Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Eltrox Włókniarz z najlepszymi juniorami w lidze. "Beenhakker" pomylił Świdnickiego z Drabikiem

Statystyki nie kłamią. Nie Motor Lublin, a Eltrox Włókniarz Częstochowa posiada na ten moment najlepszy juniorski duet w PGE Ekstralidze, który tworzą Jakub Miśkowiak i Mateusz Świdnicki. Ciężka praca popłaca.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
Mateusz Świdnicki przed Wiktorem Lampartem WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Mateusz Świdnicki przed Wiktorem Lampartem

Ostatnie sezony to hegemonia juniorów Fogo Unii Leszno, czyli Bartosza Smektały i Dominika Kubery. Ten duet nie miał sobie równych. W tym roku sytuacja uległa zmianie, bo Smektała zakończył starty w kategorii młodzieżowej. Chyba nie ma osoby, która by przed rozgrywkami nie wskazywała, że pałeczkę pierwszeństwa przejmą juniorzy Motoru Lublin, czyli Wiktor Lampart i Wiktor Trofimow jr. Tymczasem nie pokazują oni w pełni swojego potencjału.

Na ten moment najbardziej efektywni są młodzieżowcy Eltrox Włókniarza Częstochowa. Podopieczni Marka Cieślaka jeszcze w tym sezonie nie przegrali biegu młodzieżowego - pięciokrotnie wygrywali, raz zremisowali. Tutaj jednak trzeba dodać, że zaliczyli podwójną porażkę przeciwko juniorom gorzowskiej Stali, ale mecz zostanie powtórzony, tym samym statystyka częstochowian wygląda imponująco.

W ostatnim meczu Lwów w Grudziądzu (45:45) prawdziwy koncert zaserwował nam Jakub Miśkowiak, który przeciwko MrGarden GKM-owi wywalczył aż 12 punktów w pięciu startach. - Zacznijmy od tego, kim jest Jakub Miśkowiak? Mistrzem Polski juniorów - retorycznie pyta Sławomir Drabik odpowiedzialny we Włókniarzu za szkółkę. - Chłopak ma już pewne doświadczenie, czyni postępy i sam stawia sobie coraz wyżej poprzeczkę - dodaje w rozmowie z naszym serwisem.

ZOBACZ WIDEO Pojedynek Pawlickiego ze Zmarzlikiem, pogoń Woffindena i nie tylko. Kronika 8. kolejki PGE Ekstraligi

Drabik to nie tylko szkoleniowiec adeptów i miniżużlowców, ale także ważna postać w teamie Mateusza Świdnickiego, którego na tym etapie sezonu można uznać za jedno z odkryć w PGE Ekstralidze. - "Świderek" miniony rok spędził w drugiej lidze, teraz jedzie w Ekstralidze, a to jest przepaść. Ciągle się uczy, jeszcze robi błędy. Dużo nauki przed nim, ale jest postęp. Cały czas pracujemy i nie poddajemy się - komentuje dwukrotny Indywidualny Mistrz Polski.

Świdnicki legitymuje się 28. średnią w lidze, Miśkowiak sklasyfikowany jest na 22. miejscu. Liczby mają imponujące. Świdnicki ma na rozkładzie np. wspomnianych na początku juniorów Motoru, Jarosława Hampela, Kennetha Bjerre, był też bliski pokonania Mateja Zagara.

- W Ekstralidze zrobić punkty nie jest łatwo, a on wygrywa biegi, więc bez dwóch zdań ma papiery na dobrego zawodnika - uważa towarzyszący mu w parku maszyn Sławomir Drabik. - Drzemie w nim potencjał, ale tak jak powiedziałem, sukces nie pojawia się znikąd, tylko musi być poparty pracą. Tylko dzięki niej może do czegoś dojść. Nie ukrywam, że na to liczę i dlatego z nim jestem - uzupełnia.

Nie brakuje też porównań sylwetek i stylu jazdy pomiędzy nim, a Mateuszem Świdnickim. Junior Włókniarza kapitalnie gimnastykuje się na motocyklu na łukach, jest elastyczny. On sam przyznał w rozmowie z naszym serwisem, że przyglądał się Sławomirowi Drabikowi (zobacz całość ->>).

Co na to legenda Włókniarza? - Przyznam szczerze, że wielu ludzi to zauważa. Kiedyś, gdy Mateusz był jeszcze zawodnikiem klubu z Krosna, zadzwonił do mnie "Beenhakker", czyli Lech Kędziora i pytał, czy jadę na torze w Gdańsku, bo takie ma wrażenie - śmieje się. - Sylwetka "Świderka" rzeczywiście może przypominać moją i myślę, że o to chodzi. Zawodnik ma się na motorze wyginać, być luźnym, a nie sztywnym jak patyk. Jazda ma bawić, nakręcać i trzeba z niej czerpać przyjemność. Nie można sprawiać wrażenia, jakby się to robiło za karę - twierdzi Drabik.

Czytaj również:
-> Miśkowiak wyrównał wynik Ułamka sprzed 24 lat z... Grudziądza

Czy tak dobra postawa juniorów Włókniarza jest dla ciebie zaskoczeniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5):
  • kibic1212 Zgłoś komentarz
    doping technologiczny .....zatacza coraz wieksze kręgi...?
    • lunch Zgłoś komentarz
      Można się wzruszyć widząc Drabika w tak zacnej roli (i tak skutecznego). Natomiast co ciekawe to właśnie supertrener Włókniarza Cieślak był przeciwnikiem powrotu do ligi polskich
      Czytaj całość
      juniorów. Mówił, że sobie nie poradzą i o to mam do niego żal. Gdyby nie przepis o polskich juniorach, Miśkowiak i Świdnicki byliby skazani na los Miturskiego, a i to nie wiadomo, czy nie skończą jak Czaja. Mało tego, gdyby tego przepisu nie było w latach 90. to śmiem twierdzić, że nikt nie znałby dziś nazwisk takich jak Ułamek czy Miedziński.
      • Zbigniew Marczyk Zgłoś komentarz
        panie Mateuszu retorycznie nie da się odpowiedzieć
        • D0M0 Zgłoś komentarz
          Pod jakim względem są najlepsi? Najwięcej punktów dla swojej drużyny przywieźli juniorzy z Wrocławia - 84. Na drugim miejscu ex aequo Unia Leszno i Falubaz Zielona Góra i 73 punkty
          Czytaj całość
          juniorów a dopiero na 4 miejscu jest Włókniarz z 63 punktami juniorów... Faktycznie najlepsi w lidze...
          • VisoR Zgłoś komentarz
            Mam nadzieję, że tegoroczna dyspozycja i ogólna prezencja torowa (chociażby od strony techniki) Mateusza to dla nas dobry zwiastun tego co będzie mógł dla nas na najbliższe zrobić
            Czytaj całość
            Sławek Drabik. Bo Miśkowiaka ciężko przypisywać naszemu klubowi, skoro tak naprawdę przyszedł z zewnątrz. Oczywiście współpraca ze Sławkiem mogła mu pomóc - i pewnie pomogła - się udoskonalić, ale mimo wszystko Kuba wychowankiem w tym sensie co Mateusz nie jest. Najbliższe lata nam pokazą na ile udaną infrastrukturę szkoleniową stworzyliśmy. Liczę że Świdnicki to pierwszy z wielu, a nie pojedynczy wystrzał.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×