Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Adam Krużyński o ekwiwalencie za szkolenie. "Musi być, bo inaczej nikogo nie namówimy na inwestycję w szkółkę"

W ostatnim czasie spore emocje budzi kwestia ekwiwalentu za wyszkolenie juniora i kwoty, które kluby są gotowe płacić za nic nie gwarantujących młodzieżowców. - To świadczy o płytkości tego rynku. Ekwiwalent musi być - mówi Adam Krużyński.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Adam Krużyński WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Na zdjęciu: Adam Krużyński

- Moim zdaniem jeśli nie będzie solidnego ekwiwalentu dla klubu, który szkoli wychowanków, to też nie namówimy nikogo, by inwestował mocno w szkółkę żużlową. Oczywiście musimy wyodrębnić niektóre przypadki, gdy obok klubu, rodzice są bardzo zaangażowani w szkolenie. Mamy przecież sytuacje, że zdarzają się adepci, którzy od najmłodszych lat prowadzeni są przez rodziców, czy wspierani finansowo przez inne osoby. Wtedy ta rola klubu w inwestowaniu w takiego chłopaka jest zupełnie inna. Wydaje mi się, że takie sytuacje trzeba byłoby też usankcjonować prawnie - uważa Adam Krużyński z rady nadzorczej toruńskiego klubu.

Zupełnie inaczej wygląda kwestia, gdy młody adept przychodzi do szkółki i tylko klub w niego inwestuje. - Jeżeli od początku do końca jest on finansowany oraz edukowany przez klub, to nie wyobrażam sobie, że taki ośrodek nie mógłby czerpać z tego tytułu korzyści w przyszłości w postaci ekwiwalentu. Cały profesjonalny sport oparty jest przecież o tego typu prawa, które pozostają po stronie klubu. Popatrzmy na piłkę nożną, która poprzez szkolenie piłkarzy i ich transfery buduje swój potencjał biznesowy. W wielu klubach wpływy z transferów zaczynają odgrywać sporą rolę również po stronie przychodów klubu - zaznacza Adam Krużyński.

Fakt, że w ostatnim czasie kluby są gotowe płacić duże pieniądze za juniorów, którzy nie mają jeszcze wyrobionych nazwisk ani wielkich osiągnięć, źle świadczy o podaży młodych żużlowców. - To pokazuje o płytkości tego rynku, jeśli chodzi o juniorów. Popyt na zawodników do lat 21 jest duży, bo są oni potrzebni w każdym klubie. To powoduje taką koniunkturę. Ciężko jest "wyprodukować" swojego wychowanka, bo to nie jest tylko kwestia pieniędzy, ale także know how o szkoleniu. Nie sztuką jest doprowadzić młodego człowieka do egzaminu. Chodzi przecież o jakość samego szkolenia, wytrwałość tych juniorów, ich zaangażowanie i skupienie na sporcie - podkreśla nasz rozmówca.

- Dzisiaj mamy z tym kłopot. To jest problem młodego pokolenia, a nie tego, czy kluby mają wystarczająco dużo pieniędzy i pomysłu, by szkolić adeptów. Przede wszystkim trzeba tych młodych ludzi zainteresować sportem, przyciągnąć do szkółki, wyszkolić, a przy tym nie zepsuć. Przecież w wielu przypadkach pobudką do uprawiania żużla są potencjalne pieniądze, które może zawodnik zarobić. Kiedyś, jak do szkółki przychodzili Wiesław Jaguś czy Tomasz Bajerski, to oni z tyłu głowy nie mieli kasy, tylko chcieli szybko jeździć na motocyklach. Jeśli już były inne pobudki to, to żeby być osobami rozpoznawalnymi czy popularnymi. Pieniądze wtedy nie były motorem napędowym do uprawiania sportu. Oni robili to z olbrzymiej pasji - kończy Adam Krużyński.

Zobacz także: Robert Jucha wspomina jazdę w parze z Hansem Nielsenem
Zobacz także: Apator odbudowuje dawną potęgę

ZOBACZ WIDEO Matej Zagar gościem "Żużlowej Rozmowy". Obejrzyj cały odcinek!

