Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Wybrzeże - Polonia. Chęć, walka, organizacja i atmosfera to za mało. Spadek bydgoszczan coraz bliżej

Abramczyk Polonia Bydgoszcz po sobotniej przegranej w Gdańsku (38:51) jest coraz bliżej spadku do 2. LŻ. - Mamy problemy ze zdrowiem mimo chęci, walki, dobrej organizacji i atmosfery - przyznał Krzysztof Kanclerz, kierownik drużyny znad Brdy.
Sebastian Zwiewka
Sebastian Zwiewka
Andreas Lyager WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Andreas Lyager

Mirosław Berliński (trener Zdunek Wybrzeża Gdańsk): W poprzednich spotkaniach zawsze nam czegoś brakowało. W końcu wygraliśmy pierwszy bieg i dzięki temu łatwiej było wejść w ten mecz. Zwycięstwo w wyścigu otwarcia to podstawa. Wreszcie swój dzień - na naszym torze - miał Jacob Thorssell. Szwed umie się skutecznie ścigać. Pochwalić należy również Krystiana Pieszczka, Kacpra Gomólskiego oraz pozostałych zawodników. To dobry prognostyk przed czwartkowym meczem w Gnieźnie.

Krzysztof Kanclerz (kierownik drużyny Abramczyk Polonii Bydgoszcz): Początek wcale nie był taki obiecujący z naszej perspektywy, ponieważ przegrywaliśmy 3:9. Przyjechaliśmy do Gdańska powalczyć o zwycięstwo, albo żeby przynajmniej wywieźć dobry rezultat. Pamiętaliśmy, że u siebie przegraliśmy tylko 43:46, więc wygrana mogła nam zapewnić trzy duże punkty. Gospodarze jednak zawiesili bardzo wysoko poprzeczkę. Mamy problemy ze zdrowiem mimo chęci, walki, dobrej organizacji i atmosfery.

Peter Kildemand (Zdunek Wybrzeże Gdańsk): Przyznam, że jechało mi się ciężko i w kilku sytuacjach czułem, że miałem pecha. Byłem naprawdę szybki, jednak za każdym razem coś było nie tak. Biegi z moim udziałem przerywano. W wyścigu z Dawidem Lampartem wyglądało to z mojej perspektywy tak, że on widział jak go wyprzedzam i upadł. Według mnie nie było to fair, ale taki jest żużel. W poprzednim starcie ja nie upadałem, kiedy walczyłem z rywalem. Mocno się starałem, ale nie było z tego punktów.

Kacper Gomólski (Zdunek Wybrzeże Gdańsk): Szło jak po grudzie, musiałem walczyć o każdy punkt i ogólnie było ciężko. W dwóch pierwszych wyścigach kompletnie nie miałem startu. Później się przełożyliśmy, coś tam w miarę znaleźliśmy i przywiozłem "dwójkę" z bonusem. W pierwszym biegu natomiast miałem troszkę pecha i szczęścia, bo zdefektował mi motocykl. Wybuchł silnik, odruchowo puściłem sprzęgło i wjechałem w taśmę. W tym samym momencie - albo nawet troszkę wcześniej - przewrócił się stojak, który stabilizuje taśmę i uderzył w moje koło. Szczęście w nieszczęściu.

Piotr Gryszpiński (Zdunek Wybrzeże Gdańsk): Jestem troszeczkę rozczarowany. W biegu młodzieżowym prowadziliśmy z Karolem Żupińskim 5:1, jednak niestety straciłem drugą pozycję na rzecz Tomka Orwata, który był szybki i dogonił nawet Karola. W pozostałych wyścigach z seniorami próbowałem powalczyć. Zmniejszałem dystans do Troya Batchelora, ale zabrakło. W ostatnim natomiast zepsułem start - puściłem sprzęgło na dwa razy i rywale byli już daleko z przodu.

