, bo Nawrocki też obiecywał złote góry zawodnikom, też niby miał kasę (podobnie jak Lublin) i wiadomo jak to się skończyło. Nawet apartamenty chciał dawać pod zastaw kontraktu, więc czym się różni od takiego Lublina który podobnie wielkie pieniądze proponował? Całe szczęście że nikt nie dał się skusić, bo kto wie jakby się to skończyło. A może okazało by się że Motor chciał dobrze, tylko się przeliczył? A tak wyciągnęli tylko Łagute i swoim tanim składem, za realne pieniądze zrobili wynik i zyskali wiarygodność u zawodników. Na to trzeba sobie zapracować, a nie narzucać przepisy i wciskać zawodników do beniaminka bez żadnej odpowiedzialności.
              • kibicujmy kulturalnie Zgłoś komentarz
                No zeby sie nie okazalo ze kazdy bedzie walczyl aby spasc z ligi i dostac kase
                • zulew Zgłoś komentarz
                  Kontrowersyjne propozycje. W rachubę wchodzi jedynie KSM, aby uniknąć dream teamów.
                  • KamazOsW Zgłoś komentarz
                    Wyjechał z pomysłem jak Kubica z Pit Stopu
                    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                      Jest spadkowicz jeszcze się końcówka zmagań ligowych nie skończyła co lepszy kąsek już jest rwany do siebie kontrakty dwu letnie. Beniaminek jak zwykle już tak jest nie jeden sezon nie
                      Czytaj całość
                      ma szans na kontrakt z dobrym zawodnikiem.Teraz dopiero centrala zobaczyła. Fani już od dawna trąbili że się źle dzieje Na tym portalu też było już pisane nie jeden raz,
                      • Hampelek Zgłoś komentarz
                        Że co? Spadkowicz z Ekstraligi ma być faworyzowany w 1 lidze, żeby inne zespoły nie miały szans? Co ty człowieku za bzdury wygadujesz? Zastrzyk finansowy powinien być, ale dla beniaminka,
                        Czytaj całość
                        aby mógł się odnaleźć w wyższej lidze. Taki zadatek powinien być finansowany między innymi z kilku % z kontraktu z telewizją.
                        • Marta Żmuda-Trzebiatowska Zgłoś komentarz
                          Aha, w drugim akapicie napisano, że Lublin pomimo dużej kasy nie mógł ściągnąc Vaculika i Kasprzaka, a potem piszą że to dlatego, że awansująca ekipa nie budżetu i trzeba dawać
                          Czytaj całość
                          kroplówkę finansową. Kompletnie niespójne
                          • ara Zgłoś komentarz
                            Tzw. kroplówka to wydaje mi się jest bardziej potrzebna drużnie która awansuje do E-ligi a nie tej która spadnie, jak już
                            Zobacz więcej komentarzy (13)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×