Czy klubom opłaca się szkolić własnych wychowanków?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14)
  • Wolny Wydech Zgłoś komentarz
    Ja bym chciał zwrócić też uwagę że młodzieżowiec który ma gwarancję jazdy w lepszym klubie w lidze wyższej, szybszą ma możliwość rozwoju i tak naprawdę aż do wieku seniora jest
    Czytaj całość
    także szkolony przez klub który go zatrudnił i w którym jeździ. To nie jest tak że później odcina się tylko kupony. To tak na marginesie.
    • RECON_1 Zgłoś komentarz
      Ekwiwalent tak,ale jesli gosc jest juz seniorem -patrz casus pewnego mlodziana z Leszna - to na jakirj podstawie mialby in byc placony?
      • Wasylczuk Zgłoś komentarz
        @MarekGorzów: Spiep..rzaj stąd podszywaczu.Nie wysilaj się bo i tak wszyscy już wiedzą,że nie jesteś z Gorzowa
        • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
          To takie polskie.Większość niech bierze przykład z Lokomotivu , tam non stop jest jakaś perełka , która w przyszłości będzie chociażby solidnym ligowcem.Bawią się tym żużlem i
          Czytaj całość
          widać , że stawiają na młodzież a w naszych klubach (oczywiście nie wszystkich ) ? Najlepiej , żeby przyszedł adept z teamem , sponsorami itd a klub tylko da mu możliwość trenowania na torze.Chyba lepiej inwestować długofalowo w swoich regionalnych chłopaków niż wydawać później spore sumy na zawodników , którzy nic wielkiego nie prezentują i nie są gwarantem żadnej jakości.
          • Time vel Netto Zgłoś komentarz
            To co mówi Pan Krużyński to jest oczywistość . Powinna być ustalona kwota ryczałtowa za wyszkolenie juniora , najlepiej za każdy rok szkolenia . Drugą pozycją powinna być kwota
            Czytaj całość
            uzależniona od klasy sportowej juniora (klasy A,B,C,D ) . Problem mam z zaangażowaniem środków rodziców , rodzice jak to rodzice , mogą mocno przesadzić z inwestycjami w szkolenie syna.....może i tu też wprowadzić jakąś kwotę ryczałtową ?
            • Kacper.U.L Zgłoś komentarz
              Tak jest.Musi być i jest coś na rzeczy przecież to idzie wywąchać w Apatorze tej szkółce znaczy bo ot tak normalnie Krużyński o tym ekwiwalencie nie mówiłby.Za rok,dwa czy trzy być
              Czytaj całość
              może inni będą zmuszeni do zapłacenia tego haraczu Apatorowi za jakiś diamencik.Chyba,że będzie to już zakazane i to pech będzie ja prdl jak ten start sezonu pod górkę.No i znów szydera z Pacanowa.Co oni wam qwa zrobili się pytam?:)Jak nie wychowanek to worek medali w gablotach Pacanowa lub wątek o ekwiwalencie ewidentnie schowany w wątek o Apatorze.Szok.Apeluję,opamiętajcie się.
              • MarekGorzów Zgłoś komentarz
                Pan Krozynski ma rację. My to wiemy doskonale w Gorzowie gdzie szkolimy na potęgę kolejne diamenty pokroju naszego Bartka. Pytanie tylko kiedy wezmą się w końcu za te pseudo kluby z
                Czytaj całość
                Lublina, Częstochowy czy Wrocławia
                • GRUBY Zgłoś komentarz
                  No cóż prawda jest taka ze każdy klub kalkuluje czy szkolić młodzież i inwestować czy tez podkupić mlokosa juz wyszkolonego który daje nadzieje na zawodnika.Moim zdaniem jeśli kluby
                  Czytaj całość
                  będą częściej kupowały niż szkoliły to za parę lat sport zuzlowy zniknie na dobre.
                  • motogonki Zgłoś komentarz
                    Ekwiwalent należy podwyższyć. 120 tyś za rok szkolenia to stanowczo zbyt mało. Taki Rusko czy Kępa za młodych powinni płacić po bańce.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×