David Bellego (Abramczyk Polonia Bydgoszcz): To na pewno nie był dla nas łatwy mecz. Jechałem w Gdańsku po raz pierwszy w meczu ligowym i ciężko było mi dopasować się do toru. Trzeba było tego dnia wychodzić bardzo dobrze ze startu, bo trudno jechało się na dystansie. Zdunek Wybrzeże wygrało, ponieważ było po prostu lepszym zespołem i gratulacje dla gdańszczan. My daliśmy z siebie wszystko, starczyło to na 38 punktów.

Tomasz Orwat (Abramczyk Polonia Bydgoszcz): Po takim wyniku nie mogę być zadowolony. W wyścigu młodzieżowym miałem prędkość, byłem zadowolony ze swojego motocykla. Po przegranym wyjściu spod taśmy wyprzedziłem rywala na dystansie, próbowałem wysforować się na prowadzenie, ale zabrakło czasu. Walczyłem do końca. Tor bardzo szybko się zmieniał. Chłopacy z Gdańska też mówili, że zawsze inaczej to wyglądało.

Kai Huckenbeck (Abramczyk Polonia Bydgoszcz): Za nami ciężki mecz. Tor był specyficzny i długo szukaliśmy odpowiednich ustawień. Teraz będziemy musieli wygrywać kolejne mecze i liczę na to że to się uda, by utrzymać się w eWinner 1. Lidze. Szanse ciągle są, szczególnie że przed nami dwa domowe mecze. Jestem optymistą i liczę na zwycięstwa.

Zobacz takżeŻużel. Wygrana ulgą dla Zdunek Wybrzeża. Gdańszczanie już myślą o kolejnym sezonie
Zobacz takżeŻużel. e-Winner 1 Liga. Zdunek Wybrzeże Gdańsk - Abramczyk Polonia Bydgoszcz 51:38 (galeria)

Czy spodziewałeś/aś się, że Zdunek Wybrzeże pokona Abramczyk Polonię?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (25):
  • Marobyd Zgłoś komentarz
    Maksiu, to nie wpadaj i nie będziesz miał wewnętrznych rozterek :))
    • Goldi Zgłoś komentarz
      wielka szkoda
      • Max Payne Zgłoś komentarz
        człowiek wpada po takim czasie a tu taki surprise, co to się porobiło :) widzę ze nawet sekta zaczęła krytykować proroka teraz to juz tylko piekło musi zamarznąć :D
        • AMON Zgłoś komentarz
          @Marobyd - Dlaczego jest tak źle bo przy budżecie 3.500.000 zł Rodzina Kanclerza zatrudniła Brzozowskiego dwóch gości z 2 ligi dwóch Francuzów którzy jeden jest co najwyżej solidną
          Czytaj całość
          drugą linią w e-Winner Lidze (Bellego) i 2 ligowca (Berge) pseudo ekstraligowca Batchlora który dołączył jako ostatnie koło ratunkowe znalazło się też miejsce dla egzotycznych wynalazków typu Ivacic więc jak widzisz całokształt jak na 3.500.000 zł wygląda tragikomicznie ale byle na Samolot było w trakcie meczu :)
          • Marobyd Zgłoś komentarz
            Gruby odpowiedz na jedno zasadnicze pytanie - skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle???
            • Mniej niz ZERO Zgłoś komentarz
              @Bartosz1980000: sie wzruszylem ;)
              • GRUBY Zgłoś komentarz
                No cóż bardzo szkoda że dopiero teraz lecimy pełnym składem.Niestety nerwy robią swoje i są upadki i nie potrzebne wykluczenia.Szkoda tym bardziej że wszystko idzie w dobra stronę
                Czytaj całość
                organizacyjnie i atmosfera faktycznie bojowa.Niestety są ludzi którym się nie podoba praca wykonana przez Pana Jurka.Szybki zanik pamięci ...siega coraz większe grono bo coś tam usłyszeli tudzież ktoś coś przekazał nie do.końca.prawde dodał od siebie i wychodzą cyrki.Cos tam wiedzą tylko nie wiedzą w którym kościel bo ma dzwony...najgorsze że każdy w brednie zaczął wierzyć...no nic niech Pan Jurek dalej robi swoje A będą wtedy znowu to nosić jak w zeszłym roku na rękach...
                • gieras Zgłoś komentarz
                  Jesteście pewni ,że Kanclerzowie uciekli w trakcie meczu?Widzieliście czy ktoś napisał A wszyscy łykneli?no bo skoro uciekli to jakim cudem Krzysztof był na konferencji po meczu?może
                  Czytaj całość
                  poprostu po meczu polecieli?
                  • Bartosz1980000 Zgłoś komentarz
                    Polonia spadnie, taka prawda. 2 liga juz stoi przy bramie i czeka. W skladzie sa zawodnicy w ogole nie powinni znalezc sie w zespole 1 ligi typu Brzozowski, Berge, Ivacic. Na 2 lige
                    Czytaj całość
                    spisza sie pewnie super i beda kozaki. Apator pokazal ze mozna spasc, tez kibice wyzywali, chcieli wywozic caly klub na taczkach, zbudowac teraz kapele ktora rozjedze 2 lige jak Apator 1 no i sukces gwarantowany. Polonia sie obudowala, za szybko udal sie awans do 1 ligi, czasem szybciej nie zanczy lepiej. Panie Jerzy prosze dalej dzialac, tylko zajac sie organizacja i sponsorami a nie prowadzeniem druzyny, terener musi to ogarnac i jak nie bedzie szlo to on bedzie sie tlumaczyl a nie Pan. Wtedy moze Pan jezdzic na kazde GP, nawet leciec odrzutowcem na koniec swiata i nikt nie bedzie sie czepial. Nawet jak zrobi Pan 10 rzeczy dobrze a 3 zle to i tak kibic bedzie wyzywal za te zle zrobione bo kto bedzie pamietal o tych dobrych. Tak to juz jest ten swiat zbudowany. Pozdrawiam z Grudziadza.
                    • Złocisty Zgłoś komentarz
                      Ta ucieczka z meczu ligowego własnej drużyny na GP była bardzo słaba. Wizerunkowo fatalnie to wyglądało. Zespół walczy o utrzymanie a Kanclerz myk w samolocik i leci się pobawić.
                      Czytaj całość
                      Pokazał co jest dla niego najważniejsze. Te jego pseudo rekordy naprawdę nikogo nie interesują. Jak tak bardzo chciał jechać na GP, to trzeba było od razu jechać do Gorzowa, a zespół przekazać komukolwiek pod pretekstem potrzeby zmian w zespole. I w Gorzowie powinien być oczywiście przebrany za starą babę, żeby nikt go nie poznał, a nie się afiszować, że ma załatwiony przelot. Żenada. Szkoda mi Polonii, bo stadion coraz ładniejszy, a tor fantastyczny do ścigania. Szkoda tego na drugą ligę.
                      • brudnagira Zgłoś komentarz
                        Atmosfera jest ale chyba śmierdząca...... Nie rozumiem dlaczego Kanclerz nie ma trenera, który ogarnie tą bandę w parkingu? Nie rozumiem dlaczego Tomek Gollob nie kręci się w parkingu
                        Czytaj całość
                        podczas najważniejszych meczów. Jego rola "dyrektora sportowego" jest symboliczna, bo przecież on najlepiej się czuje w akcji i jego pomoc bardzo by się przydała. A może nie chce, bo sa jakieś powody? Rozumiem pech Polonii spowodowany kontuzjami ale decyzje taktyczne po kontuzji Bellego były żadne. Zatrudnienie Troya zbyt późne, odsunięcie Brzozowskiego zbyt późne, ZZ można było zastosować w dwóch ważnych meczach ale cóż....Na 99% Polonia jest w 2 lidze i już dziś powinny być wykonywane delikatne rozmowy o przyszłości, bo inaczej Polonia zniknie z żużlowej mapy.
                        • Marobyd Zgłoś komentarz
                          Przypomina mi się 2013, kiedy Polonia walczyła o utrzymanie, a Deresiński pojechał sobie na wakacje do Chorwacji...
                          • Mniej niz ZERO Zgłoś komentarz
                            A dlaczego uzywacie zwrotu "pan" kanclerz? przeciez to mniej niz zero
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×